Mentionsy
Dzieje się! PiS może obalić Tuska. I nie potrzebuje do tego wyborów parlamentarnych
Mija rok od wyborów parlamentarnych, które zmieniły władzę w Polsce. Jak ten rok wykorzystała koalicja rządząca? Kto zyskał, a kto stracił przez ten czas? W przeszłości partie, które traciły władzę popadały w kłopoty a ich znaczenie stawało się marginalne. Czy tak stanie się tym razem? W programie również o gasnącym blasku gwiazdy Szymona Hołowni, który w pierwszych tygodniach po wyborach był ulubieńcem wyborców i mediów społecznościowych, a teraz musi się obawiać o przyszłość Trzeciej Drogi, czyli koalicji Polski2050 z PSL. Wracamy do tematu z czwartego odcinka, czyli rozliczeń poprzedniej władzy i realizacji obietnic wyborczych. Usłyszą Państwo także o przyzwoitości i standardach, którymi powinni kierować się politycy oraz jak Tusk zareagował na sprawę Arkadiusza Myrchy i Kingi Gajewskiej. W programie także scenariusze na wybory prezydenckie i ich konsekwencje, a także o przyszłości Rady Mediów Narodowych po odwołaniu Krzysztofa Czabańskiego.
Szukaj w treści odcinka
Różnica między PiS-em a Platformą jest w granicach błędu statystycznego.
Chodzi mi przede wszystkim o sondaż Polster dla Superekspresu i tam generalnie rzecz biorąc wiele wskazuje na to, że po przeliczeniu tych głosów na mandaty rzeczywiście większość miałby PiS z Konfederacją, chociaż zastrzegam, że z tym liczeniem
No ale przyjmijmy taką hipotezę, że rzeczywiście tutaj Topis i Konfederacja miałyby większość.
To poparcie sumowane, procentowe wynosi 49% i w jednym i w drugim przypadku ono jest wyższe niż połączone poparcie dla PiSu i Konfederacji.
Dla niektórych ten proces postępuje jeszcze zbyt wolno i chcieliby, najchętniej by widzieli tych wszystkich polityków PiSu już za kratkami.
Twardy elektorat właśnie domaga się tego, żeby znane nazwiska PiSu siedziały w areszcie.
To jest takie przyczynkarstwo, że jakiś minister coś usprawni, coś dopisze do jakiejś listy leków refundowanych, jakąś terapię wprowadzi albo tutaj pójdzie inny minister na wojnę z PKO-lem.
Myślę, że w wyborach prezydenckich jeszcze kandydat koalicji będzie w lepszej sytuacji niż kandydat PiSu.
Radio TOK FM, że trzecia droga obiecywała, że zmiany podatkowe będą komunikowane obywatelom z półrocznym wyprzedzeniem, a nie jak robił PiS, że na ostatnią chwilę ktoś się dowiadywał, że za kilka tygodni będzie to wyglądać inaczej.
PSL z kolei próbuje być takim ucywilizowanym PiS-em i mrugać do tych wyborców prawicowych.
Karolina, jedną zdań, bo chciałam jeszcze... Tak, ja myślę, że koalicja nie rozpadnie się z takiego powodu, że jest bardzo silny fundament, strach przed PiS-em.
Ja rozmawiam z politykami koalicji rządzącej i oni mówią, że w kuluarowych rozmowach politycy PiS-u jasno dają do zrozumienia, że jeżeli wrócą do władzy, to zemsta będzie straszna.
Nawet nie PiS, tylko sam Jarosław Kaczyński, bo oczywiście gdyby Kaczyński oddał władzę komuś albo PiS się podzielił, no to wtedy sytuacja się zmienia.
Przypomnijmy, że Onet opublikował artykuł, w którym opisał, że zarząd, nowy zarząd totalizatora wymienił dyrektorów oddziałów regionalnych
Dla PiSu na przykład ta sprawa nepotyzmu zaczęła ciążyć dopiero po paru latach, jak tych przykładów w każdej spółce, tych znajomych, tych rodzin.
Było takie dojmujące poczucie, że żeby mieć pracę w jakiejś państwowej firmie, to trzeba być działaczem PiSu albo szwagrem jakiegoś działacza PiSu.
Wojtek powiedział, że ten nepotyzm zaczął PiSowi, te tłuste koty przysłowiowe, zaczął PiSowi ciążyć po kilku latach i tu pełna zgoda, ale mam wrażenie, że tej koalicji takie sprawy zaczynają ciążyć od razu z marszu ze względu właśnie na ten PiSowski kontekst.
I myślę właśnie, że ze względu na ten pisowski kontekst, to takie bezpardonowe złodziejstwo, obsadzanie wszystkiego, traktowanie państwa jak łupu wojennego, który należy wykorzystać do dna, teraz sprawia, że
Żarłoczność PiSu była ogromna.
Jedno, że oczywiście osoby związane z PiS-em zajmowały stanowiska, ale pewnie wykonywały jakąś pracę mniej...
