Mentionsy
Konstanty Gebert o sytuacji w Izraelu i na Bliskim Wschodzie
Michał Olszewski gości znakomitego dziennikarza, redaktora, reportera i pisarza Konstantego Geberta – autora m.in. takich książek jak „Pokój z widokiem na wojnę. Historia Izraela” oraz „Ostateczne rozwiązania. Ludobójcy i ich dzieło”. Co dzieje się ze społeczeństwem izraelskim? Czy ostatnie napaści wobec przedstawicieli świata chrześcijańskiego świadczą o tym, że już nie tylko muzułmanie są wrogami Izraela? Czy radykalizacja nastrojów w Izraelu jest wynikiem szoku po ataku Hamasu z 7 października 2023 roku, czy też raczej efektem bezkarności i poczucia siły? Jak przerażającą postacią jest Itamar Ben-Gwir? I czy Benjamin Netanjahu kontroluje jeszcze sytuację w swoim rządzie? Dlaczego, mimo toczonych wojen i przeżytych traum, społeczeństwo Izraela wciąż znajduje się wśród 10 najszczęśliwszych społeczeństw świata? Więcej podcastów na: https://wyborcza.pl/podcast. Piszcie do nas w każdej sprawie na: [email protected].
Rozdziały (6)
Podróżnicy opowiadają o ataku na siostrę zakonną w Izraelu, co jest częścią większej wrogości wobec społeczności chrześcijańskiej.
Redaktor analizuje sytuację w Izraelu, wskazując na wzrost radykalizmu i bezkarności w armii.
Redaktor omawia sprawy zbrodni wojennych w Izraelu, w tym procesy prawnego charakteru.
Analiza sytuacji wewnętrznego w Izraelu, w szczególności negocjacji i koalicji w rządzie Benjamina Netanyahua, w tym wpływ faszystowskich i religijnych formacji na jego decyzje polityczne.
Analiza poparcia Izraelczyków dla wojny z Iranem oraz krytyka polityki premiera Netanyahua, skupiając się na jego bezwzględnym poparciu i potencjalnych konsekwencjach.
Analiza strategii wojennej Izraela wobec Iranu, w tym użycia dronów i ich wpływ na sytuację w regionie, oraz krytyka decyzji politycznej.
Szukaj w treści odcinka
O sytuacji w Izraelu i na Bliskim Wschodzie.
Książek pokój z widokiem na wojnę, historia Izraela oraz ostateczne rozwiązania ludobójcy i ich dzieło.
Proponuję, żebyśmy zaczęli, panie redaktorze, od Izraela i od tego, co się w Izraelu dzieje.
Zdarzenie z południowego Libanu, kiedy izraelski żołnierz zniszczył figurę Jezusa na krzyżu.
Co dzieje się ze społeczeństwem izraelskim?
I z całą pewnością jest to jeden z rezultatów szoku, jaki Izrael przeżył po ataku Hamasu 7 października.
Rzecz w tym, że służby izraelskie nie palą się do tego, by interweniować, jeżeli sprawa nie została nagłośniona.
I ja nie mam cienia wątpliwości, że przedstawiciele władz izraelskich, że przeprosili za ten incydent, są nim szczerze zawstydzeni.
Z jednej strony takiego wycofania się, zamknięcia się w sobie na skutek ataku Hamasu i bardzo wrogiej reakcji świata na izraelską reakcję na ten atak.
Wiemy, że Izraelska Prokuratura Wojskowa toczy prawie 80 postępowań w sprawie możliwych zbrodni wojennych w Gazie, no ale żadne nie zakończyło się w sądzie.
Przed tym armia izraelska ostrzegała.
W związku z tym chciałem pana zapytać, czy pan dostrzega w Izraelu radykalizację, bo ona z mojego punktu widzenia jest oczywista, jeśli mówimy o nastrojach i czy ta radykalizacja
Mówi się o tym, że Izrael staje się hegemonem Bliskiego Wschodu.
Widać wyraźnie, że Izrael czuje się coraz mocniejszy, więc być może ten
To, co jest interesujące, to jest to, że najwyraźniej rząd izraelski nie zamierza z tym walczyć, nie postrzega w tym zagrożenia.
I to jest rzeczywiście bardzo zła wiadomość dla wszystkich tych, którzy mogą napotkać na swojej drodze izraelskich funkcjonariuszy.
Jest to bardzo zła wiadomość dla samego Izraela oczywiście.
Co do tego, że Izrael jest hegemonem.
Izrael jest w tej chwili na Bliskim Wschodzie niewątpliwie największą potęgą wojskową.
Wcześniej takie poczucie nieograniczonej mocy sprawczej Izraelczycy mieli po nieoczekiwanym zwycięstwie w wojnie sześciodniowej w 67 roku, kiedy pokonali trzy armie arabskie.
odnieśli niebywałe zwycięstwo i to zwycięstwo im przyćmiło zdrowy rozum, czego konsekwencją w 7 lat później była wojna Jom Kipur, której Izrael się nie spodziewał, ponieważ sztab Armii Izraelskiej zakładał, że skoro nie ma takiej kombinacji sił wojskowych na Bliskim Wschodzie, która mogłaby pokonać Armię Izraelską, no to wojny nie będzie.
