Iran, ropa i Fed. Teksas rzuca wyzwanie Wall Street. PB BRIEF
W dzisiejszym PB Brief zaczynamy od eskalacji wokół Iranu i reakcji rynków: ropa drożeje, dolar zyskuje, a inwestorzy patrzą na cieśninę Hormuz. W Polsce czekamy na decyzję RPP, a wieczorem na minutes Fedu. Tłumaczymy też, dlaczego wyższe stopy procentowe są problemem dla spółek technologicznych.W drugiej części odcinka zaglądamy do Dallas, gdzie rusza Texas Stock Exchange — giełda, która chce rzucić wyzwanie Wall Street. W przeglądzie prasy polecamy tekst Ignacego Morawskiego o słabnącym niemieckim przemyśle maszynowym. A na koniec rozmowa z Kamilem Zatońskim o wakacyjnej grze giełdowej.
Według legendy, przedstawiciele Rockefellera mieli przyjechać do Łukasiewicza, aby poznać tajniki jego technologii. Łukasiewicz miał im ją przekazać za darmo, pod jednym warunkiem, że część zysków ze sprzedaży produktów naftowych trafi do ubogich. Pozostaniemy w klimacie ropy, Iranu, no i reakcji rynków na nową, tak jest, nową eskalację na Bliskim Wschodzie. Sprawdzimy też, czego spodziewać się po decyzji RPP i wieczornych minec Fedu. Potem zajrzymy do Teksasu, który rzuca wyzwanie Wall Street oraz do Niemiec, gdzie słabnie przemysłowe serce gospodarki. A na koniec rozmowa z Kamilem Zatońskim o wakacyjnej grze giełdowej. To niektóre tematy dzisiejszego PB BRIEF, porannego podcastu Pulsu Biznesu. O gospodarce i rynkach. Podcast nagrodzonego Best Stream Award.
Dlatego wyższe stopy często studzą entuzjazm wobec technologii. Nie dlatego, że technologia nagle przestaje być ważna, ona jest super ważna, ale dlatego, że przyszłość robi się dla inwestorów coraz droższa. A teraz przenosimy się do Teksasu, a dokładniej do Dallas, które chce rzucić wyzwanie Wall Street. Ale najpierw spojrzymy na naszą miniaturę. Zachęcam Państwa do tego. Na niej widać byka, czyli symbol giełdowej hossy. Chodzi oczywiście o miniaturę tego odcinka. Obok byka są trzy ważne postacie tej opowieści. Larry Fink, szef Black Rocka, symbol wielkiego kapitału. James H. Lee, Twórca Texas Stock Exchange, człowiek, który próbuje zbudować nową giełdę w Dallas. No i Donald Trump nie tylko twarz samej giełdy, znaczy nie jako twarz samej giełdy, ale jako symbol takiego nowego klimatu politycznego, w którym Teksas staje się przeciwwagą dla Nowego Jorku, Kalifornii.
Teksas rzuca wyzwanie Wall Street. PB BRIEF. Nowa giełda papierów wartościowych z siedzibą w Dallas ruszyła w modelu stopniowego uruchamiania. Najpierw wybrane symbole, potem kolejne akcje i fundusze, a dopiero później pełniejsza walka o notowania spółek. Texas Stock Exchange pokazuje pewną ambicję, bo ten stan nie chce być już tylko miejscem, do którego przenoszone są firmy, fabryki, centra danych, czy do którego przenoszą się miliarderzy. Ten stan chce być miejscem, w którym te firmy spotykają się z kapitałem. Do tej pory amerykańska giełda kojarzyła nam się głównie z dwiema nazwami.
New York Stock Exchange i Nasdaq. Czyli tak umownie Wall Street, choć Nasdaq nie jest na Wall Street. Kiedy myślimy Wall Street, to myślimy o bankach, o parkiecie, o dzwonku na otwarcie sesji. Druga noga tego pojęcia to oczywiście Apple, Microsoft, Nvidia, ten cały cyfrowy kapitalizm. Teraz Teksas chce wejść do tej gry. Bo giełda to nie jest, proszę Państwa, tylko miejsce, w którym się kupuje i sprzedaje akcje. Giełda to jest cały biznes oparty na handlu, na danych rynkowych, usługach dla spółek, technologii, indeksach i prestiżu. Tak zwany listing, czyli dopuszczenie akcji do notowań, jest dla firm wejściem do wyższej ligi. Daje dostęp do inwestorów, buduje wiarygodność, pokazuje, że spółka jest gotowa działać publicznie.
