Mentionsy Mentionsy
Tutorial
Tutorial

Majster Symulator

05.09.2026 ·10 min 52 s · 1 rozdział · 1 sponsor

Majster Symulator Gra dostępna na: PC

Panie Kubo, długo się, muszę przyznać, zbierałem i miałem wątpliwości, czy chcę grać. Ale stwierdziłem, damy szansę. Dasz szansę. Majster Symulator. A wiesz, że mi się to wyświetlało na Steamie. Myślę, że państwu, którzy macie Steama, również Majster Symulator gdzieś się Przewinął. Jest to produkcja polskiego studia i teraz od razu... Playwaya. Tak. I teraz od razu, żeby wbić kij w mrowisko, to ja przeczytam zdanie, które jakby deweloper napisał na Steamie. To jest cytat Steamowy. Sztuczna inteligencja została wykorzystana przy części tłumaczeń, muzyki i materiałów graficznych, sko... tak.

0:13 · Majster Symulator 10

Gra nie generuje treści za pomocą AI podczas rozgrywki, a AI nie było używane również do pisania kodu gry. Ale zostało wykorzystane. O, ja wiem, ja też tak zrobiłem, ale potem sobie poczytałem. Ludzie mają duże zastrzeżenia. No ja wiem, niektórzy to mają. I to myślę, że warto powiedzieć, bo jeśli macie zastrzeżenia, to już możecie wyłączyć i nie słuchać dalej, a jeśli nie, to zapraszamy was do świata Pana Maćka. Świat Pana Maćka to jest świat lat... 90. Początku XX wieku. Świetność. Świetność panów majstrów. Złotych rączek. No i Maciek trafia do miejscowości, z którą to był związany rodzinnie. No i z biegiem dziwnych okoliczności trafia na pana majstra, który to niestety odchodzi z tego świata, ale zostaje z Maćkiem, żeby mu pomagać.

Ona by źle wyglądała, jakby wyglądała lepiej. Jakby takie ultra realistyczne, to by nie pasowało. Tak, jest to gra, która nawiązuje bardzo mocno do stylistyki końcówki lat 90. i początku 2000. Oczywiście całość działa płynnie i dobrze, aczkolwiek no kłuje w oczy. Znaczy kłuje, no tak kłuje jak kiedyś kłówa. Ja wiem, że są ludzie, którzy mogą nie pamiętać tego kłucia w oczy. Okej, ale no weźcie książki. Ludzie drodzy, tak było. Jak był pan Majster, to tak właśnie było. Tak wyglądał świat gier komputerowych. On jest oczywiście trochę wygładzony. No dla mnie bardzo nostalgiczna podróż, szczerze mówiąc. I dla mnie również bardzo nostalgiczna podróż ze względu na nie to, co w tej grze robimy, ale to, jak ta gra jest podana.

Znaczy humor tej gry jest żenujący. Ale pasuje. Tak żenujący, że zabawny. Tak, tak. W sensie są takie momenty w tej grze, że po prostu, no chłopy, ja mam 36 lat. Mi już nie wypada się śmiać z takich, naprawdę, to nie wypada mi się śmiać z takich rzeczy, a się śmieję. Ale jakich? Jakich? No nie mogę tu pozdradzać za dużo, bo będę psuł zabawę, nie? No ale naprawdę jest to cringe'owe, ale tak cringe'owe właśnie... No wuja z wąsem, no rozumiesz, nie? W sensie no pan majster naprawdę jest panem majstrem i ma teksty pana majstra, no a my jesteśmy uczniem pana majstra, no i trzeba się słuchać, no. Trzeba robić co majster. To jest ten taki humor walaszkowy. Mhm, walaszka, tak. Taki u siebie rób jak u siebie, a u obcego wiadomo. Nie?

Majster siadł i nagrał. Powinien, no to byłoby o wiele lepsze, gdyby majster siadł i nagrał, ale nadal zachowuje to swój klimat. Ale co w tym, Panie kochany, Majster Symulatorze się robi? No właśnie jak ja widzę tą grę, jak widziałem, to ja sobie tak pomyślałem, znaczy w ogóle House Flipper jest polski, ale tak sobie pomyślałem, że polski House Flipper, tak jak sobie memujemy, ludzie w internecie memują, że coś jest spolszczone i jest polskie i jest takie he he he, o, w Polsce to było robione, co nie? No to taki polski House Flipper, ale uwaga, wiem, że House Flipper jest polski. Tak, więc jest to trochę House Flipper, ale no u siebie rób jak u siebie, a u obcego to zaraz opowiemy.

