Mentionsy

8:10
8:10
06.02.2026 05:00

Radosław Leniarski o tym, jak się relacjonuje zimowe igrzyska olimpijskie

Radosław Leniarski wstaje nad ranem, żeby zobaczyć, jak skacze Małysz. „Olimpijskim” autobusem ma dojechać na dziewiątą. I prawie dojeżdża, ale gdy na belce ustawiają się przedskoczkowie, autobus z Radkiem na pokładzie utyka w korku kilometr od celu. Kierowca, typ samuraja, jest nieubłagany i nie chce wypuścić kipiących z frustracji dziennikarzy. W końcu Leniarski nie wytrzymuje. Otwiera okno, wyskakuje na jezdnię, a za nim siedemdziesięciu pozostałych dziennikarzy. Małysz zajmuje w tych zawodach trzydzieste któreś miejsce. Tę i inne anegdoty Radosława Leniarskiego usłyszała Aleksandra Sobczak w najnowszym odcinku Podcastu o dziennikarstwie, który publikujemy w dniu otwarcia XXV Zimowych Igrzysk Olimpijskich. Więcej podcastów na: https://wyborcza.pl/podcast. Piszcie do nas w każdej sprawie na: [email protected].

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 3 wyniki dla "Gano"

No to były takim totalnym odkryciem, coś zupełnie nowego, nowy świat, nowe doznania, no bo to była Japonia, Nagano, 1998 rok.

Choćby z tego powodu, że są olbrzymie trudności komunikacyjne, że zwykle te igrzyska toczą się w mniejszych miejscowościach, w oderwanych trochę od tych głównych centrów krajów, na przykład w Japonii Nagano.

Zresztą, jeżeli już o tym mówimy o korkach, no to właśnie na Gano, moje pierwsze zimowe igrzyska, to przeżyłem tam taki moment,