Mentionsy
Jak "afera Legimi" obnaża problemy polskiego rynku książki
Dominik Łowicki rozmawia z Wojtkiem Szotem, dziennikarzem "Wyborczej", o aferze wokół Legimi - popularnej polskiej platformy oferującej ebooki na abonament. O co chodzi w tej sprawie i dlaczego na całej sytuacji tracą wszyscy - pisarze, wydawcy książek, platforma Legimi i wreszcie użytkownicy tej platformy? Więcej podcastów na: https://wyborcza.pl/podcast. Piszcie do nas w każdej sprawie na: [email protected].
Szukaj w treści odcinka
O tym, jak tracą pisarze, tracą wydawcy książek, traci platforma Legimi i wreszcie tracą użytkownicy tej platformy.
Dzień dobry Wojtku, piszesz do Wyborczej o książkach, a teraz napisałeś całą serię artykułów o aferze w Legimi, wokół Legimi.
to może prześledzimy najpierw całą tę aferę wokół Legimi od początku do teraz, a później przejdziemy do mięsa, do najciekawszego, czyli tego, co to oznacza dla czytelników, użytkowników tej platformy.
Wszystko zaczęło się już jakiś czas temu, kiedy wydawcy zrobili śledztwo, mając podejrzenia, że Legimi, największy polski system abonentowy oferujący e-booki i audiobooki,
Mała kropka i disclaimer, że Legimi to jest takie Spotify, ale z książkami, najprościej rzecz mówiąc.
Wydawcy mieli podejrzenie, że oni niezbyt uczciwie się rozliczają z książek, które czytelnicy wypożyczają w ramach tego abonamentu, z których korzystają i przeprowadzili śledztwo, w którym udowodnili Legimi, że nie zaraportowało niektórych książek.
Legimi przyznało się do błędu, który trwa od początku kwietnia tego roku, ale wydawcy trochę nie wierzą w to, że to jest taki okres.
Legimi tłumaczyło się błędem informatycznym od początku kwietnia.
Kanał biblioteczny to są biblioteka, mogą państwo dostać kody na Legimi.
Biblioteka po prostu płaci Legimi za dostęp do abonamentu i czytelnicy mogą dzięki tym kodom korzystać właśnie z książek, które są w Legimi, z e-booków, które są w Legimi.
Okazało się, że Legimi, korzystając z tych preferencyjnych warunków na tą określoną pulę, sprzedawało książki, czy oferowało swoje usługi innym firmom, rozliczając je jako właśnie te biblioteki publiczne.
Czyli szło na przykład do dużego banku, duży bank kupował dla swoich pracowników dostęp do abonamentu Legimi, też pracownicy dostawali jakieś kody.
A nawet w jednym systemie benefitowym po prostu Legimi jest, a wydawcy by mieli raportowane, że to jest sprzedaż z tej biblioteki, że to są użytkownicy bibliotek, którzy to czytają.
Ja dzisiaj dostałem wiadomość od jednego z banków, Velo Banku, który jako ostatni właśnie współpracował z Legimi.
ale nie mieli pojęcia, jak rozlicza to Legimi i myśleli, że wszystko jest okej.
Wchodzi nam drugi element, czyli cała reszta rynku wydawniczego, która jakoś w Legimi jest.
Wycofało się z Legimi w międzyczasie Virtualo.
Virtualo jest głównym konkurentem też Legimi, no bo należy do Empiku.
Ładnie powiedziało Legimi w komunikacie takim prasowym, że to jest korekta ich, prawda, korekta ich oferty.
Wydawcy zachowują się trochę dziwnie, trwa to już długo i jak na to, jak dużym jest to skandalem, zadziwiająco wielu wydawców wciąż w tym Legimi jest i mam wrażenie, że będzie się trzymała kurczowo, ponieważ jeszcze jest sprzedaż październikowa, są targi, jest wiele nowości, więc jakby tak będą próbowali jeszcze do końca tego miesiąca chyba tam dotrwać, a może i do świąt, nie wiem.
