Mentionsy Mentionsy
ZGRZYT by Gimper&Revo
ZGRZYT by Gimper&Revo

SIEMA, ZROBISZ MI LODA? (SENTINO, BŁOŃSKI, EKIPA)

10.09.2026 ·1 godz 37 min · 12 rozdziałów · 1 sponsor

➡️ [REKLAMA] Duolingo Super - 2 tygodnie za darmo dla nowych użytkowników!Gimper - https://invite.duolingo.com/superpass/BDHTZTB5CWWKSMGCXAPMZRVS74Revo - https://invite.duolingo.com/superpass/BDHTZTB5CWWKTCLMFBGCKNBCHMOferta jest aktywna do 31.10!➡️ [REKLAMA] Wykorzystaj możliwości XTB, klikając w link i wpisując w trakcie rejestracji kod “ZGRZYT”: https://link-pso.xtb.com/pso/jXTLf Inwestowanie jest ryzykowne. Inwestuj odpowiedzialnie.Gimpson - Parówa z Berlina (SENTINO DISS): https://youtu.be/12UWqh8rgTY?si=cyyCxcrUCFV94N75Wywiad z Lizi - https://youtu.be/E14M77Z3xCQAdres do ZGRZYTomatu i dane: Osoba kontaktowa: Damian ZgrzytNr paczkomatu: WAW135MNr Tel: 880452123E-mail: [email protected]🕒Rozpiska czasowa:0:00 Wstęp0:21 Revo oszalał i siedzi w kaftanie bezpieczeństwa1:57 Ciekawa oferta z banku dla Revo7:04 Sztuczki firm, żeby nie anulować subskrypcji7:47 Zalety obrotówek do prowadzenia firmy10:07 Przygoda Revo w urzędzie13:42 TIP dla robienia zdjęć do urzędu15:31 Ranking urzędów w Warszawie18:08 Czy każdy urzędnik to gbur?19:34 Gimper dissuje Sentino22:10 Reakcja Revo na diss na Alvareza24:05 Czy Tatuażyk odpowie?28:50 Skuteczna metoda nauki języków obcych39:25 Tłumaczymy język Looksmaxxerów49:58 Granice Looksmaxxingu55:03 Idealizacja formy na Tik Toku56:56 Historie z wezwań pogotowia59:00 Mandat za wezwanie karetki dla Youtuberów?59:45 Ocena zachowania dyspozytorki1:03:11 Empatyczne podejście do personelu szpitalnego1:09:25 Presja pracy w szpitalu1:11:10 Blonsky pokazuje historie przypadkowych ludzi1:17:22 Poczucie jedności z innymi ludźmi1:19:06 Zgrzytomat1:21:36 Zdrada fizyczna, czy emocjonalna?1:23:10 Który materiał najbardziej zmienił Gimpera?1:25:48 Oblechy w lodziarni1:32:03 Brak poczucia wstydu u ludzi🔴 ZGRZYT:https://www.instagram.com/zgrzytpodcast/🔴GIMPER:https://www.youtube.com/@Gimperhttps://www.instagram.com/gimperowski/https://twitter.com/t_dzialowy🔴REVO:https://www.youtube.com/@REVOtojahttps://www.instagram.com/revo_toja/https://twitter.com/REVOtoja📧 e-mail: [email protected] stworzenia miniatury, grafik wspomagał się narzędziami AI