I w rezultacie wojna Joim Kipur na początku wyglądała jak katastrofalna klęska Izraela.
Podobne zadufanie sprawiło, że Izrael zlekceważył niemal dokładnie co do dnia w pół wieku później hamasowskie zagrożenie z gazy, co zaowocowało rzezią z 7 października.
Izraelczycy obiektywnie mają prawo uważać, że są, nie licząc Turcji, największą potęgą militarną na Bliskim Wschodzie.
był ten szampan w rękach koalicjanta Benjamina Netanyahu i Tamira Ben-Gwira po tym, jak Izrael uchwalił zupełnie okrutne, bezprawne rozwiązanie ustawowe, które pozwala karą śmierci karać wewnątrz kraju Izrael palestyńczyków.
Wskazanie z tego paragrafu Izraelczyka, który nie jest palestynczykiem, jest tak naprawdę niemożliwe.
nadaje obowiązek orzechania kary śmierci w wypadku aktów terrorystycznych popełnionych w intencji uniemożliwienia istnienia Izraela jako państwa żydowskiego.
No to jest faszystowski polityk, któremu armia izraelska odmówiła prawa służby wojskowej, stwierdzając, że osoba w takich poglądach z bronią w ręku stanowiłaby zagrożenie dla swojego otoczenia.
W obliczu tych bardzo budzących niepokój i godnych napiętnowania zmian w Izraelu stało się możliwe mówienie o Izraelu wszystkiego.
Stwierdzenie, że Izrael jest jakoby ludobójczym państwem rasistowskiego apartheidu albo rasistowskim państwem apartheidowego ludobójstwa, to już nie robię nikim wrażenia, mimo że jest to bezsens.
Izrael nie popełnia ludobójstwa.
Izrael nie jest państwem apartheidu.
gdzie Mariusz Zawadzki, dziennikarz z doświadczeniem blisko wschodnim, chętnie publikowany przez polskie media, usiłuje wytłumaczyć, dlaczego mimo dość dramatycznej sytuacji, w jakiej Izraelczycy się znajdują, po raz kolejny lądują w dziesiątce najszczęśliwszych społeczeństw świata.
No, Mariusz Zawadzki pisze, no dlatego, że Izraelczykom najwyraźniej sprawia przyjemność, że niszczą wszystko wokół.
Po pierwsze, nie wiem czy Zawadzki zadał sobie trud przeczytania raportu, czy tylko czytał jego streszczenie, ale autorzy raportu wyjaśniają dlaczego Izraelczycy czują się szczęśliwi.
Przede wszystkim jest to ze względu na bardzo dobre warunki materialne życia w Izraelu, a po drugie ze względu na ogromny solidaryzm społeczny, którego rzeczywiście w innych bogatych społeczeństwach nie ma.
Po drugie, jeżeli Zawadzki miał rację i rzeczywiście Izraelczycy się cieszą, bo zabijają, no to od wybuchu wojny w Gazie ten wskaźnik zadowolenia powinien wzrosnąć, a spada.
co potwierdza tę tezę, że o Izraelu dzisiaj można powiedzieć wszystko i mówi się to.
Ja bym powiedział, panie redaktorze, że Izrael sam o sobie mówi wszystko i będę bronił tekstu Mariusza Zawadzkiego.
A najlepszym dowodem na to, że Izrael mówi sam o sobie wszystko jest ten wielki raport Harecu sprzed kilku dni.
Więc myślę, że nie tylko świat w ten sposób opowiada, ale również w samym Izraelu taka refleksja nabrzmiewa.
Natomiast ja chciałem pana zapytać, jeśli zeszliśmy na temat tego, nazwijmy to mało szczęśliwie, dobrostanu Izraela i tego, że
mimo toczonych kolejnych wojen w statystykach, badaniach, społeczeństwo izraelskie sprawia wrażenie szczęśliwego, czy jednocześnie to jest społeczeństwo straumatyzowane?
Izrael jest w stanie wojennym od 80 lat.
Natomiast tak, Izrael jest społeczeństwem straumatyzowanym, co widać na rozmaitych wskaźnikach.
Wzrost przemocy w rodzinie, która jeszcze 30 lat temu była zjawiskiem w Izraelu właściwie nieznanym.
Więc uczyciel społeczeństwa izraelskie jest społeczeństwem stromatyzowanym, co nie sądzę by dawało prawo, by stawiać mu dowolne oszczędne zarzuty.
Izrael nie był w stanie wyłonić większości, mieliśmy pięć razy wybory w ciągu czterech lat.
