Mentionsy Mentionsy
PIAST GLIWICE | STUDIO OKRZEI
PIAST GLIWICE | STUDIO OKRZEI

"MAM PIEKARNIĘ, WSPIERAM OD LAT PIASTA" | DAMIAN STOLARCZYK | PIEKARNIA MDJ

30.12.2023 ·1 godz 2 min · 9 rozdziałów · 1 sponsor

Jest piekarzem, ma swój zakład produkcyjny, od wielu lat wspiera Piasta kibicując przy tym Niebiesko-Czerwonym. Dzisiaj W STUDIO OKRZEI Bartosz Otorowski porozmawiał z Damianem Stolarczykiem, a z podcastu dowiecie się m.in.: - jak wygląda zawód piekarza od kuchni? - dlaczego wspiera Piast Biznes od lat? - jak bardzo przeżywał mistrzostwo Polski Piasta? - jak prowadzić własny biznes w dzisiejszych czasach? I wiele, wiele innych ciekawych wątków.

0:04 · Wprowadzenie i historia piekarni 1

Studio OKRZEI Dzień dobry, witam. Studio OKRZEI, Bartosz Otorowski, PIAST GLIWICE TV. Jesteśmy dzisiaj z wizytą u jednego z naszych długoletnich partnerów biznesowych, u Damiana Stolarczyka. Cześć Damian. Cześć, witam Was. Przedstaw się, jakim jesteś, zanim ja Cię dokładnie jeszcze opiszę. Chciałbym, żebyś powiedział przede wszystkim, gdzie jesteśmy i co tu robimy. Damian Stolarczyk, Piekarnia MDJ.

2:23 · Piekarz i jego decyzje 9

Ile macie tych sklepów, jeśli mogę zapytać? Teraz na jakie miasta? 27 punktów. Najwięcej jest oczywiście w Gliwicach, ale też w Zabrzu, w Tarnowskich Górach, w Piekarach Śląskich. Przy Stadionie Piasta widziałem. Jest sklep przy stadionie, tak. To jest sklep najczęściej odwiedzany przez kibiców. Dlatego tam plakaty. OK. A powiedz mi, no właśnie, czyli bazujecie na tych sklepach stacjonarnych, na dużych biznesach też? Czyli macie jakieś duże współprace? Tak, to jest nasz duży core-biznes, jeżeli chodzi o dostawy do Sieci handlowych, one też funkcjonują właściwie od początku naszej firmy. Zamysł mój przyjeżdżając tutaj był taki, że to miała być mała piekarnia na potrzeby osiedlowe.

Zaczęliśmy kosztować innych rzeczy, więc dzisiaj też chcemy również nie tylko w produktach tzw. południowych się smakować, ale również chcemy mieć zupełnie inny produkt, jeżeli chodzi o pieczywo ogólnie pojęte, nazwijmy to. OK. Powiedziałeś tutaj o bardzo ważnym temacie, dla którego też tu jesteśmy, no bo znamy się dzięki temu, że pomogłeś i pomagasz i jesteś w PIAŚCIE. Mówiłeś o nowościach, od razu przypomniały mi się te nasze ciasteczka, które były napisane, miały piast. To jedna z wielu rzeczy, które kiedyś były ciasta, które też fundowałeś danemu zawodnikowi, który miał urodziny, jeśli dobrze pamiętam. No ale jesteś w PIAŚCIE GLIWICE już od jak długiego czasu?

2012 lub 2011 rok, nie pamiętam dokładnie. Jakiego piasta wtedy zastałeś i opowiedz mi o tej decyzji, dlaczego zdecydowałeś się wejść w ogóle w klub piłkarski. Wiele osób mówi, że na klubie piłkarskim nie da się zarobić, nawet na marketingu, bo jednak dalej jesteśmy może pod tym kątem marketingowym jeszcze daleko za Europą. Nie jesteśmy Realem Madryt, nie jesteśmy Barceloną. Powiedz, dlaczego zdecydowałeś się wejść właśnie w klub biznesu, jak to wyglądały te początki, jakbyś mógł nam przybliżyć. Ja nie jestem w klubie dlatego, żeby na czymś zarabiać, nie przeliczam tego na przysłowiowe pieniądze. Sport i biznes zawsze się łączą. Ja uważam, że klub piłkarski, prowadzenie klubu piłkarskiego, zarządzanie klubem piłkarskim to jest tak jak zarządzanie własną firmą.

