Mentionsy
Katarzyna Włodkowska o trudach dziennikarstwa śledczego, które jednak ma siłę wpływania na zmiany społeczne
W magazynowym wydaniu Aleksandra Sobczak rozmawia z Katarzyną Włodkowską, reporterką "Dużego Formatu", w którym ostatnio ukazał się jej głośny reportaż "Nietykalna. Alternatywna historia psychoterapeutki Wioli Rebeckiej". Rozmawiają nie tylko o kulisach powstawania tego tekstu, ale również o wszystkim tym, z czym się wiąże wchodzenie w historie najcięższego kalibru. Jak z takich historii wychodzić? Jak wrócić do normalności? I dlaczego mimo to trudno o ciekawszą i bardziej satysfakcjonującą pracę? Więcej podcastów na: https://wyborcza.pl/podcast. Piszcie do nas w każdej sprawie na: [email protected].
Szukaj w treści odcinka
Dlatego, że opisywałaś historię bardzo dużej, masowej manipulacji.
Natomiast to, co było dla mnie najtrudniejsze i mnie zaskoczyło także w związku z tym, że jednak opisuję psychoterapeutkę i jednak odbiorcami tego, co ona robi, jest w dużym stopniu środowisko, bo w takim się porusza.
Wpisy na Facebooku.
A skoro jest konflikt, to może ja nie powinnam opisywać tej sprawy.
Jeżeli on opowiada o wpływie na swoją rodzinę, a następnie angażuje się również jako, jak twierdzi zresztą osoba pochodzenia żydowskiego, żydówka z Warszawy, jak to jedna z PiS-ów przedstawiała, angażuje się w przemoc najbardziej...
Tak, one są wpisane w twoje życie, one też błędy powodują, że bardzo się rozwijasz jako człowiek, ja to zawsze mówię.
Po roku 2017 roku, kiedy napisałam taki reportaż, który też w dużym stopniu właśnie zmienił moje życie, ale też zawodowo.
w jaki sposób uwodzili, no to bardzo, bardzo takie otwierające, ale ona w pewnym momencie takie coś pisze, że też miała taki moment, że to jest jednak dla niej za trudne, że nie chce tego robić, że jakieś tam koszty emocjonalne ponosi, bo dlaczego miałaby nie ponosić, bo to...
Ale pisze, że w pewnym momencie otrzymała takiego wniosku, że pokonała już tyle odcinków i etapów i zgromadziła też taką wiedzę, że gdyby ona teraz tego tak zupełnie zrezygnowała...
Ja wiem, że w mediach jest takie przekonanie, że wszyscy powinniśmy umieć napisać o wszystkim i to jest oczywiście trochę prawda, ale ja wierzę jednak w specjalizację.
Ja tak patrzę i mówię, no piszę kolejny tekst.
A w naturalny sposób u czytelnika często twoi bohaterowie budzą bardzo silne emocje, natomiast ty dajesz radę napisać to w taki sposób dosyć chłodny, pokazujący szeroką perspektywę, takie spojrzenie z wielu stron.
Jednocześnie jak już siadam do pisania, to ja się czuję taka odłączona od tego.
Napisze na Facebooku prawdopodobnie, czy wyśle...
Ale rzeczywiście jak już piszę, to ja się od tego wszystkiego odłączam.
Jak długo jesteś w jakimś temacie, jesteś taka, ja to nazywam, masz takie uczucie przelania, masz trochę już za dużo tego wszystkiego i trochę są takie momenty, że ty właściwie nie wiesz, o czym piszesz.
Powiedz Kasia, czy chciałabyś jeszcze nam na koniec polecić jakiś materiał, który napisałaś dawniej, ale wciąż w tobie jest, dużo o nim myślisz, który dla ciebie miał szczególne znaczenie.
Ostatnie odcinki
-
Co Fenicjanie mówią o współczesnym Libanie
23.02.2026 05:00
-
Szpieg w MON. Ppłk rez. Maciej Korowaj: Nie mam...
21.02.2026 05:00
-
Sławek Kamiński o kulisach pracy fotoreportera
20.02.2026 05:00
-
Montownia czy industrialny hub? Jak wygląda pol...
19.02.2026 05:00
-
Tak PiS i Karol Nawrocki igrają z naszym bezpie...
18.02.2026 05:00
-
Co dalej z NATO po konferencji w Monachium
17.02.2026 05:00
-
Benzodiazepiny. Uzależnienie zaczyna się u lekarza
16.02.2026 05:00
-
Rosyjscy sportowcy może i są przeciwko wojnie, ...
14.02.2026 05:00
-
Dlaczego uwaga to dziś towar deficytowy?
13.02.2026 05:00
-
„Przekształcamy rocznie kilka tysięcy umów”. Sz...
12.02.2026 05:00