Mentionsy Mentionsy
ogórki
ogórki

#74 - Bezmięsne Snickersy z żyłami

13.09.2026 ·1 godz 20 min · 7 rozdziałów

Zapraszamy na nasze socjalmedia!Podcast: www.instagram.com/ogorki.podcastInka: www.instagram.com/inka.music.officialKuba:  www.instagram.com/twojstary.ofisialNasz TikTok: https://www.tiktok.com/@ogorki.podcast Czasówka:  00:00 – 03:21 - Odwala nam sodówa na dzieńdobry, bo ludzie nas followują03:21 - 06:48 - Ince j3bnęła suszarka, a Kuba robi pumpkin spice latte06:48 - 13:51 - Julia Wieniawa śpiewa z gwiazdami i tańczy z Bocellim albo na odwrót 13:51 - 19:08 - Książulo naprawia zoo we Wrocławiu19:08 - 33:23 - Mariusze z Brighton płaczą o brak kotleta w szkole33:23 - 37:03 - Żabka rezygnuje z żapsów37:03 - 45:11 - Wizz Air robi loty w ciemno45:11 - 45:29 - Trochę zbyt długi segment o unboxingu45:29 - 48:56 - YT ściąga film za prawa autorskie do ciszy48:56 - 55:45 - Nowa reklama Polski jest jakimś cudem jeszcze gorsza od poprzedniej55:45 - 59:51 - Ikea zrobiła collaba ze Skyrimem i Matt Berry dubbinguje szafkę xD59:51 - 01:04:11 - Chat GPT ma fajne pomysły na prezenty i kradnie badania naukowe01:04:11 - 01:06:38 - Kuba poleca DuckDuckGo01:06:38 - 01:09:57 - Chłopy śmierdzą z miłości (nie działa)01:09:57 - 01:14:58 - Nie ma nic bardziej gejowego niż hetero chłop pokazujący jak bardzo jest hetero01:14:58 - 01:19:35 - Warszawianka w szoku, że istnieją inne miasta01:19:35 - 01:20:46 - Dajcie lajka bo odpadnie wam fajka

15:54 · Polska umiera 2

I połowa szkoły się pochorowała na następny dzień, bo się okazało, że te lody były przeterminowane i nam przynieśli do szkoły. I się zastanawialiśmy, czy to był po prostu jakiś spisek, że próbowali, wiesz, wybić połowę Młodzieży w Wolsztynie czy coś, przynosząc nam jakieś takie przeterminowane rzeczy, czy to było nieświadome? Chcieli wam całej szkole po prostu dzień wolny zagwarantować. A ja przyszłam następnego dnia i nie było połowy szkoły, a się zorientowałam, że To znaczy wolałam być w szkole niż, wiesz, być w kiblu na przykład cały dzień. Też prawda. No, także nie wiem, w sensie nie planowałem jeść w Kaczmie ulwa. Kaczma ulwa? Tak, tak się to nazywało, Kaczma ulwa.

O, shit. O, tu też mi się bardzo podoba a propos tego, jak szybko ludzie od zera do setki przechodzą w swoich argumentach. Tak chore lewactwo wprowadzając debilne ideologie jak dieta planetarna. W latach dwudziestych ubiegłego wieku, jak Hitler władzę przejmował, też mówił, żeby nie histeryzować. Każde zło rozwija się pomału, tak działa chora ideologia. Boże, ludzie, to jest tylko trochę fasoli, jakby... Uspokójmy się! Tutaj też, tutaj już skrócę, bo to jest długie, ale... Ej, w ogóle pamiętasz jak gadaliśmy o tych zmianach, wiesz, w Unii, że tam coś nie może się nazywać kotletem, tylko musi być jakimś granulatem sojowym, coś tam, generalnie. Wydaje mi się, że jakby nikogo nie poinformowano o tym właśnie, że to jest coś innego, to by się mało kto zorientował, jakby to był kotlet sojowy zamiast zwykły.

27:25 · Reakcje na zmiany 2

Prawdopodobnie ci sami ludzie straszyli, że Unia będzie kazała nam jeść robaki? Kurna, tęsknię już za tymi czasami. Jakoś dawno nic o tym nie słyszałem, nie wiem, może już dają te robaki, tylko nie mówią. Czy ludzie to robaki? Tak. O, tutaj jest też, że trzeba, jak to się ładnie mówi, call to action. Wezwanie do działania, bo czy w przedszkola mają w zanadrzu adrenalinę? Dieta naszpikowana jest silnymi alergenami jak soja, sezam, orzechy. Większość trzylatków takich wynalazków w życiu nie jadła i rodzice nawet nie wiedzą, że ich dzieci mogą być uczulone. Dziecko może spuchnąć, dostać wysypki, wymiotować, a nawet mieć trudności z oddychaniem, co zagraża bezpośrednio życiu. Kiedyś i tak się to dziecko musi dowiedzieć o tym. No, to po pierwsze. Po drugie, trochę bym polemizował z tym, że trzylatek w życiu orzechów na oczy nie widział, bo chyba mi się wydaje, że jakieś przynajmniej rzeczy zawierające orzechy już w tym wieku jest szansa, że widziałeś.

Teraz pewnie kucharki szkolne będą musiały być wysyłane na jakieś specjalne szkolenia, bo przecież one przez całe życie tylko polski obiadek, kotlecik, ziemniaczki. Ja mówię, to trochę ja bym się poczuł obrażony na miejscu takiej szkolnej kucharki, jakbym coś takiego usłyszał. Także ten ostatni komentarz, to wezwanie do buntu mnie po prostu ujęło za serce. Tyle lat nam w szkole na polskim tłuką jakoś mortyrologię, jakieś romantyczne zrywy i teraz mamy powstanie schabowe się szykuje. I żeby było jasne, żadne z nas nie jest wege. My to komentujemy, nie będąc wege. Byliśmy oboje i wiemy jakby co jest grane. I jakbyś miał teraz z dnia na dzień znowu przejść na wege dietę, czy byłby to problem?

Pokazano wszystkie 4 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.