0:00 · Komunikacja z bankiem 2

To mówię, dobra, to możemy sobie pogadać, co mi szkodzi. To zdarczy luksus. No nie, no jechałem, to mówię, dobra, i tak mi się nudziło, jakoś muzyki mi się nie chciało słuchać, to mówię, dobra, to może... Proszę pogadać. Tak, no to co za oferta wspaniała, fantastyczna, dostosowana do moich indywidualnych potrzeb. Pod głębokiej analizą profilu klienta. Tak, jest, oczywiście, że tak. No i ogólnie gość tam opowiadał, że może mogę włączyć na koncie firmowym kredyt odnawialny. No i mówię, no dobra, ale ja nie potrzebuję, nie? A on mówi, no dobra, ale to nie o to chodzi, bo jest tam szereg bonusów, jakieś darmowe przelewy i tak dalej. Ja mówię... No dobra, ale mówię, jaki jest haczyk? Mówię, bo wiem, gramy w otwarte karty, ja zawsze przechodzę takiej rozmowy w stylu, pan powie dokładnie, jak to wygląda, jak ta osoba zaczyna kręcić, nie chce mi się gadać, się rozłączam, jak ktoś wchodzi w ten sam ton i mówi, dobra, no to kawa na ławę, no to już się niby... Tak, no i o co chodzi?

Najczęściej jest chyba tak, że po prostu odpalenie jest darmowe, a po dwóch, trzech latach trzeba płacić za odnowienie, nie? No i właśnie teraz było tak, że on mówił wtedy, pamiętam, w tej rozmowie, Że Sentino mówi, ogólnie haczyków żadnych nie ma, to nie jest tak, że są ukryte opłaty, gdzieś tu pana wrzucam na minę. Natomiast mówił, że rzeczywiście trzeba to przed upływem roku wyłączyć, bo w momencie, w którym by było automatyczne przedłużenie, to ponosi się opłatę w wysokości 3% tego kredytu odnawialnego. No i ja mówię, no dobra, spoko, no tylko mówię, no okej, to muszę pamiętać. To standard taki. Niezła oferta. No i teraz wydaje się, że ogólnie spoko, no, tylko właśnie pojawił się ten termin i tutaj prop dla tego gościa, bo rzeczywiście się ze mną skontaktował.

4:31 · Zakłócenia w banku 1

O, że nie musiałeś pamiętać. Po roku pamiętam, ten sam gość wysłał mi całą taką wiadomość, mówiąc, że panie Tomaszu, zgodnie z umową, ja tak mówię, kur... To jest, nie? Ja miałem zapisany jego numer w ogóle wtedy. I dlatego wiedziałem, kto napisał. I wiesz, że przypominam, rzeczywiście mija tutaj rok w ciągu siedmiu dni. No i teraz jest ta najciekawsza część. Że ogólnie masz bankowość internetową. Cały ten wniosek ja w zasadzie zrobiłem na telefon, potwierdzając wszystko w aplikacji. No ogólnie bankowość elektroniczna, wiesz, XXI wiek, podgrat, cyfrowa. Jak coś otworzysz, no tak. I ja mówię, no dobra, to tam za rok to sobie tak samo coś kliknę w telefonie i rozwiążę tę umowę i do widzenia. Oj, bardziej mylnego. Okazało się, że tutaj trzeba analogowo albo wysłać list, albo udać się do placówki. I teraz mało tego, nie może to być jakaś tam normalna placówka taka rozstawiona w centrach handlowych.

5:12 · Paszport i podróż do Szkocji 4

Musi być normalnie bank, siedziba tego banku. Ja mówię, a, no tu był ten haczyk, że będzie trzeba jeździć teraz po urzędach czy jakichś innych tam lokacjach, bo nie można tego zrobić przez telefon. No i tak się fartnęło, że mówię, no dobra, daleko nie miałem. No i pojechałem, no i tutaj mi się fartnęło drugi raz, bo wchodzę do banku. Patrzę, już tam ludzie czekają. Ja mówię, o Jezu, no to zaczynamy festiwal. Jak ostatnio byłem tak załatwiać coś na miejscu, to chyba godzinę w kolejce byłem. Ja mówię, dobra, no to ja już przygotowany psychicznie, że sobie poczekamy. No i jakaś pani mnie woła, że w jakiej sprawie. No bo chyba już reszta się określiła, ja byłem nowy. Ja mówię, no właśnie chciałem tutaj kredyt odnawialny i wycofać to i ten. No i ta pani mówi, kurczę, to do mojego kolegi, bo on się zajmuje sprawami firmowymi, no a tutaj państwo do niego czekają.

