Dariusz Dzwonnik, b. prezes Concordii
Dariusz Dzwonnik, b. prezes Concordii
O tym się mówi Marcin Cecotka. Dzień dobry Państwu. Moim gościem jest dziś Dariusz Dzwonnik, piotrkowski przedsiębiorca, kiedyś prezes Concordii Piotrków. Dzień dobry, witam Pana. Dzień dobry. Jak Pan sobie radzi z upałami? No nie jest łatwo, ale jak już wczoraj nie wychodząc z domu, uniknąłem tej temperatury. Ale dzisiaj Pan wyszedł z domu i dotarł do nas. No tak. Po wielu latach zresztą. No tak. To dawno Pana u nas w ogóle nie było. Co się u Pana dzieje? Nie mieszka Pan w Piotrkowie? Nie, mieszkam w Piotrkowie, tylko po prostu jestem taki rozerwany między dwa miasta, między Piotrków a Poznań. Od kilkunastu lat w Poznaniu nasza firma prowadzi działalność i pobyt w Piotrkowie to na ogół weekendowy był. A dlaczego w Poznaniu prowadzi Pan działalność, a nie w rodzinnym mieście?
I teraz właśnie przechodzimy do Concordii, której przez wiele lat był pan największy sukces tego okresu, to awans Concordii do drugiej ligi, czyli na trzeci poziom rozgrywkowy. Ile to trwało? Ile ten dobry okres Concordii trwał? Mówimy o czwartej lidze, trzeciej lidze i drugiej lidze. To trwało chyba 8 czy 9 lat. To nieźle, nieźle. A przypomina Pan sobie, ile kosztowało utrzymanie Concordii na przykład w drugiej lidze, czyli na trzecim poziomie? No milion złotych. Milion złotych rocznie? Tak, tak. Milion złotych i było to dotacje miasta w postaci stypendiów, dotacje na szkolenie, pomoce sponsorskie, czyli firma Hering, Firma ROKA, która hojnie finansowała obozy szkoleniowe dwa razy w roku, czy zimowe, czy letnie.
Firma ROKA pomagała też Piotrkowi, pamiętam. I firma ROKA również pomagała nam w transferach, czyli zakupie zawodników. Paweł Załoga z firmą swoją również walnie przyczyniał się do tego. No i nasza firma rodzinna, która wykładała też na to pieniądze. No jasno, pan się zaangażował także emocjonalnie i nie tylko finansowo, pamiętamy bardzo dobrze. Ale proszę powiedzieć, dlaczego ta przygoda, ta niezła przygoda, dlaczego ona się skończyła? Skończyła się dlatego, że jednego dnia jeden z działaczy Piotrkowianina przyjechał do mnie z taką kartą dużą przed wyborami i chciał, żebym ją podpisał i postemplował w poparcie dla Krzysztofa Chojniaka. Ja powiedziałem, że nie będę wtedy żadnego poparcia publicznego deklarował, z tego względu, że klub to nie jest partia polityczna i odmówiłem tego.
I od tamtego momentu piłkarze Concordii w trzeciej licy stracili stypendia, ucięto nam dotacje, a przede wszystkim chodziło o to, żeby wyrwać nam sponsora, firmę Hering. A przypomnę, że Anton Hering od początku nas wspierał, odkąd się pojawił w Piotrkowie, A który to był rok? Pamięta Pan? Już nie pamiętam tego roku, ale byłem wtedy u Pana Krzysztofa Chojniaka z pretensjami. Rozmowa nie była przyjemna. No dobrze, a jak jest w tej chwili? Concordia awansowała do czwartej ligi, czyli na piąty poziom rozgrywkowy z piaskowskiej klasy okręgowej, z pierwszego miejsca. To pan się spodziewał tego awansu? Znaczy ja to się cieszę w ogóle i chciałbym tu wyrazić ogromne podziękowanie, bo dzisiaj pan prezes Misztela pisze nową historię w klubie.
