Mentionsy
D. Łoboda: Przepraszamy, że zawiedliśmy w sprawie aborcji. Będziemy próbować do skutku
Gościnią Arka Gruszczyńskiego jest Dorota Łoboda, posłanka Koalicji Obywatelskiej, rzeczniczka klubu Koalicji Obywatelskiej. Dlaczego sprawa aborcji to dotąd największa porażka wizerunkowa Koalicji 15 października? Co stało za decyzją Romana Giertycha? Czego boją się Władysław Kosiniak-Kamysz i Marek Sawicki? Czy ustawa dekryminalizująca aborcję zostanie ponownie złożona? Więcej podcastów na https://wyborcza.pl/podcast. Piszcie do nas w każdej sprawie na: [email protected].
Szukaj w treści odcinka
Co prawda my od początku, przystępując do prac w Komisji Nadzwyczajnej, której jestem przewodniczącą, wiedzieliśmy, że to jest misja niezwykle trudna.
Bardzo wiele osób najpierw mówiło, że w ogóle nie zdołamy przede wszystkim skierować tych projektów do Komisji, że potem żaden projekt z tej Komisji nie wyjdzie, bo w tej Komisji również jest nam trudno i to nie jest tak, że zwolennicy legalnej aborcji mają tam większość.
Natomiast jeżeli chodzi o trzecią drogę, to akurat te posłanki i posłowie byli otwarci na rozmowę i wysłuchali naszych argumentów i też posłanki, które pracowały w komisji, wykonały olbrzymią pracę w swoim klubie, żeby przekonać kolegów, bo to oczywiście głównie panowie mają najwięcej wątpliwości dotyczących legalności aborcji i w ogóle rozrodczości i praw kobiet.
Niemniej jednak do końca liczyliśmy, że część z nich się wstrzyma, tak jak robiła to przy poprzednich głosowaniach, na przykład przy tych, kiedy kierowaliśmy projekty do komisji.
Ja jestem przewodniczącą komisji nadzwyczajnej, zajmującej się projektami dotyczącymi prawa do legalnej aborcji.
Czy projekt ustawy po pierwszym czytaniu trafi znowu do pani komisji?
Oczywiście to będzie decyzja marszałka, ale naturalne wydaje się, że jeżeli powstała komisja, która zajmuje się projektami dotyczącymi aborcji, nie ma tam zastrzeżeń, że tylko i wyłącznie tymi projektami, które zostały złożone przed jej powołaniem, to myślę, że te projekty kolejne, czy ten kolejny projekt trafi znowu do komisji.
Mamy w komisji trzy projekty, Koalicji Obywatelskiej i Lewicy, które dotyczą legalizacji aborcji do 12 tygodnia.
My byśmy wrócili do punktu wyjścia, to znaczy nawet jeżeli byśmy wygrali to referendum, to dalej musiałaby powstać w Sejmie jakaś ustawa, trafić do komisji, być przegłosowana przez Sejm, Senat i trafić do prezydenta, więc bylibyśmy dokładnie w tym samym punkcie, tylko na przykład pół roku wcześniej i jako państwo ubożsi o nie wiem 70 czy 100 milionów, czyli tyle ile kosztuje referendum i jeszcze poturbowani całą tą kampanią, która by była okropnym wydarzeniem.
Od decyzji marszałka będzie zależało, kiedy ten projekt trafi do komisji.
Ja gwarantuję, że kiedy on trafi do komisji, my natychmiast się nim zajmiemy i myślę, że jedno posiedzenie wystarczy nam na to, żeby ten projekt wrócił do drugiego czytania w Sejmie.
One również tylko pewnie późną jesienią wyjdą z komisji, bo też zależy mi na tym, żeby móc potem odpierać zarzuty, że to są źle, niechlujnie.
To są dobrze wypracowane projekty i każdy kolejny, który będzie wychodził z mojej komisji, będzie dobrze przygotowanym i skonsultowanym projektem.
Ostatnie odcinki
-
Co Fenicjanie mówią o współczesnym Libanie
23.02.2026 05:00
-
Szpieg w MON. Ppłk rez. Maciej Korowaj: Nie mam...
21.02.2026 05:00
-
Sławek Kamiński o kulisach pracy fotoreportera
20.02.2026 05:00
-
Montownia czy industrialny hub? Jak wygląda pol...
19.02.2026 05:00
-
Tak PiS i Karol Nawrocki igrają z naszym bezpie...
18.02.2026 05:00
-
Co dalej z NATO po konferencji w Monachium
17.02.2026 05:00
-
Benzodiazepiny. Uzależnienie zaczyna się u lekarza
16.02.2026 05:00
-
Rosyjscy sportowcy może i są przeciwko wojnie, ...
14.02.2026 05:00
-
Dlaczego uwaga to dziś towar deficytowy?
13.02.2026 05:00
-
„Przekształcamy rocznie kilka tysięcy umów”. Sz...
12.02.2026 05:00