No właśnie, ale w PiS-ie mamy zupełnie osobną grupę osób, które były zatrudnione w PKO S.A.
Bardzo ironicznie, że to było to tworzenie nowych elit, bo PiS cierpiał na braki.
I potem jeszcze pani poseł dopisała do swojego oświadczenia majątkowego jakieś dodatkowe informacje.
To jest tutaj jedna kwestia, która budzi wątpliwości i ona wzbudziła też wątpliwości Marszałka Sejmu Szymona Hołowni, czyli kwestia kilometrówek, ale też ta kwestia dopisania przez posłankę Gajewską do swojego oświadczenia majątkowego, a ten dopisek pojawił się bodajże 7 października.
Prowadziła biorąc pod uwagę, że cała ta retoryka antyimigrancka była nastawiona właśnie przeciwko tym obywatelom, których PiS wpuszczał.
Donald Tusk napisał na Platformie X, raportnik jest miażdżący, rząd PiS przyznał w ciągu pięciu lat ponad pół miliona wiz Rosjanom.
A jednocześnie z przyczyn politycznych PiS nie mógł stworzyć jakiejś jawnej, jasnej, przejrzystej polityki migracyjnej.
Ale PiS tego nie widział, co się dzieje?
Trochę ala pisowska, ale bardziej humanitarna, cokolwiek to znaczy.
Polityka migracyjna, ten raport, nik, cała afera wizowa bardzo PiSowi zaszkodziły
W kampanii wyborczej było to widać wewnętrznych badaniach PiSu, że im głośniejsza była afera wizowa, tym mocniejsze tąpnięcie nastąpiło w stosunku do poprzednich badań.
Więc wydaje się, że Tusk po prostu chce tutaj zdominować agendę polityczną właśnie wytykając między innymi PiS-owi.
Dla PiSu temat migracji...
Natomiast rzeczywiście ta afera wizowa była głośna na ostatniej prostej kampanii parlamentarnej ubiegłorocznej i bardzo PiS-owi zaszkodziła.
Ale o tym PiS nie mówi, to jest o wiele bardziej skomplikowane.
Wszystko co zrobi ten kongres to uchwalić zmianę w statucie i wprowadzić komitet wykonawczy, który jak się w pisie żartuje będzie się nazywał komitet wykonawczy, bo będzie wykonywał rozkazy Jarosława Kaczyńskiego.
Bo gdyby suwerenna Polska została potraktowana po partnersku, to byłaby uchwała kongresu o połączeniu PiSu z suwerenną Polską.
Ale ponieważ Nowogrodzka patrzy na to raczej jak na wchłonięcie mniejszego ugrupowania, to zajmie się tym Rada Polityczna i po prostu dokooptuje członków suwerennej Polski do PiSu.
No i tam Patryk Jaki będzie wiceprezesem, jednym z wielu wiceprezesów PiSu.
PiS patrzy na to przez palce i pozwala Ziobrystom wskazać.
PiS to jest partia prywatna Jarosława Kaczyńskiego i tutaj absolutnie nic się nie zmienia.
Politycy PiS byli wtedy krytykowani, że robią źle.
Te portale, jak Gazeta Wyborcza pisała, głównie promowały samego Mateckiego, chociaż oczywiście te pieniądze miały iść na
Narusza ten przepis ustawy, notabene przeforsowany przez Joannę Lichocką, która dzisiaj bardzo tak kwieciście występowała w Sejmie, ponieważ Instytut jest związany kapitałowo na zasadzie takiego łańcuszka z mediami pisowskimi, m.in.
Oczywiście teraz tego przeprowadzić nie można, bo pod taką ustawą likwidującą Radę Mediów Narodowych musiałby się podpisać prezydent, a wiemy, że prezydent tego nie zrobi.
Rozumiem, że intencje mogą być nawet szczytne i może uda się dzięki temu jakoś ten bałagan po PiS-ie posprzątać.
Ostatnie odcinki
-
Co Fenicjanie mówią o współczesnym Libanie
23.02.2026 05:00
-
Szpieg w MON. Ppłk rez. Maciej Korowaj: Nie mam...
21.02.2026 05:00
-
Sławek Kamiński o kulisach pracy fotoreportera
20.02.2026 05:00
-
Montownia czy industrialny hub? Jak wygląda pol...
19.02.2026 05:00
-
Tak PiS i Karol Nawrocki igrają z naszym bezpie...
18.02.2026 05:00
-
Co dalej z NATO po konferencji w Monachium
17.02.2026 05:00
-
Benzodiazepiny. Uzależnienie zaczyna się u lekarza
16.02.2026 05:00
-
Rosyjscy sportowcy może i są przeciwko wojnie, ...
14.02.2026 05:00
-
Dlaczego uwaga to dziś towar deficytowy?
13.02.2026 05:00
-
„Przekształcamy rocznie kilka tysięcy umów”. Sz...
12.02.2026 05:00