Klub, jak każdy, ma swoje zloty i upadki. Concordia podnosi się po kilku latach z takiego marazmu, bo ponieważ ja odszedłem, odeszli zawodnicy, skończyło się finansowanie. No i trzeba było zaczynać od początku. I tutaj pan Mistrzela wraz ze swoją rodziną, a przede wszystkim z rodzicami tych dzieci, które są szkolone, Dariusz Dzwonnik, b. prezes Concordii Klub poradzi rok, dwa lata, to w planach też będzie już miał... No dobrze, to teraz pytanie, czy sobie poradzi, bo to przecież kosztuje, a wie pan, jak jest ze sponsorami, wie pan, jak jest z pomocą miasta dla Concordii?
Pan ma chyba liczby nawet... Znaczy, ja powiem tak, ja bym chciał jednej rzeczy i tu apeluję do władz miasta, do pana prezydenta. ...żeby zaczął traktować równo. Ja nie chcę, żeby komuśkolwiek odbierać, ale chcę przypomnieć tylko, że Polonia, również o profilu piłki nożnej, czwarta liga, w 2018-2019 sezonie otrzymała 111 tysięcy, wtedy Concordia dostała 18 i wtedy ona w tamtym sezonie awansowała. Natomiast na ten rok, na czwartą likę Polonia została dofinansowana kwotą 140 tysięcy, a Concordia 40 tysięcy. I najbardziej mnie boli, panie prezydencie, radni miasta Piotrkowa Trybunalskiego, że nie bierzecie pod uwagę, że miasto żeruje na dzieciach Concordii.
Ja oczekuję, że w końcu ktoś w jakiś sposób pomoże. Proszę zauważyć jedną rzecz. Władze miasta są do tego, żeby kształtować też i taką atmosferę wokół sportu. Dzisiaj dziewczyny odniosły duży sukces w piłce ręcznej. Firma Krasoń, która walnie przyczyniła się do tego swoimi zarobionymi pieniążkami. To ktoś daje swoje pieniądze. Jeżeli nie damy przykładu z miasta poprzez wspieranie klubu i zachęcanie sponsorów do tego, żeby na ten klub chociaż odrobinę pomagać tym dzieciom, no to później będziemy mieć taką sytuację, że te dzieci zamiast sport pójdą w narkotyki, pójdą w alkoholizm, pójdą w przestępstwa i będziemy się zastanawiać, ile pieniędzy przez całe życie musimy wyłożyć na to, żeby to
I co będzie dalej? Myśli pan, że Concordia utrzyma się w tej czwartej lidze? Ja bym bardzo sobie chciał, żeby, znaczy życzę sobie, żeby się utrzymała, natomiast boję się o jednej rzeczy, że te pieniądze, które pan Misztela wykłada, ktoś może nie poszanować i on może się zniechęcić, a to byłaby już tragedia wtedy. Tak to by wyglądało. Bardzo panu dziękuję. Ja jeszcze przypomnę jedną rzecz, bo jeszcze zapomniałem o sponsorach. Był również firma Pełk, która również wspiera o nas. Mało tego, Nigdy nam nie odmawiała. Ja sam osobiście jeździłem i jak prosiliśmy o jakieś datki, nigdy nam nie odmawiała. Ich nie było dużo, ale zawsze była taka możliwość, że mogliśmy, gdy byliśmy w bardzo dużej potrzebie, pojechać tam. Bardzo jeszcze, raz jeszcze serdecznie panu dziękuję za przybycie.
Pokazano wszystkie 8 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Podróżnictwo Dariusza Dzwonnik'a między Piotrków i Poznań, jego rola w Concordii i opowieść o kontrowersyjności.
Dzwonnik o swojej kontrowersyjności i próbach przypisania mu politycznej roli, w tym startu w wyborach do Rady Miasta.
Dzwonnik o konieczności szkolenia sportowców z biednych środowisk i sukcesie Concordii w piłce ręcznej.
Firma ROKA, która hojnie finansowała obozy szkoleniowe dwa razy w roku
Opowieść o awansie Concordii do czwartej ligi i jego zakończeniu z powodu konfliktu z klubem Piotrkowianin.
Dzwonnik krytykuje traktowanie Concordii przez władze miasta i proponuje lepsze zarządzanie finansami klubu.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
„Firma ROKA, która hojnie finansowała obozy szkoleniowe dwa razy w roku"