Mentionsy

8:10
8:10
09.05.2025 04:00

Rosyjska dezinformacja. Czego uczy nas przykład Mołdawii

W Magazynie "Wyborczej" Aleksandra Sobczak rozmawia z Joanną Sosnowską, dziennikarką technologiczną, która pojechała do Mołdawii, by sprawdzić jakie techniki dezinformacji stosowała Rosja przed tamtejszymi wyborami. Czy te same mechanizmy Rosja mogła przenieść do Polski, by wpłynąć na wynik naszych wyborów prezydenckich? Jaką rolę pełnią tu big techy? I co to jest „zgniły śledź”? Podcast powstał w ramach projektu The Eastern Frontier Initiative (TEFI) współfinansowanego przez Unię Europejską. Wyrażone poglądy i opinie są poglądami i opiniami autorów i niekoniecznie odzwierciedlają oficjalne stanowisko UE, która nie może ponosić za nie odpowiedzialności. Więcej podcastów na: https://wyborcza.pl/podcast. Piszcie do nas w każdej sprawie na: [email protected].

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 12 wyników dla "Rosja"

I już na rok wcześniej Rosja uruchomiła tam cały swój arsenał taki cyfrowy i rzuciła na ten rynek wszystko, co mogła, czyli rzuciła dezinformację, rzuciła kupowanie głosów, rzuciła takie fałszywe reklamy, rzuciła deepfake'i, rzuciła chipfake'i, czyli wpływ sztucznej inteligencji do tego wszystkiego.

Rosja wygrywa, można powiedzieć tak, że te rzeczy, o których mówisz, ten wpływ przez technologię, służby rosyjskie po prostu mają sukces.

Natomiast ja tam też właśnie pojechałam po to, żeby zaobserwować, w jaki sposób Rosja próbuje mieszać w wyborach, na przykładzie Mołdawii, na przykładzie Rumunii, po to, żeby sprawdzić, czy te same mechanizmy można przenieść do Polski.

No to nagle... Kraj jest też bardzo biedny, do tego jeszcze wrócimy, ale powiedziałeś, że rząd próbował się kontaktować z big techami, no bo to jest główna platforma, na której Rosja sobie szarżuje.

Jak wygląda to, co robi Rosja u nas w porównaniu do tego, co robi w Mołdawii?

Pamiętaj, że Rosja wydaje 2 miliardy dolarów na dezinformację.

I co więcej, Rosja doskonale zna wszystkie bolączki krajów, które chce destabilizować.

Więc to oczywiście pokazuje, że po pierwsze Rosja wiedziała, gdzie uderzyć, wiedziała, że te serwisy pirackie są równie atrakcyjnym miejscem do osiągnięcia dezinformacji jak serwisy społecznościowe, a po drugie uderzyła w coś bardzo kruchego, czyli w takie bezpieczeństwo finansowe.

Rosja w Ukrainie prowadzi tzw.

Nie napawa mnie rozmowa z tobą entuzjazmem, ani optymizmem co do tego, że nasza demokracja na pewno przetrwa, bo niestety jak się słyszy o tych pieniądzach, które wydaje Rosja i o tym, jak bardzo dynamicznie też się adaptuje do nowych technologii, inwestuje w nowe formy przekazu, no to niestety widać, że ani rządy, ani media nie są tak szybkie i tak elastyczne.

Czy jest jeszcze coś, co przychodzi ci do głowy, co moglibyśmy zrobić, żeby na najbliższe polskie wybory Rosja miała mniejszy wpływ niż na to, co zrobiła w Rumunii i w Mołdawii?

Uczenie się o tym, jakie Rosja prowadzi narracje, czyli jakie przekazy chce nam wstrzyknąć, jakie są techniki, czyli za pomocą jakich technik manipulacji chce to zrobić.