No ja akurat nie mam z tym problemu. Ja miałem tak, że powiem Ci, że to... My jak tylko ściągaliśmy coś z tej obrotówki, no to priorytetem było jak najszybciej zasypać. Ale jak widzisz otwarty rachunek na 500, To kur... gra Ci się taka furtka w głowie? Mamy pieniądze, spłacimy. Trzeba bardzo tego pilnować. Ja właśnie też się pilnowałem, bo... To jest jak z debetem na koncie. Bo za każdym razem, jak wchodziłem na konto, to ja widziałem te kwoty, które mam na koncie, plus ten... O to chodzi. No właśnie, ja tak za każdym razem wziąłem wchodzić w szczegóły, żeby zobaczyć, ile jest de facto, żeby się upewnić, że jest wszystko okej, nie? Ja mam na koncie prywatnym też debet i zawsze widzę kwoty i mi się wydaje, że jeszcze mam dużo pieniędzy, a potem mówię, ty nie, poczekaj, to jest jeszcze debet. Poczekaj, poczekaj, tak. Debet doliczony. Ja mam wrażenie, że jeszcze jest, a ty kupisz też z kredytu, takie Mówię, oj, to nie są moje pieniądze.

Trzeba szybko... Są pułapki, pułapeczki. Na szczęście w Tesie nie złapałem. Pojechałem odpowiedzialnie, wszystko załatwiłem. Co ciekawe, ten pan mówił, że to jest taka oferta, że ja teraz zrezygnuję z tego, ale oni za trzy miesiące do mnie zadzwonią i zaproponują mi to samo i znowu będę miał te same warunki. Okej. No może ma to sens? Trudno? No niech tak będzie, nie? Mówię, dobra, no spoko. No więc to był jeden bank, w którym udało się bardzo szybko. Nie wiem, tam 15 minut chyba to załatwiliśmy, więc mega szybko. No nie tak źle. Nie, naprawdę, to ekspresowo. Wchodzę od razu, wiesz, w ten sznur cały działań. Ty powinni robić tak jeszcze, że wszystkich, co mają takie kredyty, to na jeden dzień im ustawiają termin ten sam, kiedy się kończy i w ten dzień 30 statystów wynajmować, żeby stali w kolejce, żeby się nic nie ruszała ta kolejka, żeby rezygnowali jeszcze wszyscy.

Taki skam po prostu, wiesz. Ktoś mógłby to sprawdzić. No ktoś mógłby to zgłosić na przykład. W każdym razie to rzeczywiście fajnie się udało. Potem pojechałem do urzędu załatwiać paszport, bo okazało się, że paszport, który mam, to jest jeszcze z moim zdjęciem z dzieciństwa. O, rado ci paszport. Gdzie ty się wybierasz, koleżko? Do Szkocji. Ooo, a co będzie w Szkocji robił? Grał na dudach? Patrycji siostra ślub bierze i jesteśmy zaproszeni. Tak, jesteśmy zaproszeni, więc wylatujemy do Szkocji. No i trzeba teraz mieć paszport, no wiadomo. No i zacząłem kopać, bo jak wcześniej do Patrycji leciałem, to jeszcze nie trzeba było. A już teraz, jak lecimy do jej siostry, no to już trzeba, no i teraz jest zabawa. No i w związku z tym, wiesz, patrzę, ma ten paszport, tam wiesz, zdjęcie dosłownie z dzieciństwa, taki dzieciak.