Jest dobrze? Jest tanio. Oto to to. Majster Symulator i proszę się nie silić na jakieś zagramaniczne pisanie. Majster, majster, zwykły majster, nasz, polski on. Po polsku, majster w Polsce. No i co ten nasz bohater robi, proszę pana? Nasz bohater się uczy, a my razem z nim. On niewiele umie, szczerze mówiąc. I może to i dobrze, że niewiele umie, ponieważ no, pan Zbyszek, czyli pan majster, no to jest majster. On, jak sam mówi na samym początku gry, on krzyżyków nie używa. I proszę się nie łudzić. Więc... Krzyżyki? A co to? Otóż to. Fuga? Kto to słyszy? Także już możecie się domyślać, jaka to jest zabawa.

Już witasz się z gąską. Już zaszpachlowałeś prawie wszystko, a pan Zbyszek ci mówi, dobra maluj. O chłopie. Ja muszę przyznać, że ja na początku szpachlowałem do końca. Pierwsze kilka misji zrobiłem, ja nie byłem w stanie odejść od tej ściany, jak ona była nie pomalowana. A nie trzeba było jej malować do końca. Więc to też jest zmaganie z tą grą, żeby w pewnym momencie sobie odpuścić i faktycznie być tym majstrem i zrobić może trochę na odwal, bo gra cię nie ukaże za to, że tego nie zrobiłeś perfekcyjnie. Znaczy czasem tak, są w niektórych misjach, no bo po prostu wchodzimy na przykład do mieszkania, w którym musimy zrobić rzeczy, no i na przykład za niewyrzucenie worków dostaniemy mniejszą wypłatę.

No ale już jak je wyrzucimy, to dostaniemy pełną. No więc po prostu masz podgląd na to, co musisz zrobić, żeby misję ukończyć w 100%. No i taka jest, drodzy Państwo, zabawa. I ta zabawa jest przed dnia, no do pewnego momentu. Dlaczego? No bo, no bo ile można, nie? Ile można mieszkania wykańczać? No trochę tak, nie? I to niestety jest bolączka powtarzalności symulatorów. Że jest fajnie, jest to fajnie obudowane, przyjemnie się w to gra, no ale nie mogą ci dać do ułożenia całej ściany płytek. Bo nie będzie cię chciało tego robić. No tak. Zawsze właśnie to jest pytanie, gdzie tu się kończy symulator. Tak, tak. No więc to też jest zazwyczaj tak w tych misjach, że masz kawałek czegoś do zrobienia. Nie trzeba malować całej ściany, tylko kawałek.

No co mogę powiedzieć, no. A czy można z ludźmi innymi grać? Bo chyba mi się to też na różnych tam społecznościowych platformach przewijało. Oj, nie wiem. I tak jakoś widziałem, że ludzie grali ze sobą. A chyba jest, tak. Nie sprawdziłem szczerze mówiąc, wiesz, bo nawet nie pomyślałem o tym, ale może faktycznie da się we dwójkę tam lać. Myślę, że ze znajomymi? Deka mogła być przednia. No, jest śmiesznie, jest absurdalnie, jest też... Czasem zapominasz, że to symulator, no i na przykład stłuczesz szybę kartonem, nie? Mhm. No i ty, o Jezu, no. No co ci będę mówił? No a potem z nim się dowiesz, że jestem majstrem. Ciekawie, fajnie, miło, aczkolwiek proszę nie oczekiwać zbyt wiele.

W sensie to nie jest gra, co do której można mieć jakieś oczekiwania, ale nie o to w niej chodzi. Ona ma być właśnie taka Trochę kanciasta, trochę wujasowata, trochę taka z przymrużeniem oka, plakat z gołą babą na ścianie, proszę. Jak u mechanika. A jak się zapytacie, dlaczego butelki szczękają w polonezie na pace, no to nie rozumiecie tej gry. No po prostu, no po prostu. Świetnie oddany klimat i tamtych lat, i jakby majstra, takiego typowego majstra, Przełomu lat dziewięćdziesiątych i dwutysięcznych. Ja się bawiłem przednio w Majster Symulatorze. Aczkolwiek mam świadomość, że to nie jest gra dla wszystkich. No i jak czytaliście Heideggera w oryginale, możecie się nie najlepiej bawić.

Tyle wam powiem. Ale jak macie w sobie nutkę tego wujasa, to myślę, że Majster Symulator to jest coś dla was. To był tutorial. Słyszymy się za tydzień. O, za tydzień będzie. Będzie się działo za tydzień. Do usłyszenia.

Pokazano wszystkie 11 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.