Mentionsy
Białoruskie (nie)wybory. Siódma kadencja Aleksandra Łukaszenki
Gościem Wiktorii Bieliaszyn jest Franak Wiaczorka - główny doradca Swiatłany Cichanouskiej, liderki białoruskiej opozycji. Łukaszenka doszedł do władzy w 1994 roku i od początku miał przeciw sobie białoruskie społeczeństwo. Mimo to po raz siódmy zostaje mianowany prezydentem Białorusi. Jakie metody stosuje, by bunt społeczeństwa obywatelskiego z 2020 roku się nie powtórzył? Jakie są szanse odsunięcia Łukaszenki od władzy? Jakie nastroje panują wśród przedstawicieli nomenklatury? I jak wygląda sytuacja Białorusi w kontekście powrotu Donalda Trumpa do Białego Domu? Podcast powstał w ramach projektu The Eastern Frontier Initiative (TEFI) współfinansowanego przez Unię Europejską. Wyrażone poglądy i opinie są poglądami i opiniami autorów i niekoniecznie odzwierciedlają oficjalne stanowisko UE, która nie może ponosić za nie odpowiedzialności. Więcej podcastów na: https://wyborcza.pl/podcast. Piszcie do nas w każdej sprawie na: [email protected].
Szukaj w treści odcinka
Ja zastanawiałam się nad tym, od czego zacząć dzisiejszą rozmowę i uświadomiłam sobie, że Aleksander Łukaszenka oficjalnie doszedł do władzy na Białorusi w 1994 roku, w roku kiedy ja się urodziłam.
A zastanawiam się, no bo teraz Aleksander Łukaszenka, ja w ogóle powinnam uprzedzić państwa, że my zapisujemy tę rozmowę przed wyborami.
Aleksander Łukaszenka zostanie mianowany po raz siódmy prezydentem Białorusi.
Łukaszenka nie poradził sobie.
To jest oczywiście show, spektakl, nie ma żadnej samodzielnej figury tam i nie ma żadnej konkurencji, dostanie każdy z nich po 1,5%, Łukaszenka napisze sobie 90 i mogę nawet na to postawić 100 zł, jeżeli chcecie.
I Łukaszenka chyba chciał, żeby po 26 coś się zmieniło w stosunku do niego, żeby Zachód znowu powiedział, no 5 lat przeszło, to może zaraz trzeba wznowić stosunki.
Nazywają wszyscy Łukaszenka przestępcą, zdrajcą, marionetką Putina.
To był wierzył, że Łukaszenka zmienił czy zmieni swoją politykę.
Ja pamiętam, że w ostatnim wywiadzie dla wyborczej Swietlana Tichanowska mówiła, że te wybory, ta kampania wyborcza bardziej przypomina właśnie specjalną operację wojenną, że Łukaszenka stara się zaczyścić pole, uwięzić tych, którzy jeszcze nie są uwięzieni, specjalnie organizuje wybory zimą, żeby już całkowicie zniechęcić ludzi do wyjścia na ulicę.
Jak to właściwie możliwe z perspektywy dzisiejszej, że Aleksander Łukaszenka dopuścił do tego, że coś takiego mogło się wydarzyć wtedy?
Łukaszenka zawsze myślał, że to ma być CIA, albo tam FBI, czy tam MI6, stać ze wszystkimi tymi protestami.
I Łukaszenka pomaga Putinu i dlatego Łukaszenka bardzo korzystny i potrzebny dla Putina, żeby ten kontrol gwarantować.
I ostatnie pytanie, dlatego że pamiętam, że za każdym razem przy okazji wyborów prezydentkich Łukaszenka uwalniał więźniów politycznych i w tym momencie Zachód miękł.
Nie widzę, że Łukaszenka będzie zwalniał wszystkich, bo ta trauma bardzo silna blokuje wszystkie sproby zwolnić Poczobuta.
Nawet zwolniąc wszystkich, trzeba nie zapominać, że nadal Łukaszenka pracuje na Putina i przeciwko Ukrainy.
Ostatnie odcinki
-
Mateusz Morawiecki zakłada stowarzyszenie. Roma...
21.04.2026 04:00
-
Dlaczego w Polsce tak trudno zdać egzamin na pr...
20.04.2026 04:00
-
Człowiek Roku Gazety Wyborczej. Kogo wybiorą cz...
19.04.2026 04:00
-
Ppłk. Korowaj: Zwycięstwo nad Iranem byłoby por...
18.04.2026 04:00
-
Konfederacja łowi nowych wyborców. Na co gra Bo...
17.04.2026 04:00
-
Węgierskie wybory a polska polityka. Komentują ...
16.04.2026 04:00
-
Moskwa płacze po wyborach na Węgrzech
15.04.2026 04:00
-
Relacja Michała Kokota: Zwycięstwo TISZ-y na Wę...
13.04.2026 14:43
-
Awantura o koty
13.04.2026 04:00
-
Armia czeka na zmianę władzy? Gen. Różański: Na...
11.04.2026 03:55