11:08 · Zabawa w urzędach 2

Ja mówię, no to na pewno nie jest ważny. No to do urzędu, żeby go wyrobić. No i teraz uwaga, wchodzimy do urzędu, siedziała jedna osoba przy okienku, chwilę dosłownie zaraz po tym, jak wyszliśmy, odeszła i my podeszliśmy. No. I żeby, wiesz, załatwić sprawę. Pani bardzo miła mówi, oj, myślałem, że sobie na przerwę pójdę, bo nikogo nie ma. A my mówimy, no to tam jeszcze tutaj na szybko. Ja mam, wiesz, ja wszystko miałem przygotowane. Myślałeś, żeby w Totolotka grać? No ja po prostu, wiesz, w takim sznurze, nie? Jakbym sobie chodził od urzędu do urzędu, a tu wszystko, wiesz, pięć minut. Gierkę z Ultra Harda na Easy przełączyłeś tak, że ty nie ma przeciwników. I wiesz, w ogóle w tym urzędzie taka fajna atmosferka, jakieś tam panie były, też takie ekspedientki, które pomagały starszym osobom wypełniać dokumenty, ten, taka atmosferka luzu. Ja mówię, kurwa. Chłopszutkę w to otkań, zawsze kupony stawiać. Ale fajnie. No i wiesz, to też załatwione.

I od razu masz, wybierasz tylko, czy do prawa jazdy, czy do paszportu, czy do czego. Wsiadasz w budce, klik, klik, klik, klik, klik, klik. Robi ci zdjęcie, wybierasz, które ci się podoba. Kwadracik ci drukuje, 9 fot dajesz pani urzędniczce od razu. W tym urzędzie w sumie też był, ale nie wiedziałem, że on tam jest. Więc poszedłem standardowo do fotografa, ale nie żałuję. My mamy zajebiste urzędy, tak szczerze. Patrząc z perspektywy warszawskiej. No tak, wiadomo, jest czynnik ludzki. Oczywiście. Tu różnie bywa, ale tak technicznie to było dobrze. Tu u tego fotografa też bardzo fajnie, bo chłop miał przemyślany cały system, że właśnie nawet takie dziwne sytuacje z tym mailem, to miał tak, że miał przygotowaną scenę na jednym monitorze, gdzie był tak mega zzoomowany takie okienko do wypełniania maila, stała klawiatura i on mówi, proszę wpisać swój adres e-mail. Z daleka, żebyś się nie musiał ruszać. Tak, i wiesz, że normalnie wszystko miałeś, sam mogłeś to wpisać, nie tam dyktować, wiesz, a coś dziwnia, kropki się nie da, tam ten... Czyli załatwione już.

15:33 · Opowieść o kredycie 3

I masz w ogóle tak, że masz dwie recepcje obok siebie i część okienek jest do tego urzędu, część do tego. Częścioma spraw i częścioma ulic się zajmuje ten urząd, a częścioma ten. Tutaj masz piętro. Pierwsze piętro jest do tego urzędu, drugie do tego, trzecie do tamtego, czwarte do tamtego i łazisz stary po tych pokojach. Jeszcze niektóre pokoje, tak gdzieś był remont, to tymczasowo pokój z trzeciego piętra dla urzędu pierwszego jest na drugim piętrze przydzielony do urzędu tego. I stary, jak masz siedem prac Asterixa, ja tam po prostu wiesz, wlazłem, oni mieli takie zadanie, że między tymi okienkami łazili, chyba to kiedyś opowiadałem na Zgrzycie. Tak, opowiadałeś, że latałaś i cała historia była. I automat jakiś nie działał potem. Tu coś nie działało. Mówię, nie, to 214, to trzeba sprawy gospodarcze, nie? Tup, tup, tup, tup, tup, po schodach, dwa piętra w dół, nie? Puk, puk, 214.