Ma się też swoich pracowników, ma się też swoje koszty, swoje przychody. Z tym tylko, że ja sprzedaję ludziom gotowy produkt w postaci chleba, a PIAST GLIWICE i każdy inny klub sprzedaje emocje. Dokładnie chciałem to powiedzieć. Emocje to jest coś, co na pewno może zastać. Więc to są rzeczy, dla których firma pod tytułem Piekarnia MDJ istnieje dla sprzedaży swoich produktów i dla których istnieje PIAST GLIWICE. Oczywiście wszyscy mają swoje lepsze i gorsze momenty. Ja będąc tyle lat w klubie, Zaznałem i jednych i drugich, chociaż tych lepszych było zdecydowanie więcej, bo wydaje mi się, że w ostatniej dekadzie Piast jest jednym z najsilniejszych klubów tej środkowej, nazwijmy to, części, bo tak na niego wszyscy patrzą.

Mówię to pod kątem Kibiców na stadionie, mówię to pod kątem budżetu, mówię to pod kątem możliwości. No i przede wszystkim od sukcesów sportowych. To tych sukcesów ma najwięcej. To PIAST GLIWICE w ostatniej dekadzie grał najwięcej razy w europejskich pucharach i tak dalej, i tak dalej. Więc owszem, miałem tą przyjemność oglądać Piasta w pierwszym meczu w europejskich pucharach. Mało tego, miałem okazję na tym meczu nawet być w Baku. Poczekaj, ale nie odpowiedziałeś na pytanie, dlaczego wszedłeś. Nie wiedziałeś, że będzie tyle sukcesów. Wchodziłeś do klubu pierwszoligowego, tak? Nie wiedziałem. Wchodziłem do klubu pierwszoligowego. Zawsze byłem związany gdzieś ze sportem. Zawsze chciałem sport mieć gdzieś ze sobą. Jak wiesz, sam grałem amatorsko futsal.

I zawsze to gdzieś było ze mną. Przyjechałem do Nowego Miasta zupełnie z innego środowiska kibicowskiego i znałem jedno środowisko, chciałem poznać też drugie. Dzisiaj moje kibicowskie emocje przeniosły się bardzo dużo PIEKARNIĘ, WSPIERAM OD LAT PIASTA Przyzwyczajeń kibicowskich, ja to cały czas powtarzam na jakichś spotkaniach, musimy się promować wśród dzieci, bo tylko w młodym człowieku wzbudza się przynależność kibicowską. Nie w starych ludziach jak my, za przeproszeniem, tylko

Tylko w młodym człowieku wzbudza się przynależność kibicowską i to jest nasz potencjał, który dzisiaj przy tych sukcesach, które PIAST ma, powinniśmy wykorzystywać. Ja wiem, że przychodzą słabsze momenty i ja je pamiętam. Trudno o nich dyskutować, chociaż nie możemy się od nich odżegnywać, bo musimy pamiętać, skąd idziemy i dokąd zmierzamy. Jako firma, jako klub piłkarski, jako ludzie. Więc mamy też te historie, kiedy spadaliśmy z ligi, wracaliśmy do tej ligi z powrotem. Ty to wszystko przeżyłaś. Ja mam parę takich historii, które są moimi wewnętrznymi ocenami, bo musimy pamiętać, że mamy kilka ikon klubowych. O których też nie można zapomnieć i ich pomijać.

Obroniony rzut karny przy ławce rezerwowej cały sezon. Zachować taką koncentrację, wchodzę, wpuszczam pierwszy rzut karny, za chwilę ten sam strzelec, zmieniam kąt albo się znają, zmieniam stronę, bo pewnie on też zmieni. Po tym wiedziałem, że jedziemy do przodu. Został nam ostatni mecz z Lechem, musieliśmy to zrobić. Tak, Kuba to jest osoba, która też na początku twojej drogi z Piastem już była w klubie, była jedyna, która została do dzisiaj, patrząc jeszcze na ten plakat, który tutaj u ciebie jest. Tomek Podgórski, Wojtek Kędziora, oni są w Akademii. Mamy Bohdana Wilka, który wtedy był asystentem trenera. Grzegorz Zydek jest, no i to chyba Adam Fudali, kierownik. Mało tych osób.