No właśnie, więc wydawcy wiedzą, że to nie jest dla nich najlepszy moment na wycofanie się, ale powiem szczerze, że cała sprawa jest tak nieetyczna, jeżeli chodzi o to działanie Legimi, jest tak irytująca autorów, bo to są miliony złotych prawdopodobnie, których też oni nie dostali.
zaniżane po prostu kwoty, a już absolutnie wścieka czytelników, którzy no sami mówią, że oni wychodzą z legimi, bo czują, że to nie jest etyczne, a czytelnicy nie chcą mieć płatnego dostępu do kultury, legalnej kultury, który będzie jednocześnie źle traktował pisarzy i pisarki.
Większość moich rozmówców, no bo poza rozmowami z wydawcami, poza rozmowami z legimi i wieloma ludźmi w ostatnich dniach, postanowiłem w piątek usiąść do rozmów z czytelnikami.
Chciałem jeszcze o jednym wątku tej całej afery wokół Legimi wspomnieć.
Otóż jednocześnie w całej tej sytuacji Legimi...
Tak czy inaczej, Legimi ma tu trochę racji.
No i tak naprawdę Legimi swój błąd chce zasypać państwa pieniędzmi.
A jak rozmawiałeś na ten temat z Mikołajem Małaczyńskim, z Legimi, jak ci to tłumaczył prezes tej platformy?
Legimin na każde pytanie odpowiada, jakby się nic nie działo w ogóle.
odpowiada całkiem ciekawie rzeczywiście, bo na przykład dowiedzieliśmy się, że jest 200 tysięcy abonamentów wykupionych w Legimi, dowiedzieliśmy się sporo rzeczy, jeżeli chodzi o takie już biznesowe sprawy, które do tej pory nie było wiadomo, a więc to jest nawet całkiem ciekawe i muszę powiedzieć, że jego komunikacja jest całkiem otwarta.
Reasumując, Legimi zaproponowało za czterdzieści parę złotych dostęp do całego świata książek polskich.
działało, ale Legimi tym działaniem i wydawcy zgadzając się przed laty na modele abonamentowe, zaniżyli wartość rynku i w ogóle dali czytelnikowi taką, no, obniżyli wartość książki po prostu.
Ponieważ skutki tego, że nie będzie abonamentu na przykład Legimi, to będą skutki, które czytelnik w kieszeni poczuje.
I w Polskiej Izbie Książki nie tak dawno, na początku tego roku, Mikołaj Małaczyński, czyli właśnie prezes Legimi, stworzył oddział.
Bardzo dużo negatywnych zjawisk wynikało z bardzo dużej presji firm takich jak Empik czy właśnie Legimina jak najniższy koszt książki i to wszystko przez 15 lat odbija się na czytelnikach i na autorach,
A mamy patorynek książki, patobiblioteki w Legimi i naprawdę jest źle.
Biblioteki idąc do Legimi po kody biblioteczne zrobiło doskonałą rzecz.
Ja się uczę tego właśnie też pracując nad tymi tekstami o Legimi, że trzeba jednak do czytelników mówić nie tylko o tym, co się strasznego wydarzyło i tak jak teraz mówię, ale też o tym, co dobrego może być, jak można to zmienić i co oni mogą zrobić.
Ostatnie odcinki
-
Co Fenicjanie mówią o współczesnym Libanie
23.02.2026 05:00
-
Szpieg w MON. Ppłk rez. Maciej Korowaj: Nie mam...
21.02.2026 05:00
-
Sławek Kamiński o kulisach pracy fotoreportera
20.02.2026 05:00
-
Montownia czy industrialny hub? Jak wygląda pol...
19.02.2026 05:00
-
Tak PiS i Karol Nawrocki igrają z naszym bezpie...
18.02.2026 05:00
-
Co dalej z NATO po konferencji w Monachium
17.02.2026 05:00
-
Benzodiazepiny. Uzależnienie zaczyna się u lekarza
16.02.2026 05:00
-
Rosyjscy sportowcy może i są przeciwko wojnie, ...
14.02.2026 05:00
-
Dlaczego uwaga to dziś towar deficytowy?
13.02.2026 05:00
-
„Przekształcamy rocznie kilka tysięcy umów”. Sz...
12.02.2026 05:00