Mówię, a nie, bo tutaj jest przeniesione, bo coś tam, to proszę do 472. Tup, tup, tup, tup, na górę do ten... Pukam, 472 zamknięte. Chodzę po gorytarzu, mówię, czy wie pan, że 472 ten... A nie, ta pani dzisiaj nie przyszła do pracy. Tup, tup, tup, tup, do 213 z powrotem. I mówię, dzień dobry, bo tej pani spot 472 nie ma, to gdzie iść? A, to na parterze pan zapyta na recepcji, bo ja nie wiem. Ale to dosłownie jak ta misja z Wiedźmina była, że on chciał pieniądze od urzędu i go odsyłali. To jest jeden. A tak poza tym, stary, Młociny w Warszawie. O Boże, to jest Skalp Mierska chyba, o jaki urząd, ja przychodzę, dzień dobry, w czym możemy pomóc, pa pa pa. W ogóle wiesz, jak z tatą gdzieś jakiś zły dokument wypełniliśmy, zadzwoniła pani, mówi, bo państwo wypełnili taki dokument i państwo by zapłacili sześć tysięcy, a jakbyście wypełnili inny druk, to zapłacicie pięćset złotych.

Ja mówię, o k***a, to ziomek będzie miał ciężko. A baba już, wiesz, już tylko się rozsiada. Proszę pana, po pierwsze to nie takim tonem. I p***a nie, od razu przez to okienko. No i potem się nie dziwię, że ten ziom wychodzi i mówi, o Jezu, jak w tych urzędach mnie traktują. A jak przychodzisz, mówi, dzień dobry, proszę pani, bo ja mam taką sprawę tutaj, czy ja mógłbym o pomoc poprosić? Okej, zdarza się oczywiście, zdarza się, że przychodzi typiara, która jeszcze brakuje, żeby sepa z nokietki robiła, że czujesz, że tam przeszkadzasz. Siedzi i odsyła gdzieś ten, ale 95% sytuacji mega miło, pomagają, wiesz, bo jak przychodzisz tak normalnie z nimi pogadać, na miło, tak jak, no nie wiem, wykonują pracę jak każdą inną i z szacunkiem ich traktujesz, no to w większości oddają ci ten szacunek, nie?

19:16 · Zgrzyt i Zgrzyt 5

Czyli jak nagrywamy to tak się nazywa, może finalna nazwa będzie inna, ale raczej przy tej zostanę. Nazwa Robocza Parówa. Podoba mi się, tak. Robocza Parówa z Berlina. Przy tej parówie też dobicior taki, że wbijałem wersy i ten, więc... Ale mi się wydaje, że też ta sprawa, łatwiej to wykrzesać, jak emocjonalnie cię zaangażowała, że wiesz, że chce ci się, że czujesz na bieżąco to flow związane z aferą, te emocje i łatwiej to przelać wszystko. Tak, to swoją drogą mi dobrze się wbijało, no to Disy, chyba jakoś albo tuż przed Zgrzytem, albo tuż po Zgrzycie, on wróci do mnie na kanał. Ty już słuchałeś, więc możesz powiedzieć. No ja uważam, że kurde, no mocno tam, w sensie te teksty... No to ostro tam poleciałeś, że nie było takich hamulców. No nie. Ja tak miałem momentami, że mówię k*** mocno trochę.

Który taki mocny? No miałeś tam na przykład ten tekst, coś było o tym, że... Co? Damian podrzuca. Chyba nie urwie? Nie, znaczy mi się na pewno podobało to, co nawiązałeś do tego kawałka From the Back czy From the Front. To było fajne, to mi się podobało, tak się uśmiechnąłem, bo akurat ze swego czasu go słuchałem i nawet ci o tym mówiłem, że to jeden z nielicznych utworów, które jakoś tam... Z tej nowej fali tolerujesz. Tak, mimo że akurat nie słuchałem, to mi się podobało, wiesz, fajny followa był do tego. I to, co było, ta scenka taka odgrywana w nawiązaniu do tego, że on twojemu dziecku by narki sprzedał. To było takie, wiesz... Ale strasznie mi się podobała ta zabawa formą.

