Mentionsy

8:10
8:10
22.09.2025 04:00

Duży Format: 400 tysięcy dziadków z Wehrmachtu

Gościnią Aleksandry Zbroi jest Stasia Budzisz, autorka książek "Pokazucha. Na gruzińskich zasadach" oraz "Welewetka. Jak znikają Kaszuby". Pretekstem do rozmowy jest jej reportaż opublikowany w Dużym Formacie, o losie Kaszubów wcielanych do armii niemieckiej podczas II wojny światowej. Stasia opowiada o doświadczeniu jej własnej rodziny pochodzącej z Kaszub oraz odnosi się do głośnej gdańskiej wystawy "Nasi Chłopcy". Więcej podcastów na: https://wyborcza.pl/podcast. Piszcie do nas w każdej sprawie na: [email protected].

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 6 wyników dla "Kaszuba"

Stasia jest reporterką, która zajmuje się Kaukazem, ale też naszymi Kaszubami.

Tak samo osoby, które zmuszone zostały do pójścia do Wehrmachtu, niekoniecznie byli Polakami, tylko byli na przykład Kaszubami, a nie każdy Kaszuba...

Ale na przykład takie tereny jak Słupsk, Lemberg, Bytów nie należały do Polski, należały do Niemiec, więc te osoby, które nawet czuły się Polakami, były na przykład Kaszubami, ale czuły się Polakami, działały w Związku Polaków w Niemczech, dostały automatycznie wezwanie do Wehrmachtu, powołanie do wojska, dlatego że byli obywatelami tego kraju, III Rzeszy.

Język polski niekoniecznie był na Helu, mówię o całym Półwyspie Helskim, potrzebny tam do mieszkania, dlatego że była to społeczność, która była bardzo mocno zamknięta, właściwie nie wpuszczająca tak zwanych obcych, cedzych, jak to się mówi na Kaszubach.

A teraz wracając do twojego dziadka, ja pamiętam taką rozmowę, którą przeprowadziła z tobą Urszula Jabłońska przy okazji książki o Kaszubach.

Jakby to było tak silne i w ogóle na Kaszubach jest bardzo silna nienawiść do tego i strach przed Rosją, nie przed Niemcami, przed Rosją.