Izrael był, podobnie jak Polska dzisiaj, krajem podzielonym na pół i były możliwe przesunięcia wewnątrz każdego elektoratu, natomiast nie między nimi.
A w Izraelu zawsze jakiś niewielki procent głosów oddawanych na faszystowską skrajną prawicę się marnował, ponieważ faszyści nigdy nie byli w stanie przekroczyć progu wyborczego niskiego 3,75%.
Argument bezpośredni jest taki, że młodzież ludzko-ortodoksyjna ma ważniejsze czy na głowie, że ona broni Izraela studiowaniem tory i modlitwą.
Natomiast dla reszty Izraela, zwłaszcza w sytuacji, kiedy Izrael toczy wojnę lądową na dwóch frontach, w Gazie i w Libanie i musi mobilizować rezerwistów,
To, że 20 tysięcy młodych ludzi rok w rok nie służy w wojsku, a za nich giną ci, którzy w wojsku służą, jest dla izraelskiego wyborcy czymś niepojętym i samo to bardzo szkodzi pozycji Netanyahu.
Izraelska Sprawiedliwość jest niezależna.
że trzeci premier ma teraz postępowanie i to nie dlatego, że izraelska klasa polityczna jest jakoś szczególnie skorumpowana, tylko dlatego, że izraelska prokuratura i sądownictwo są jeszcze rzeczywiście niezależne.
Jeśli pamięć mnie nie myli, te ostatnie marcowe sondaże przeprowadzone w Izraelu pokazywały, że 90% Izraelczyków, którzy nie są Palestyńczykami,
Iran jest zagrożeniem egzystencjalnym dla Izraela.
Do niedawna było to jedyne państwo członkowskie ONZ, które głosiło zniszczenie innego państwa członkowskiego jako cel swojej polityki zagranicznej, zniszczenie Izraela był oficjalnym celem Iranu.
I Izraelczycy byli zdania, całkiem zasadnie, że skoro Iran najwyraźniej nie zamierza zmienić swojej polityki, to konfrontacja zbrojna z Iranem jest czymś koniecznym i pożądanym.
Mówimy o tym, że wspomniał pan o tym, panie redaktorze, że o Izraelu można w tej chwili powiedzieć wszystko.
Ja stoję na stanowisku, że Izrael sprawia wiele, żeby można było powiedzieć o nim wszystko.
Rozmawialiśmy na łamach Gazety Wyborczej z Mati Friedmanem, bardzo dobrym dziennikarzem izraelskim, który na pytanie naszego dziennikarza
o to w jakim celu nastąpił, dobrze niech będzie, atak na Iran, odpowiedział, nie będę udawał, że Izrael zaatakował Iran z altruistycznych powodów, oczywistym jest, że zrobił to wyłącznie dla siebie.
I jeszcze jedna historia z ostatnich tygodni, ujawnione notatki z ambasady USA w Izraelu pokazujące, że
Oczywiście, że Izrael poszedł na wojnę z Iranem w swoim interesie.
Iran toczy wojnę z Izraelem od ataku na ambasadę izraelską w Argentynie w 1992 roku.
poprzez zbrojenie Hezbollachu i Hamasu, po bezpośredniej ataki na terytorium Izraela w 1924 i 1925.
Oba państwa toczą ze sobą niewypowiedzianą wojnę, więc nie ma nic dziwnego w tym, że Izrael
A czy cele z pańskiego punktu widzenia, jakie postawił sobie Izrael, decydując się na taki ruch, zostały osiągnięte, czy nie?
Ani Amerykanie, ani Izraelczycy nie byli w stanie tego osiągnąć w Iranie.
Te drony oczywiście wymagają pięciu, sześciu godzin, żeby dolecieć na terytorium Izraela i są zestrzeliwane.
Czy Izrael miał dobre informacje wywiadowcze, ale celowo wpuścił Trumpa w maliny, żeby namówić go na udział w wojnie, czy jednak sam się pomylił i niedocenił Iranu?
Ostatnie odcinki
-
Kwaśniewski i Michnik: Wybory 4. czerwca dały n...
04.06.2026 03:55
-
Rok prezydentury Karola Nawrockiego pod znakiem...
03.06.2026 04:00
-
Poczobut tłumaczy dlaczego chce wrócić na Białoruś
02.06.2026 04:00
-
Człowiek Roku „Gazety Wyborczej”: Debata Adama ...
01.06.2026 11:08
-
Czarnek wypina pierś w Krakowie, a Nawrocki to ...
29.05.2026 04:00
-
Michnik: Oby miłość Trumpa była pocałunkiem śmi...
28.05.2026 04:00
-
Czy gospodarka Rosji upada?
27.05.2026 04:00
-
Kulisy odwołania Aleksandra Miszalskiego
26.05.2026 04:00
-
Trump jednak przyśle żołnierzy. Péter Magyar od...
25.05.2026 04:00
-
Płk Matysiak: Stany Zjednoczone są naszym sojus...
23.05.2026 05:05