Że wiesz, że mogłeś zrobić to standardowo i po prostu napisać tekst i tyle, a jest zabawa formą, zabawa głosem i zrobienie z tego scenki. To fajne było. Podkreślenie, że to jest coś istotnego. To jest, stary, tak głupie, co on powiedział, że nawet nie da się na poważnie na to odpowiedzieć. Gimper, synu k***y! Jakbyś miał córkę, to bym jej heroin sprzedał. Wiesz o co chodzi, wiesz o co chodzi. Tylko licznik wiesz o co chodzi, możesz ten dorzucić. Kur... Jak to od... W sensie ani na poważnie, ani coś. No więc trzeba bekę sobie z tego zrobić chyba, nie? Plus ja się też starałem, żeby było słychać w tym dissie, że... No to jest przymrużenie moka, także te teksty są mocne, mocne, mocne są czasami, jak się Sebuś zmoczy w nocy. Że są mocne te teksty i co?

Więc ja widzę totalnie Sentino, który wchodzi w coś takiego. Widzę Sentino, który mówi, dobra k***a, lirycznie tam, wiesz, że ktoś mu powie, że powinieneś odpowiedzieć, że to wstyd, że youtuber ci tak pocisnął, nie daj sobie. I wtedy powie, dobra, dobra i odpowie. A jest też taka opcja, że nic nie zrobi. Ja teraz widziałem, że on na Instagramie komentarze ma poblokowane w ogóle w ostatnich postach. Ostatnie dwa miesiące na postach ma ten. Ja sprawdziłem, czy on w ogóle tak nie robi, ale widziałem, że posty tam sprzed ponad dwóch miesięcy to normalnie są dodawanie komentarzy, a na tych nowych to jest tylko powpuszczane tam 60 pozytywnych i dodawanie komentarzy do tego posta jest wyłączone. Więc mówię... Okej, zobaczymy. Więc może być próba olewania tematu i w ogóle jakiegoś live'a.

Dobra, logicznie myśląc, gdybyśmy logicznie myśleli, ktoś robi trzydzieści parę minut live'a, w którym cię wyzywa, no więc wchodzi w taki ostry ton. Za minutową wzmiankę na newsie. Tak, tak. I jeden żart, że nie wiem, czy Sebastian, czy Alvarez... No i teraz w momencie, w którym ty odpowiadasz tym dissem, no to teraz jest coś takiego, że jak logicznie myśląc, no to musi być jakiś follow-up z jego strony, no bo już się zaangażował tym live'em. No powinien być, tak. No ale... To on puścił piłkę w ogóle, wiesz, to teraz spinanie się albo udawanie, to po co zaczepiał? Tak jakby, wiesz, u mnie jakby była normalna relacja na newsach, bo relacjonuję temat fagaty. Pojawiło się, on jakby wrzucił info o EPC, no to jakby jak ja to relacjonuję jako newsowy kanał, no to podbijam. Wiadomo, że w swoim stylu, ale ja czuję, że... Tam nie było k***a dużo złośliwości do niego, tylko podbicie jakiegoś mema internetowego, no bo to jest taki mem, to nie jest nowy mem, że on ma wiele osobowości.

25:53 · Dyskusja o linguistyce i naukach języków 1

Tak. Tak, no bo dla mnie to było wystawienie piłki takie oczywiste, na zasadzie zaproszenie do zabawy. To tak jak my Nitrowi wystawiliśmy piłkę, wiesz, on zaczepił, powiedział, o Gimper nie tak fajnie się w matę strzela, my mu odpowiedzieliśmy statementem, on zaraz potem nagrał kolejne, że przeprasza i my odbijamy, dobra, to wpadaj do Zgrzytu. I wiesz, masz taką wymianę bez złej krwi, takiej tej. I tutaj, wiesz, ja gdzieś zakładałem, tak ogólnie ci powiem, że Może on trochę gra, no bo nie znam go prywatnie, może on trochę gra takiego pod kamerę po prostu, bo taki ma image, no właśnie ten, że on gra i mówię też, no ale ma jakiś pewnie ogarniętych ludzi obok siebie, pewnie też kuma, wiesz, no na przykład Malika Montana, jak poznałem prywatnie, to bardzo miło się zaskoczyłem, tak pod kątem porównywania, jak się kreuje w internecie, a jaki jest prywatnie, jak się z nim pogada, kur... niebiście ogarnięty, inteligentny typ, wiesz o co chodzi.

