Mentionsy

8:10
8:10
30.07.2024 04:00

Jak rozmawiać o odbudowie Ukrainy, kiedy na Kijów spadają bomby?

Urszula Pieczek z "Gazety Wyborczej" rozmawia z prof. Mykołą Riabczukiem, jednym z najważniejszych współczesnych ukraińskich pisarzy, badaczem ukraińskiej tożsamości, honorowym prezesem Ukraińskiego PEN Clubu, o tym jak pogodzić myśl o odbudowie Ukrainy z nieustającą destrukcją kraju ze strony Rosji. Więcej podcastów na: https://wyborcza.pl/podcast. Piszcie do nas w każdej sprawie na: [email protected].

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 18 wyników dla "Ukraina"

Kłopot polega na tym, że Ukraina ciągle jest niszczona.

To znaczy, no jakby my wszyscy wierzymy, że Ukraina wygra w jakiś sposób, ale jaki to będzie moment, bo niewykluczone, że na przykład ten system rosyjski w pewien dzień zawali się.

Ale ja sądzę, że już da się pewne rzeczy budować nawet teraz, bo Ukraina na przykład potrzebuje swojej broni, bo nie zależy od zachodniej pomocy w tym sensie, no za bardzo, tak, nie zależy.

Także to da się już teraz zrobić i trzeba to robić, bo Ukraina potrafi produkować cokolwiek.

Wspomniał Pan o tej broni i o tym, że Ukraina sama siebie musi zabezpieczyć.

Jak Ukraina, jakby pan też obserwuje z poziomu Kijowa, bardzo często jest tam pan, przecież teraz spotykamy się w Warszawie, ale jest pan w Kijowie.

Jak Ukraina reaguje na to, co w Stanach Zjednoczonych się dzieje?

Ja osobiście nigdy nie miałbym tych takich nastrojów apokaliptycznych, bo ja sądziłem, że zawsze Ukraina będzie musiała współpracować z kimkolwiek, ktokolwiek będzie prezydentem w Stanach i moim zdaniem vice versa.

To, że Ukraina niestety została ofiarą tej przypychanki międzypartyjnej, to naprawdę bardzo przykro.

I Ukraina w tym wypadku jest bardzo ważna, nie tylko geopolitycznie, ale też już inwestowano sporo w to i kolejna porażka byłaby tragedią dla Ukrainy i pełną dramą też dla Stanów, bo to już za dużo jakby, to byłaby hańba taka już po prostu, tym bardziej, że to kraj, który chce walczyć, to nie jakieś te kraje, które Ameryka wspiera, ale nie wiadomo kogo i po co, szczerze mówiąc, są takie reżimy.

Ukraina jednak jest reżim, który chce walczyć niezależnie od tego, czy Ameryka wspiera, czy nie.

Bo moim zdaniem, gdyby Ukraina od początku to miała, to zupełnie byłaby dzisiaj inna sytuacja.

A kiedy mówią, że no może tak, może nie, bo na razie to, co my widzimy, jednak całe wsparcie Zachodu i Ukrainy polega na tym, tylko by Ukraina nie przegrała.

No oczywiście nie chodzi o ustępstwa, chodzi o nacisk dyplomatyczny, o jakieś, może nawet jakoś zamrożenie tego konfliktu, znaczy takie warianty takie koreańskie, kiedy jakby Ukraina nie zgadza się na te wszystkie okupacje.

Także tutaj, powiedziałbym, trudna sytuacja i ja na razie nie oczekuję przyłomu w tym roku, bo to troszkę potrzebuje czasu, zanim Ukraina dostanie tą całą broń, bo jakby Kongres Amerykański już jakby zgodził się na udzielenie tej pomocy finansowej, ale trzeba to zamówić, to trzeba dostarczyć, zrobić zresztą, wyprodukować.

Także to potrzebuje troszeczkę czasu, ale mamy nadzieję, że jednak ta technologia jednak zmieni trochę sytuację, bo Ukraina oczekuje na samoloty już lepszej jakości, bo na razie prawie nie ma floty.

Albo ta Ukraina będzie, albo nie będzie.

Ukraina, syndrom postkolonialny, ogród Meternicha oraz czternasta od końca opowieści o współczesnej Ukrainie.