Mentionsy
Co zamiast reparacji? Karol Nawrocki po spotkaniach zapoznawczych w Berlinie
Michał Olszewski rozmawia z Bartoszem T. Wielińskim, wicenaczelnym "Gazety Wyborczej", o coraz bardziej skomplikowanych relacjach polsko-niemieckich i o sytuacji w Strefie Gazy. Jakie znaczenie miało spotkanie Karola Nawrockiego z prezydentem Frankiem-Walterem Steinmeierem i kanclerzem Friedrichem Merzem? Czy sprawa reparacji jest sprawą zamkniętą? Czym różnią się reparacje wojenne od zadośćuczynienia? I czy Niemcy są gotowe do faktycznego zrekompensowania strat Polsce? A także, czy rząd Donalda Tuska świadomie chłodzi relacje między Warszawą a Berlinem? Jaki stosunek do Izraela oraz do tego, co dzieje się w Strefie Gazy, mają politycy polscy i niemieccy? Więcej podcastów na: https://wyborcza.pl/podcast. Piszcie do nas w każdej sprawie na: [email protected].
Szukaj w treści odcinka
Zagłosuj na książkę i napisz swoją recenzję.
To jest długi proces, który potem się kończy podpisanie jakiegoś dokumentu i na to w ogóle nie było ani czasu, ani miejsca.
Bo żadne inne państwo w regionie poza rządzonym przez PiS Polską, nawet Węgry Orbanowskie, nie były zainteresowane wtedy wchodzeniem w jakiś konflikt, tworzenie przeciwwagi dla Niemiec.
Twierdzą politycy PiS, że ta decyzja polskiego rządu w 1953 roku, żeby nie pobierać reparacji, była nieważna, bo Polska nie była państwem suwerennym.
Nie ma po prostu prawnych możliwości, by to zrobić, a gdyby taka możliwość była, to oczywiście politycy PiS-u by już w 2022 roku, kiedy ogłaszali na tej wielkiej konferencji 1 września.
Przyjrzymy się sprytnie pisanym komentarzom przez kancelarię prezydenta, czyli językiem takim, jakim prezydent chce dotrzeć do odbiorców i w Polsce i poza Polską, to widzimy, że prezydent nie rozmawiał o reparacjach ze Steinmayerem.
Do tego ta absurdalna... PiS nie ruszył do wojny reparację z powodu poczucia niesprawiedliwości historycznej.
Temat się pojawił wtedy, kiedy Tusk wrócił i Tusk zaczął po prostu mobilizować ewidentnie ludzi za sobą i widmo utraty władzy przez PiS stało się realne.
Coś, w czym PiS jest bardzo dobry.
Bo to jest też taka schizofrenia PiS-owska, że co innego się mówi w kraju.
Politycy zachodni pamiętają rozmowy z politykami z PiSu, na przykład z MSZ-u czy z innych ministerstw, że w gabinetach było super.
A potem panowie politycy z PiSu wychodzili i na konferencjach robili po prostu jakieś dziwne spektakle.
I PiS w tej sprawie nie sięgnął niczego.
One za PiSu były słabe, były mdłe i teraz są mdłe.
Kiedy oni mówią, Tusk chce rozebrać płot na granicy, to Tusk ten płot podwyższa, uszczelnia i faktycznie prowadzi jeszcze bardziej rygorystyczną politykę wobec migrantów niż prowadził PiS i skuteczną.
Natomiast Tusk jest też przeciwny zmienianiu traktatów unijnych i tak samo jak PiS nawet idzie jeszcze bardziej dalej, tak samo będzie w przypadku Niemiec.
Ale o dziwo, mimo tej całej zimy zarządów PiS-u w relacjach polsko-niemieckich, te wiązy gospodarcze wcale na tym nie cierpiały i po prostu tutaj Niemcy inwestowali.
Zagłosuj na książkę i napisz swoją recenzję.
Ostatnie odcinki
-
O kondycji psychicznej Donalda Trumpa
22.04.2026 04:00
-
Mateusz Morawiecki zakłada stowarzyszenie. Roma...
21.04.2026 04:00
-
Dlaczego w Polsce tak trudno zdać egzamin na pr...
20.04.2026 04:00
-
Człowiek Roku Gazety Wyborczej. Kogo wybiorą cz...
19.04.2026 04:00
-
Ppłk. Korowaj: Zwycięstwo nad Iranem byłoby por...
18.04.2026 04:00
-
Konfederacja łowi nowych wyborców. Na co gra Bo...
17.04.2026 04:00
-
Węgierskie wybory a polska polityka. Komentują ...
16.04.2026 04:00
-
Moskwa płacze po wyborach na Węgrzech
15.04.2026 04:00
-
Relacja Michała Kokota: Zwycięstwo TISZ-y na Wę...
13.04.2026 14:43
-
Awantura o koty
13.04.2026 04:00