28:42 · Analiza zwrotów gamingowych i lux maxing 2

Du bist psychisch krank. Jeden tag in krankenhaus, czyli jesteś chory psychicznie, ciągle siedzisz w szpitalu. To jest jedyne. Po prostu stwierdzi, że chce bardzo słowo krankenhaus, bo no dobrze brzmi i nawet jak ktoś nie zna niemieckiego, no to skuma, że krankenhaus znaczy, że coś jest nie tak z ziomkiem, nie? To jest jedno, a po hiszpańsku tutaj mieliśmy native speakera Sergiusza Górskiego, który mi powiedział, że się mówi hasta, la vista, hasta, la vista, nie hasta. I ten pomógł tus canciones son mala praxis y nada más. I to jest fajna rozkminka, bo to jest dosłownie znaczy twoje wersy to fuszerka i nic więcej. Bo mala praxis to jest takie, mówicie fuszerka, ale trochę tak

Zła robota wykonana nieproporcjonalnie do stanowiska, które ktoś zajmuje, do kompetencji. Coś takiego. Ale to jakie przekminy w ogóle, wiesz, takie specjalistyczne słowa. Nie no, ja chciałem, żeby zrozumiała któraś osobowość tam, bo Alvarez to po hiszpańsku, do Witalija tylko bym musiał coś jeszcze po rosyjsku. Ale po rosyjsku to już cyrylicę tylko mi zostało, że umiem czytać. No więc taka zabawa. Ty, otworzyłbyś tylko drzwi? Bo chyba ktoś przyszedł. Pukał ktoś? No, ale w trakcie zgrzytu, masz radę wstać z tym? Czekaj. To otwórz ten. O. Siema. Siema, czołem. Ja ten, ja przepraszam, ja nie, tak naprawdę ja, cztery tygodnie to dopiero rozgrzewka, ja planowałem bardzo solidnie się uczyć tego języka.

33:44 · Duolingo 3

Okej, ma to sens pod kątem wyglądu, tak. I on będzie chciał zdebloatować, czyli wody się pozbyć podskórnej, żeby lepiej wyglądać. Czyli on twierdził, że posterię dach będzie miał z tym problem, tak? I że będzie musiał w związku z tym... Debloatować. Okej. Potem, ale na roicach złapie bone masu. Bone Masu. Gęstość kości podejrzewam, że chodzi, żeby zwiększyć. Albo ogólnie, że taki nabity taki będzie. Ale chyba chodzi o gęstość kości, żeby one mocniejsze były. Bo przy lux maxowaniu ważne jest, wiesz, jak te kości wyglądają, czy ręce masz duże, a jak bierze się na przykład hormon wzrostu czy jakieś takie rzeczy, to też gęstość kości się zwiększa. I to jest ten problem wielu kulturystów, że też narządy rosną, serce rośnie. Wszystko jakby rośnie, jak jesteś na Ruicach.

Ale i gęstość kości się zwiększa. No okej, to ma sens. Mi to tłumaczył lekarz, jak ja miałem kontuzję w Lublinie. Dwa tygodnie później grałem finał w Warszawie. Ja powiedziałem, ty, ja mam rozje***ną nogę, ja kuśtykam o kulach, ładzę. Ja muszę skakać na ten finał na Warszawie. On mówi... Da się. Pomożemy. Tylko kroplu wy człowieku jakiejś rzeczy w brzuch. No Karasiowi też tak mówili. No tak. Tylko ja nie biegam Ironmanów potem. I ty na Warszawę, człowieku, skakałem jak sarenka. Okej, czułem efekty uboczne potem, bo to wiesz, na dwa tygodnie wszedłem na rzeczy, które miały mnie ten, naprawić mi tą nogę i zajebiście naprawiły ogólnie. Wiesz, pod kontrolą lekarza i w ogóle taki ogarnięty bardzo facet. Nie kolega z maty. Poza tym mogę bąsmasować dobrze na rolicach dalej, więc jak hoponuję na hormon, pewnie coś się tam dorzucę jeszcze do niego, ale nie wiem co.