Opowiedz o tym początku, bo dalej nie wiem dlaczego. Jak to się stało, że trafiłeś do Piasta? Przychodziłeś sobie na mecz, w ogóle poszedłeś na pierwszy mecz. Skontaktował cię ktoś, czy środowisko? Tu w górę biorą zawsze emocje. Ja chciałem zawsze być blisko sportu. Gdzieś kolega mnie zaprosił na jeden mecz, potem drugi. Pamiętasz jaki to był mecz? Nie pamiętam. Ale to był 2010-2011 rok. To był mniej więcej 2010-2011 rok. To był już nowy stadion, jeszcze na starym byłeś. Jeszcze pierwsze mecze byłem na starym stadionie. Do klubu biznesu trafiłem w momencie jak stadion był budowany. Muszę poprawić się, bo potem Max będzie tutaj z klubu mnie poprawiał. PIAST BIZNES to się dzisiaj nazywa, bo też się to zmieniała ta forma. Wtedy nie było czegoś tak PIAST BIZNES, takiego kółka sponsorów, bo tam nie było gdzie.

26:15 · Początek klubu biznesu 8

Być może będą na tym lepiej biznesy zarabiać. Dzięki temu będą mieć trochę więcej pieniędzy, z których będą mogli lepiej i jeszcze bardziej wspierać Piasta. Taki był zamysł, pamiętam, pierwszego klubu biznesu. Ja to pamiętam do dziś. I bardzo sobie to cenię, bo każdy z nas z kimś robi jakiś biznes. Przecież ja gdzieś muszę... Kupić mąkę. Kupić mąkę, gdzieś muszę kupić ubezpieczenie, gdzieś muszę wymienić opony i tak dalej, i tak dalej. Dlaczego mam to robić z kimś, jak mogę to robić z kimś, kto jest w klubie biznesu? I ma tą samą pasję, co ty. Ma tą samą pasję, mamy wspólne tematy, mamy wspólne możliwości, możemy robić wspólnie jakiś biznes. I do tego zawsze wszystkich zachęcam, bo ja uważam, że biznes robią ludzie.

Może dlatego efekt jest taki, że mija 10 czy 11 lat i ja dalej jestem w Piast Biznesie. OK. To jest właśnie bardzo ciekawe, czy właśnie teraz, kiedy wtedy nie było żadnych warunków tak naprawdę na starym stadiu i na nowym, jest strefa VIP. Mówię o tym, że można oglądać to w lepszych warunkach. Teraz był remont. Powiedz mi, jak to wygląda z perspektywy. Niektórzy mówią, że kibice wolą sobie siedzieć na krzesełku i obok tego i przeżywać ten mecz. Tutaj jest ta strefa, która pozwala ci jednocześnie wejść do ciepłego budynku, zjeść coś ciepłego w zimie, zwłaszcza to jest bardzo przydatne i jednocześnie wychodzisz. Jak to wygląda od kuchni? Potrzebne są takie strefy tak naprawdę, żeby w tym czasie robić tę współpracę, budować te relacje? Jak ty jako członek tego klubu biznesu oceniasz właśnie strefę VIP i tą dodatkową przestrzeń?

I tak jak powiedziałem, klub piłkarski jest jak firma. To musi być biznes dla każdej ze stron, wtedy to ma ręce i nogi, a jeżeli to jest podparte jeszcze wynikami sportowymi, bo o to wszyscy walczymy, o tą emocję, to buduje kibiców, to buduje drużynę, to buduje pracowników, co tu dużo mówić, klubu, no to wtedy się wszystko zgadza. Tak, no idealnie byłoby wejść się do klubu w momencie, kiedy taki PIAST zdobywa mistrzostwo i potem, kiedy coś się z tego dzieje, wyjść z tego i skorzystać tylko z tego prime time'u. Ty byłeś przez cały okres, to jest olbrzymia wartość. Możesz porównać właśnie sytuacje, kiedy było trudniej, kiedy było łatwiej, tak? Jakie zyski są oprócz tych kontaktów? Czy miałeś jakąś taką sytuację, że ktoś cię skojarzył właśnie z PIASTA, czy w drugą stronę?

Ktoś z PIASTA przyszedł do piekarni właśnie, bo to jest ten nasz sponsor, który choćby zrobił świetną akcję na tłusty czwartek na przykład, tak? Tak, to są takie rzeczy znowu niemierzalne. Wtedy, kiedy robiliśmy tą akcję z Gerardem, to był bardzo pozytywny oddźwięk w ogóle w całym mieście, w ogóle w środowisku piłkarskim. Ja przyjeżdżałem do innych miast, jechałem do innych klubów, jechałem na wyjazdy meczowe i o tym się mówiło. U nas w sklepach, jeżeli chodzi o biznes, jak pamiętasz, to było połączone ze sprzedażą tłustoczwartkową, gdzie Gerard sam smażył pączki. No właśnie, a ze względu na to, że Gerard został zaproszony na produkcję, wyjątkowy dzień, oczywiście te wszystkie warunki były tam spełnione, bo to jest delikatny temat też, ale on mógł osobiście upiec kilka pączków i mamy z tego materiał, do którego oczywiście zachęcamy.

