Mentionsy

360 stopni
360 stopni
30.06.2024 14:00

Korea Północna - kraj izolowany od reszty świata. Dlaczego są dwie Koree?

Korea Północna - kraj, o którym wiemy bardzo mało, bo i wiedzieć nie możemy. Dostęp obcokrajowców do tego państwa jest bardzo utrudniony, a to, co mogą tam zobaczyć, podlega ścisłej kontroli. W audycji "360 stopni" Jarosław Kuźniar i jego goście opowiedzieli o sytuacji społecznej, politycznej i wojskowej w Koreańskiej Republice Ludowo-Demokratycznej.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 8 wyników dla "Pyongyangu"

Też miałem takie poczucie patrząc na przekaz z Pyongyangu, że czas stoi tam w miejscu, ale profesor Agata Ziętek z UMCS przypomina o jednej ważnej rzeczy.

Nie każdemu, że tak powiem, to będzie odpowiadało, no bo tam nie można było samemu pojechać, nie można było samemu zwiedzać z plecakiem, nie mogłeś być backpackerem, który bierze plecak i jedzie autostop, próbuje złapać na obrzeżach Pyongyangu.

Bo ja byłem w większości tych prowincji, tego kraju, a nie zdziwiłbym się, gdyby jakiś Koreańczyk spod Pyongyangu czy spod Wonsan na wschodnim wybrzeżu nigdy nie był na północy, czy nigdy nie był pod górą Paektu, świętą górę w Korei Północnej, gdzie rozpoczęła się rewolucja i podobno narodził się sam Kim Jong Il.

Gdy na przykład się urodziłeś gdzieś na wsi, to dość trudno jest wyjść z tego regionu, przenieść się gdzieś dalej do miasta czy właśnie do Pyongyangu, zdobyć lepszą pozycję społeczną, lepsze pieniądze.

Obraz społeczeństwa, o którym coś możemy wiedzieć na przykładzie obserwowanych zachowań w Pyongyangu, w stolicy, w Wonsan, czyli w mieście na wschodnim wybrzeżu.

Kontrola zaczyna się już na lotnisku w Pyongyangu, gdzie do sprawdzenia zabierane są urządzenia elektroniczne.

Ja miałem możliwość swobodnego przemieszczania się po stolicy Korei Północnej, ale kiedy okazało się, że robiłem zdjęcia nie tylko przepięknej, pokazowej dzielnicy mieszkalnej, ale także sam zapuściłem się w głąb tych mniej reprezentacyjnych, następnego dnia polska ambasada w Pyongyangu została poproszona, abym jednak nie chodził na własną rękę i nie robił zdjęć.

Samego mnie kiedyś korciło, żeby zapisać się na maraton w Pyongyangu.