Mentionsy

321 GROW Talks
321 GROW Talks
04.12.2025 13:48

052 Ekspansja międzynarodowa zależy od... ludzi cz. 2.

🎙️ W najnowszym odcinku 321 GROW Talks Paweł Ciszak rozmawia z Olą Oksztul o tym, dlaczego największym wrogiem ekspansji zagranicznej nie jest konkurencja, ani budżet, ani „trudny rynek”… tylko niewidoczne bariery, które firmy odkrywają dopiero wtedy, gdy jest już późno.


To rozmowa o tym, że ekspansja nie wykłada się na wielkich strategiach — tylko na drobnych niedopatrzeniach, błędnych założeniach, braku przygotowania i zderzeniu oczekiwań z rzeczywistością nowego rynku.

I o tym, że większości z tych płotków można uniknąć, jeśli zobaczyć je zanim się je przeskoczy.


Paweł i Ola pokazują, że bariery ekspansji to nie abstrakcja, ale bardzo konkretne:

• podatki, certyfikacje, cła,

• lokalne prawo i biurokracja,

• kultury biznesowe, które działają zupełnie inaczej niż polska,

• koszty, których nikt nie wpisał do Excela,

• a także… nasze własne organizacyjne nawyki, emocje i przekonania.


To odcinek o tym, że ekspansja psuje się nie dlatego, że ktoś zrobił zły plan — tylko dlatego, że nie zauważył, co może go wykoleić.


W tym odcinku usłyszysz m.in.:

• jakie twarde bariery najczęściej wyskakują firmom: od VAT-u w UK po licencje stanowe w USA,

• dlaczego certyfikacja w jednym kraju nie oznacza nic w innym,

• jak lokalne prawo, cła i biurokracja potrafią zatrzymać sprzedaż na miesiące,

• dlaczego bez lokalnego doradcy i lokalnego numeru telefonu robi się „wąskie gardło”,

• jak różnią się style pracy: relacyjne Włochy, dyplomatyczne UK i „pokaż mi dowód” w USA,

• dlaczego cash flow w ekspansji zawsze wygląda inaczej, niż byśmy chcieli,

• co zrobić zamiast przepalania budżetu na targach (w tym świetny case z eventem w Nowym Jorku),

• kiedy otwarcie biura lub showroomu jest koniecznością — a kiedy pułapką,

• jak niewłaściwe targetowanie potrafi zabić rynek zanim w ogóle się zacznie,

• dlaczego ekspansja rozpada się najczęściej w firmie, a nie na rynku (procesy, kompetencje, komunikacja),

• jakie emocje blokują BDM-ów i zespoły: strach przed porażką, syndrom oszusta, przemęczenie,

• oraz 7-punktowy „przepis na porażkę”, czyli lista rzeczy, które niemal gwarantują niepowodzenie.


To odcinek dla właścicieli firm, dyrektorów sprzedaży, marketingu i BDM-ów, którzy chcą wejść na nowe rynki bez chaosu, bez złudzeń i bez przypadkowych błędów, które potrafią kosztować setki tysięcy złotych.


To również odcinek, który pomaga spojrzeć na ekspansję jak na projekt zespołowy — wymagający procesów, przygotowania i świadomości, że każdy rynek to inna gra, inne zasady i inne oczekiwania.


Bez skrótów.

Bez „jakoś to będzie”.

Za to z realnym rozumieniem, gdzie są rafy — i jak je ominąć.


🎧 Posłuchaj, jeśli chcesz zobaczyć, dlaczego ekspansję wygrywa nie szybkość, tylko przygotowanie — i jak unikać barier, które zatrzymały już wiele firm przed Tobą.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 8 wyników dla "BDM"

I jeżeli to będzie, mówiąc kolokwialnie, wisieć tylko i wyłącznie na jednym BDM-ie, czyli Business Development Managerze czy Managerce, to jest to świetny pomysł na to, jak to położyć.

Bardzo mądry, ogarnięty, pracujący na procesie BDM pojechał do tych Włoch, wrócił i mówił, słuchaj, fajnie, tylko my nie do tych klientów powinniśmy jechać.

Bardzo często, czy to... to mówię o różnych członkach zespołu, ale każdy gdzieś niesie, zarówno właściciel niesie coś w sobie, jak i ten BDM, każdy ma swoją odpowiedzialność.

Czyli... I to dotyka mniej właścicieli, a bardziej BDM-ów, bym powiedziała, czy osób z marketingu.

No ja z kolei znam bardzo wiele przykładów wracającego czy wracającej BDM-a czy BDM-ki z takiej delegacji i bardziej pytanie to kiedy już tam będziemy fakturować, nie?

I ten Bogdan nagle się staje człowiekiem orkiestrą i zatrudniał się, czy zatrudniała się na BDM-a, a ląduje jako forward manager, jako specjalista do spraw reklamacji, jako specjalista do spraw marketingu, tłumacz, organizator targów.

Ja nigdy zapomnę sytuacji w takiej jednej firmie, jak pamiętam przyjeżdżam i za tydzień są targi i podchodzi właśnie do mnie BDM i mówi, ej słuchaj, wiesz, bo tam potrzebujemy jeszcze jednej rzeczy.

Czyli zaczęliśmy wczoraj, kasa ma być jutro i najlepiej jeszcze bez zespołu wokół tego BDM-a i zróbmy z niego stanowisko Mojżesz, czyli tak naprawdę zajmij się absolutnie wszystkim, spowoduj, żeby się Morze Czerwone roztąpiło, no bo przecież kto jak nie ty, skoro zarabiasz tyle.