Descent twarzy, ale potem może być szybki ascension, jak już zrobi frame'a. Zajebisty. Dobra, ja już wiem jak ludzie się czują jak ja o POE gadam, nie? No, myślę, że tak. Ja ogólnie rozumiem wszystko. To są z angielskiego po prostu zwroty, nie? Tak, ale... Descent twarzy, no to... Descent to chyba Zagłada się tłumaczy? Nie, Doom jest Zagłada. Descent... bo taka gierka była, statkiem się latało kiedyś, nie pamiętam co tłumaczyłem, to znaczy Descent. No, że ch**ło się robi z tą twarzą. No, że w dół, a Ascent na Ascension, czyli że zajebiście będzie potem w pół roku. Okej. Czyli, że on jest w stanie się pogodzić z tym, że twarz będzie gorzej wyglądała przez pół roku, żeby potem przy pomocy lux maxowych technik będzie se rolował tymi wałeczkami, tą gumkę będzie gryzł. Ale wiesz co dla mnie jest powalone, że można w ten sposób jakieś zdanie napisać, ale to, jak on swobodnie to mówi, takim flow naturalnym, to jest dla mnie powalone.

45:01 · Zmiany w społeczeństwie i skala w fitnessie 2

To jest zajebiste. To jest powalone dla mnie, bo to, że tam się skleisz jakieś jedno zdanie, no to dobra, ale że on tak swobodnie o tym gada, to na co dzień się to skupuje. To jest za dużo na TikToku lux maxowym chłop siedzi, nie? Niekiedyś, nie wiem, ale się dowiem, na Lux Maxing na miniaturkę wrzucili. A pamiętam, a jaki dumny. No dumny chodzi o człowieku. O człowieku. To jest jak ten, jak idziesz do lekarza i pierwsze pytanie ci zadaje, czy pan bierze sterydy. A, no. I ty mówisz, nie. Ale dziękuję za komplement. Ja też lubię, że o, widzę, kolega ćwiczy. No tak. Do mnie Wardęga na streamie Łatwogęga podszedł i tylko tak stanął obok i tak... To był max. To jest pojrzał za łapkę z łapą? Ja mówię, no tknął druid na maszczenie dostałem, nie?

Props czy hate? Mi się wydaje, że problem tutaj leży jak zawsze w dawce tego. To znaczy to, że jeżeli chcesz poprawić swój wygląd, żeby się lepiej czuć, to to jest spoko, ale lux maxing niestety mi się kojarzy najczęściej z ludźmi, którzy popadają w skrajności i są gotowi poświęcić wszystko, włącznie ze zdrowiem, tylko po to, żeby osiągnąć jakiś zamierzony efekt. No, dlatego mówię, tak, no to mi chodzi, nie, że jeżeli ten ziomek tam poważnie mówił, jego jedynym celem brania sterydów jest to, żeby coś tam poprawić w wyglądzie, w sensie, wiesz, kości w większym... Bez względu na konsekwencje zdrowotne czy coś, to jest... To tak jak, wiesz, zabiegami medycyny estetycznej... To jest odpowiednik trochę operacji plastycznej w kobiet, mam wrażenie, dla facetów, którzy chcą ten, nie? Tak, tylko ubrane w inne opakowanie z kokardką. Żeby bone massu na roitsach zrobić i pogodzić się z descentem twarzy.

Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.