Mentionsy

8:10
8:10
05.11.2024 05:00

Ameryka wybiera: Harris czy Trump? Relacja z Waszyngtonu

Gościem Łukasza Grzymisławskiego jest Marek Wałkuski, wieloletni korespondent Polskiego Radia w Waszyngtonie, autor książek reporterskich o Stanach Zjednoczonych, m.in. wydanej w tym roku "Zakamarki Białego Domu". Dlaczego w USA można zdobyć nawet o kilka milionów głosów więcej od rywala, a mimo to i tak przegrać wybory? Czy jest szansa na zmodyfikowanie w przyszłości systemu wyborczego w Stanach? Jaka będzie frekwencja w obecnych wyborach? Czy może się powtórzyć sytuacja kwestionowania wyniku wyborów? Czy możliwe, że to nie Donald Trump a Kamala Harris jest niedoszacowana w sondażach? Więcej podcastów na: https://wyborcza.pl/podcast. Piszcie do nas w każdej sprawie na: [email protected].

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 55 wyników dla "Trump"

Trump czy Harris?

W 2016 roku Hillary Clinton miała więcej głosów w głosowaniu powszechnym w skali kraju niż Donald Trump, a mimo wszystko to on wygrał wybory.

Cztery lata temu Joe Biden miało 8 milionów głosów więcej niż Donald Trump.

No a ta walka toczy się w tych siedmiu albo ośmiu stanach, które mogą zagłosować albo na Trumpa, albo na Harris.

Czy to działa na korzyść Harris, czy raczej Trumpa?

I co będą robić i mówić Harris i Trump w oczekiwaniu na nie?

Natomiast ponieważ Trump te wyniki kwestionował, cały ruch stop the steal się rozpoczął, gdzie domagano się zaprzestania liczenia głosów, gdzie sugerowano oszustwa, w związku z tym ten proces trwał znacznie dłużej.

W tym roku również Trump może zacząć kwestionować wyniki, jeżeli będzie przegrywał, szczególnie jeśli będzie przegrywał niewielką liczbą głosów.

W 2016 i 2018 niedoszacowano Trumpa.

3% przewagi nad Donaldem Trumpem.

Iowa to jest stan, który głosował na Trumpa i w 2016, i w 2020 roku.

Ta przewaga była bardzo duża, Trumpa nad Bidenem w tych wyborach poprzednich i nad Clinton w wyborach 2016 roku.

Donald Trump bardzo się zdenerwował, kiedy opublikowano ten sondaż ze stanu Iowa.

No i dodał, że głos na Trumpa oznaczałby cztery kolejne lata, cytuję, tego syfu, który czyni nas bardziej gniewnymi, podzielnymi, pełnymi nienawiści.

Trudno sobie wyobrazić, żeby ktoś zmienił zdanie, dlatego, że Taylor Swift powiedziała, że zagłosuje na Harris, albo któryś z piosenkarzy country powiedział, że zagłosuje na Trumpa.

W wypadku Trumpa poparcie Ilona Muska ma duże znaczenie i to również nie dlatego, że ktokolwiek z powodu poglądów czy deklaracji Ilona Muska może zmienić poglądy.

Elon Musk zainwestował w tę kampanię po stronie Trumpa ponad 120 milionów dolarów

Biorąc pod uwagę poglądy Trumpa na imigrację czy jego ledwo ukrywany rasizm, dlaczego nawet co piąty czarny wyborca oraz jeszcze więcej latynosów jest skłonnych na niego głosować?

Trump odwołuje się w tej kampanii do młodych mężczyzn.

Dlatego Trump pojawia się u podcasterów, którzy docierają właśnie do takich młodszych mężczyzn.

W związku z tym to przesłanie Trumpa dociera do młodych mężczyzn z różnych grup rasowych i etnicznych.

Stąd przynajmniej na razie w tych badaniach wyższe poparcie dla Trumpa w tych grupach społecznych.

Trump chce, żeby zamiast siedzieć tego wieczora dzisiaj przed telewizorem i oglądać mecze futbolowe i popijać piwo, żeby poszli do urn wyborczych.

czy Trumpowi uda się zmobilizować tę grupę wyborców.

Sztab Trumpa prawdopodobnie by to wykorzystał, ponieważ partia republikańska jest w tej chwili partią wozowską.

Więcej niż Trump, mimo że on dużo wcześniej został oficjalnie czy nieoficjalnie kandydatem partii republikańskiej.

W związku z tym ja nie widzę tutaj złych stron takiego scenariusza, a wręcz przeciwnie, Trump miesiącami atakował Bidena, wydał setki milionów dolarów na to, żeby obniżyć jego notowania, po czym okazało się, że te pieniądze poszły w błoto, bo nagle staje przed innym kandydatem.