Następnie chłopaki sprzedawali te pączki w ten tłusty czwartek przed sklepem. Fajna akcja. Fajna akcja, że rad zobaczył jak to wygląda, jak wygląda procedura cała produkcji smażenia pączków. Podobało mi się jedno stwierdzenie, że on w którymś momencie powiedział, że my musimy zasuwać, bo dopiero to jest ciężka praca. Także to też pokazuje młodym chłopakom, piłkarzom, że owszem, oni mają ciężką robotę, treningi i tak dalej, to są pewne wyrzeczenia i rodzinne i inne zapewne, ale są zawody, które jak sami spróbują, to są dużo trudniejsze. No właśnie, mówiłeś o tym, że pomagała ci też ta marka Piasta. Wydaje mi się, że teraz można powiedzieć o dużej marce.

Jest to klub, tak jak sprawdzałem, jeden z 19 klubów, który zdobył Mistrzostwo Polski. Za chwilę będzie w pierwszej dwudziestej tabeli wszechczasów Ekstraklasy, a klub, który dopiero w Ekstraklasie gra 10, 12 sezonów. Dobrze pamiętam, w 2001 musiałem to policzyć, ale niewiele ponad 10 sezonów w Ekstraklasie i zbudował w to ostatnie dziesięciolecie taką markę, że chyba jak jedziesz gdzieś Jakieś spotkania związane z Twoją branżą, mówisz, że jesteś z Piasta, to chyba ludzie kojarzą, gdzie są Gliwice, gdzie jest Piast. Kojarzą bardzo, bardzo mocno. To mi się zdarza, można by powiedzieć, na co dzień przy każdym spotkaniu, zwłaszcza jeżeli mam po drugiej stronie partnera, który interesuje się piłką. To jest taki otwieracz. To tym bardziej. To my najpierw rozmawiamy długo o piłce, później chwila interesów i z powrotem o piłce przy wyjściu i widać, że to wszystkich kręci.

Każdy tym żyje. Kto się tym interesuje, Pewnie, że wszyscy jesteśmy trenerami, wszyscy wiemy wszystko najlepiej, ale to są takie czasem niuanse, o których warto rozmawiać. No właśnie, to jest też niezmierzalne o czym rozmawialiśmy, ponieważ możesz z taką osobą chyba łatwiej dogadać się potem i te wszystkie takie lodołamacze w postaci rozmowy o Piastie Gliwice czy o piłce nożnej powoduje, że ten biznes i tą współpracę może łatwiej nawiązać, tak? Tak, to pomaga i to znowu jest ten efekt niezmierzalny przynależności do rodziny Piasta. Mnie to pomaga w kontaktach, to otwiera w ogóle rozmowę i przełamuje jakby pierwsze rzeczy.

4-0, tak. I to był taki mecz, który... Ja zaczynam mieć gęsią skórkę. Bo ci chłopcy nie walczyli tylko o Piasta Gliwice, o jakieś swoje nazwijmy to kontrakty, o swoje spełnienia, o marzenia, tylko ja nie wiem, czy ktokolwiek w ogóle z kibiców zdaje sobie z tego sprawę, jaka to jest walka dla pracowników klubu. I to naprawdę od pracowników najniższego szczebla Po cały zarząd, no bo wyobraźmy sobie, że Piast spada z ligi, co się dzieje w przychodach, jak to reorganizuje cały budżet. Totalnie. Także to są takie rzeczy, które zmieniają jakby życie nie tylko kibica.

45:21 · Rady dla młodych biznesmenów 1

Zaczyna mi się podobać, zaczyna mi się znowu chcieć. To, co powiedziałeś, jest takie intrygujące, bo mówi się, że jak są dobre, wygodne czasy, to tworzą się słabi ludzie przez to. Jeżeli czasy są trudne, wojna, jakieś problemy, to wtedy jest... To tworzy silnych ludzi. Słabe czasy tworzą silnych ludzi. No i też chyba my jesteśmy, jeśli my żyliśmy w trudnych czasach, chcemy naszym dzieciom dać to, co najlepsze, więc to też nie jest do końca nasza wina, że chcemy im dać lepszy komfort życia, niż my mieliśmy. Żebym był dobrze zrozumiany, ja tego nie stawiam jako zarzut, ja tylko pokazuję, skąd to się bierze. OK. No i wracając do młodych, tak mamy nadzieję, że właśnie ta młodzież, którą wychowujemy, która widziała ostatnio w Piastie Gliwice nasze sukcesy, że to w przyszłości zaprocentuje rozwojem klubu. A Ty jak widzisz ostatnie sezony, no TOP 5, TOP 6, cały czas jesteśmy w czołówce.

