Mentionsy
Jak będzie wyglądał nowy skład Komisji Europejskiej
Bartosz T. Wieliński, wicenaczelny "Gazety Wyborczej", rozmawia z Michałem Gostkiewiczem, korespondentem "Wyborczej" i "Deutsche Welle" w Brukseli, o nowo powoływanych komisarzach unijnych. Więcej podcastów na: https://wyborcza.pl/podcast. Piszcie do nas w każdej sprawie na: [email protected].
Szukaj w treści odcinka
No i rozmawiamy też o krawężnikach, na których może potknąć się Ursula von der Leyen.
Jak tutaj właśnie usadowiliśmy się w studiu, przyszła depesza, że pierwsza prezentacja kandydatów na Komisarzy Europejskich została przez Ursulę von der Leyen przełożona.
Ursula von der Leyen dostała, jakiś europejski dyplomata się anonimowo brzydko wyraził, środkowy palec od niektórych rządów państw członkowskich.
Mianowicie, Ursula von der Leyen bardzo chciała, i to już w poprzedniej kadencji było bardzo wyraźnie zaznaczone, żeby państwa Unii...
a żeby pomóc von der Leyen ustalić lepszy ten balans płci w komisji.
To jest oczywiście to, co jest na zewnątrz, a co jest wewnątrz to wie zapewne tylko sama von der Leyen i jej najbliżsi współpracownicy.
Ale ja bym się pokusił o twierdzenie, że meblowanie tej komisji nie jest proste, zwłaszcza jeśli jednym z najważniejszych jej elementów ma zostać jeden z największych wrogów von der Leyen, czyli Thierry Breton, który sam ma ambicje prowadzenia polityki własnej, a jego polityczny mentor, czyli prezydent Francji, jak wiadomo, również znany jest z prowadzenia też własnej polityki.
I nie przypadkiem robił go właśnie Draghi i nie przypadkiem zamówiła go Ursula von der Leyen.
Dlatego, że jednym ze sposobów na to, żeby tę Europę obudzić i szarpnąć do przodu, jaki proponuje Draghi, i jest to coś, z czym na konferencji prasowej zgodziła się występująca nieprzypadkowo razem z nim Ursula von der Leyen,
Nie wiemy, co von der Leyen pokaże, to się przesunie, więc pospekulujmy.
I to będą ludzie do specjalnych poruczeń von der Leyen, albo ci, którzy będą odpowiadać za egzekucję tego, co Komisja Europejska sobie wymyśli.
A chociaż przy kluczowym głosowaniu w Parlamencie Europejskim nad kandydaturą von der Leyen ostatecznie to zielonym Ursula powinna pięknie podziękować, czego serdeczny uścisk z Terry Reintke był dowodem, że zieloni dali się przekonać.
Ale kolejną osobą, którą von der Leyen chce mieć mocno przy sobie, to jest właśnie nominat Georgie Meloni, bo ten bromance między Meloni a von der Leyen, chociaż troszeczkę naruszony, on się nie skończył, bo się skończyć nie może.
Dlatego, że von der Leyen Włochów potrzebuje.
Ostatnie odcinki
-
Co Fenicjanie mówią o współczesnym Libanie
23.02.2026 05:00
-
Szpieg w MON. Ppłk rez. Maciej Korowaj: Nie mam...
21.02.2026 05:00
-
Sławek Kamiński o kulisach pracy fotoreportera
20.02.2026 05:00
-
Montownia czy industrialny hub? Jak wygląda pol...
19.02.2026 05:00
-
Tak PiS i Karol Nawrocki igrają z naszym bezpie...
18.02.2026 05:00
-
Co dalej z NATO po konferencji w Monachium
17.02.2026 05:00
-
Benzodiazepiny. Uzależnienie zaczyna się u lekarza
16.02.2026 05:00
-
Rosyjscy sportowcy może i są przeciwko wojnie, ...
14.02.2026 05:00
-
Dlaczego uwaga to dziś towar deficytowy?
13.02.2026 05:00
-
„Przekształcamy rocznie kilka tysięcy umów”. Sz...
12.02.2026 05:00