Dlaczego Republikanie uznali, że to Trump jest najlepszą opcją dla konserwatywnej Ameryki?

Poprzez media społecznościowe Trump i jego ludzie są w stanie dotrzeć do dziesiątków milionów wyborców i przedstawić im alternatywną rzeczywistość, czyli przekonać, że te procesy to jest polowanie na czarownicę,

Trump już jako prezydent deprecjonował media głównego nurtu, dlatego że one patrzyły mu na ręce.

I Trump te narzędzia mediów społecznościowych bardzo dobrze wykorzystuje.

Jeżeli pójdzie się na wiec Trumpa, ja wielokrotnie rozmawiałem ze zwolennikami Donalda Trumpa, no to oni nie wierzą w te wszystkie procesy.

Przyzwyczaili się do tego stylu Trumpa, do tego, że Trump jest politykiem, który nie pasuje do tego wizerunku tradycyjnego polityka, co paradoksalnie dla wielu Amerykanów jest jego siłą, dlatego że oni uważają, że ten system, w którym żyją,

W związku z tym Trump jest takim politykiem, który może system zmodyfikować czy podważyć.

No okej, załóżmy, że ten teflonowy Trump wygra.

Ja myślę, że druga prezydentura Trumpa nie będzie tak łagodna, powiedziałbym, jak pierwsza.

W pierwszej kadencji Trump był otoczony ludźmi

z republikańskiego establishmentu, państwowcami, którzy w tej chwili po tych czterech latach bycia u boku Trumpa apelują do Amerykanów, by absolutnie na niego nie głosowali.

W drugiej kadencji Trump otoczy się ludźmi, którzy są jego zwolennikami, którzy pójdą za nim w ogień, którzy nie powiedzą mu nie.

Trump zapowiada wojnę celną z Chinami, ale także z Unią Europejską.

Trump uważa, że Europa wykorzystuje Amerykę, że jest winna Ameryce pieniądze poprzez swoją politykę gospodarczą i celną.

No i myślę, że w kwestiach na przykład polityki imigracyjnej Trump zdecydowanie pójdzie znacznie dalej niż w czasie swojej pierwszej kadencji.

utrzymają Izbę Reprezentantów i zdobędą Senat, to de facto Trump będzie miał pełnię władzy w Stanach Zjednoczonych.

Ktokolwiek się Trumpowi w przeszłości przeciwstawiał, został zmuszony albo do podporządkowania się, albo opuszczenia partii republikańskiej.

Także musimy się także bardzo uważnie przyglądać wynikom wyborów do kongresu, dlatego że od tego będzie zależało to, jak daleko Trump będzie mógł pójść i jak dużą władzę uzyska.

bunt społeczny, jakieś uliczne zamieszki, jakiś masowy sprzeciw, zwłaszcza biorąc pod uwagę to, że sąd najwyższy, dziewięcioosobowy, został już za pierwszej kadencji Trumpa skrzywiony w kierunku na prawo bardzo mocno.

Zapytano Amerykanów, czy Donald Trump zaakceptuje wyniki wyborów i czy Kamala Harris zaakceptuje wyniki wyborów.

80% Amerykanów powiedziało, że Donald Trump nie zaakceptuje.

Więc możemy mieć do czynienia już z pierwszymi zamieszkami i buntem zwolenników Trumpa, podsycanym przez skrajnie prawicowe elementy w tym ruchu MAGA już po wyborach.

Oczywiście można też sobie wyobrazić scenariusz, że Trump wygrywa wybory, Republikanie zdobywają kongres, zaczyna realizować te plany, z których wiele jest zapisanych w projekcie 2025.

Trump mówi publicznie o deportacji na masową skalę nielegalnych imigrantów, którzy są w Stanach Zjednoczonych.

Nawet jeśli to, co zacznie robić Trump, będzie tylko namiastką tego, o czym mówi, czy mówią jego zwolennicy, może to doprowadzić do poważnych napięć społecznych.

Także to jest scenariusz, którego obawia się zdecydowana większość Amerykanów w tej chwili właśnie ze względu na tę polaryzację, ale także na charakter Donalda Trumpa.

Trump kreuje podziały, kreuje chaos.

będzie to wystarczające i czy rzeczywiście Amerykanie ten element wezmą pod uwagę, czy ten element będzie decydujący, czy narracja Donalda Trumpa o padającej Ameryce, zalewanej przez nielegalnych imigrantów, przestępców, którzy niszczą Amerykę i którą tylko on tak naprawdę jest w stanie obronić.