Mentionsy

8:10
8:10
18.11.2024 05:00

Duży Format: Ustawienia hellingerowskie. Rozmowa o reportażu "Pokłoń się oprawcy"

W cyklu rozmów z reporterami i reporterkami Dużego Formatu gościnią Aleksandry Zbroi jest Oliwia Fryc, autorka wstrząsającego reportażu opowiadającego o "grupie terapeutycznej" reklamowanej jako grupa ustawień hellingerowskich. Jakich nadużyć wg uczestników grupy dopuściła się jej prowadząca i czy spotkała się z jakimikolwiek konsekwencjami? Reportaż do przeczytania: https://wyborcza.pl/duzyformat/7,127290,31464692,poklon-sie-oprawcy-seks-alkohol-ustawienia-hellingera.html Więcej podcastów na: https://wyborcza.pl/podcast. Piszcie do nas w każdej sprawie na: [email protected].

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 11 wyników dla "Olu"

rozpoczął się od rozmów po prostu znajomych ze znajomymi i tak też było w tym przypadku, to znaczy rzeczywiście kilka osób, które podeszło z tej grupy, no będziemy ją nazywać terapeutyczną, bo tak też oni nazywali ją, tak też nazywała ją pani prowadząca, natomiast oczywiście dojdziemy do tego, że oczywiście terapią to absolutnie nie było.

Nie można absolutnie tego tak zostawić i rzeczywiście gdzieś tam zaczęłam się temu wszystkiemu przyglądać bliżej.

I rzeczywiście ta historia, którą przytaczysz Olu na początku,

prowadzenia i nadużywania alkoholu, namawiania do stosowania używek, nie tylko alkoholu, bo też papierosów.

Rozmaite nadużycia tak naprawdę na każdym polu, których profesjonalny psychoterapeuta nigdy by sobie nie pozwolił, począwszy od tego, że

To znaczy, jeżeli jesteśmy w tym polu morficznym, to będąc reprezentantem czy reprezentantką danej osoby w tych ustawieniach uważa się, że

Natomiast jakby z czasem to już jakby urosło do rangi jakiegoś takiego właśnie symbolu wręcz pojednania z tymi przodkami, jakiejś takiej łączności grupy ze sobą.

Tak, myślę, że dobrze to nazwałaś Olu, bo to było po prostu unikanie odpowiedzi.

konkretne zarzuty, było ich bardzo wiele, można było się odnieść do czegokolwiek, natomiast tutaj pani Katarzyna udzielała mi tych odpowiedzi i te maile były nawet dosyć długie i obszerne, natomiast jakby nie wynikało z nich absolutnie nic, więc dla mnie akurat było to dosyć jasne, jak dosyć dobrze było widać te

Natomiast z czasem one rzeczywiście ewoluowały w coś, w jakąś taką, nie wiem, karykaturę trochę tych ustawień, to znaczy przede wszystkim z tym alkoholem, który tutaj jakby w zasadzie rozjechał cały ten proces i tak naprawdę w pewnym momencie już

trochę trudno było powiedzieć, co jest ustawieniem, a co nie, bo Pani Katarzyna już jakby była w stanie nazwać absolutnie wszystko ustawieniem, czy wszystko procesem, prawda?