50:41 · Piast Gliwice i jego sukcesy 1

Mówisz o Czerwińskim. Oczywiście nasz kapitan, który w 2018 roku przed utrzymaniem właśnie wchodził w zimie. I widziałem, że w pierwszym meczu tam graliśmy sparing pod Rybnikiem w Kamieniu, to on już tak ich ustawiał. Już widziałem, że przychodzący z Legii zawodnik ma te jaja, który po prostu będzie w stanie utrzymać ten zespół. Fajnie, a jaka przyszłość w takim razie widzisz dla Piasta? Będziemy dalej w top 5? Czy wracamy do walki o najwyższe cele? Czy będzie teraz ciężko z utrzymaniem? Róbmy swoje. Ja myślę, że tutaj wiosna pokazała, że przygotowanie się do każdego meczu... Bardzo mnie to czasem zaskakuje, dlaczego nie ma takiego podejścia od początku sezonu, tylko zawsze wtedy, kiedy już nam się ziemia pali. Nieważne jaki to jest klub, każdy mówi, codziennie gramy finał, nie?

53:04 · Piłkarze i przygotowania 1

Oczywiście nie zapominamy o bieżącej pracy. Krok po kroku nowe produkty, za chwilę wymiana asortymentu z wiosenno-letniego na jesienno-zimowy, to co odbywa się co roku. Co jest też naturalne, no bo trudno jakby zachować niektóre owoce, niektóre rzeczy w okresach zimowych. Poza tym też mamy jako ludzie inne trochę przyzwyczajenie żywieniowe do zimy, a inne do wiosny. OK. A PIAST BUSINESS, nowa strefa? Odwiedziłeś już, rozumiem. PIAST BUSINESS, nowa strefa. Jak oceniasz te zmiany? Loża, którą gdzieś tam współ z moimi przyjaciółmi z branży piekarniczej mamy wspólnie.

56:45 · Piekarnia Concord MDJ i nowe strefy 2

Czy możesz też z tej strefy korzystać w trakcie dnia, w każdej chwili wpaść? Nie rozmawialiśmy o tym w żaden sposób. Nie mam na razie takiej potrzeby, ale tak, jest taki zamysł, że można odpowiednio chyba 48 godzin zgłosić wcześniej, że potrzebuje loże na jakieś spotkanie biznesowe i to musi robić wrażenie. Ja nie wiem, czy pamiętasz, kiedyś jedna z imprez moich firmowych też się odbywała w restauracji stadionowej kilka lat temu, gdzie przychodzili pracownicy, nas tam było ponad 150 osób i nikt w ogóle nie wiedział, że PIAST ma taką restaurację, że w ogóle jak wygląda Murawa, ktoś był pierwszy raz na boisku. Potem, jak się okazało, chyba tylko ja jedyny tę imprezę tam organizowałem, jeżeli chodzi o, nie mówię o właścicielach klubu, bo tego nie wiem, natomiast

Super, i te dzieciaki to będą pamiętać, to co powiedziałem, przynależność kibicowską wzbudza się w młodych ludziach. Super, no to z tą myślą zostawimy, z taką pozytywną myślą, myślimy o przyszłości. Bardzo Ci dziękuję Damian za to, że poświęciłeś swój czas, bo wiemy, że dzisiaj czas jest bardzo cenny, że poświęciłeś na tę rozmowę ten swój czas i tyle. Ze mną był dzisiaj Jeden z wielu, ale nielicznych teraz, niewielu tych naszych bliskich członków Piast Biznes, który już ponad 10 lat jest razem z nami. Damian Stolarczyk, właściciel piekarni Concord MDJ, czy może to już jest bardziej zakładu produkującego pieczywo. Zapraszamy, żeby wstąpić do jednego z tych punktów po pyszne pieczywo oczywiście.

62:06 · PIAST 1

Sami chyba pójdziemy po tym nagraniu się poczęstować. Nagrywany prosto właśnie z tego miejsca, więc te hałasy, które się pojawiały, to związane z tym, że tak naprawdę cały czas tu praca w re. Dziękuję jeszcze raz Damian Bartosz Otorowski, Studio OKRZEI, PIAST GLIWICE TV. Do następnego razu. Dziękuję i pozdrawiam. Do zobaczenia na stadionie. Słuchasz Studio OKRZEI.

Pokazano wszystkie 24 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.