Mentionsy
Czy Kijów odetchnął z ulgą po spotkaniu Zełenskiego z Trumpem
Roman Imielski rozmawia z Piotrem Andrusieczką, korespondentem "Gazety Wyborczej" w Kijowie, o konsekwencjach wynikających ze spotkania Donalda Trumpa z Wołodymyrem Zełenskim. Jak mogą wyglądać gwarancje bezpieczeństwa dla Ukrainy? Czy możliwa byłaby misja pokojowa w Ukrainie któregoś z wojsk koalicji chętnych? Czy spotkanie Zełenskiego z Putinem jest prawdopodobne? I czy w Ukrainie zauważono nieobecność w Białym Domu polskiego przedstawiciela? Podcast powstał w ramach projektu The Eastern Frontier Initiative (TEFI) współfinansowanego przez Unię Europejską. Wyrażone poglądy i opinie są poglądami i opiniami autorów i niekoniecznie odzwierciedlają oficjalne stanowisko UE, która nie może ponosić za nie odpowiedzialności. Więcej podcastów na: https://wyborcza.pl/podcast. Piszcie do nas w każdej sprawie na: [email protected].
Szukaj w treści odcinka
No tak, to Załęski od dawna mówi, że jest gotowy na takie spotkanie, natomiast ukraińscy eksperci, komentatorzy są przekonani raczej, że w najbliższym czasie do takiego spotkania nie dojdzie, dlatego, że Rosja będzie robiła
Rosja robi w Ukrainie, jaką prowadzi politykę.
Ale jeszcze wracając do właśnie tego spotkania, bo ja trochę mam też takie wrażenie, że nawet, nawet gdyby Putin spotkał się w takim formacie trójstronnym, to mógłby stosować jednak podobną taktykę, jaką stosował, kiedy prezydentem był Petro Poroszenko, czyli te spotkania w Mińsku i uzgodnienia, które właśnie później w ogóle nie były przestrzegane przez Rosjan.
Wiadomo, że zawsze takie zamieszanie kampanijne, to też jest możliwość wpływania na to, co dzieje się w danym kraju, w tym przypadku w Ukrainie, przez Rosjan.
Ale wydaje mi się, że już to samo spotkanie Putina z Zeleńskim byłoby swego rodzaju potwierdzeniem, że jednak takiej legalności, że jednak Rosja okej uznaje... Tak, bo Rosja trzeba powiedzieć, on nie uznaje jak gdyby Zeleńskiego dzisiaj mówiąc, no zaraz, kadencja mu się skończyła.
On doskonale to wie zresztą, bo jego rodzina wywodzi się z Karelii, którą Rosjanie zagarnęli po właśnie wojnie zimowej.
Życzę spokojnych dni, przede wszystkim w Kijowie, bo widzimy te fale terrorystycznych nalotów dronów i pocisków wystrzeliwanych przez Rosjan w kierunku ukraińskich miast, również Kijowa.
Ostatnie odcinki
-
Mateusz Morawiecki zakłada stowarzyszenie. Roma...
21.04.2026 04:00
-
Dlaczego w Polsce tak trudno zdać egzamin na pr...
20.04.2026 04:00
-
Człowiek Roku Gazety Wyborczej. Kogo wybiorą cz...
19.04.2026 04:00
-
Ppłk. Korowaj: Zwycięstwo nad Iranem byłoby por...
18.04.2026 04:00
-
Konfederacja łowi nowych wyborców. Na co gra Bo...
17.04.2026 04:00
-
Węgierskie wybory a polska polityka. Komentują ...
16.04.2026 04:00
-
Moskwa płacze po wyborach na Węgrzech
15.04.2026 04:00
-
Relacja Michała Kokota: Zwycięstwo TISZ-y na Wę...
13.04.2026 14:43
-
Awantura o koty
13.04.2026 04:00
-
Armia czeka na zmianę władzy? Gen. Różański: Na...
11.04.2026 03:55