Dlaczego Teksas? No bo to właśnie ten stan od lat buduje markę stanu przyjaznego biznesowi. Niższe podatki, tańsza energia, duży rynek pracy, przemysł, technologie, energetyka i taka narracja polityczna. U nas biznes ma łatwiej. Za teksańską giełdą, za tym projektem stoją poważne pieniądze. Projekt zebrał ponad 250 milionów dolarów kapitału na start. Wśród jego wspierających są m.in. BlackRock, Citadel Securities, Charles Schwab i JP Morgan. No i dlatego obecność Larry'ego Finca na naszej miniaturce jest czytelna. To nie jest lokalny eksperyment jakichś kowbojów z Dallas, tylko projekt, któremu przygląda się największy kapitał świata, w którym uczestniczy największy kapitał świata. Nowa giełda startuje też w ciekawym momencie, bo w Stanach od lat spada liczba spółek publicznych.
Trzeba przekonać spółki, fundusze, brokerów i inwestorów, że Dallas to realna część rynku, a nie finansowa ciekawostka z południa USA. I jeszcze jedna ważna rzecz. Wall Street jest, proszę Państwa, i pozostanie na najbliższy czas przynajmniej Wall Street, ale obok niej coraz głośniej słychać coś, co Amerykanie już nazwali z uśmiechem YOL Street. Na którym można się pozdrowić pozdrowieniem Howdy. Hasło z naszej miniaturki Teksas kontra Wall Street działa właśnie dlatego. To jest sporo symbol, gdzie w Ameryce naprawdę teraz bije serce kapitalizmu. Czy w tym liberalnym Nowym Jorku, czy w konserwatywnym Teksasie. A o samej giełdzie więcej już za chwilę. Sprawdzimy jak zakończył się wczorajszy dzień handlu i jak rozpoczął się dzisiejszy, a w tym odcinku
A teraz sprawdźmy w jakich nastrojach inwestorzy rozpoczną nowy dzień handlu. Wczoraj główne indeksy w Nowym Jorku zakończyły sesję pod kreską. Nasdaq Composite spadł o 1,2%, S&P 500 to 0,5%, Dow Jones o 0,3%. Co ciekawe Dow w trakcie sesji ustanowił jeszcze nowy rekord, ale później oddawał wzrosty. Największym ciężarem dla rynku były spółki półprzewodnikowe. To była reakcja na mocną przecenę Samsunga w Korei. Mimo bardzo dobrych wyników kwartalnych i zapowiedzi Teksas rzuca wyzwanie Wall Street. Teksas rzuca wyzwanie Wall Street. Teksas rzuca wyzwanie
Teksas rzuca wyzwanie Wall Street. Spróbował także między innymi inwestor Wojtek w ubiegłym roku. W swoim tekście wspomina on bardzo uczciwie, że rok temu poszło mu słabo, bo był na minusie, a do lidera tracił ponad 4000 zł. No i wyciągnął z tego wniosek, że w krótkiej grze inwestycyjnej klasyczna dywersyfikacja może nie wystarczyć, jeśli ktoś naprawdę chce walczyć o podium.
Trzeba podjąć większe ryzyko, pisze Wojtek, może postawić mocniej na jedną spółkę, często mniejszą, bardziej dynamiczną. Powiedz mi, gdzie w takiej grze kończy się twoim zdaniem sensowna strategia, a zaczyna takie myślenie już bardziej hazardowe? No i czy uczestnik konkursu w twojej ocenie powinien grać tak, jak inwestowałby własne pieniądze, czy raczej Teksas rzuca wyzwanie Wall Street. PB BRIEF. Jeśli mamy 8 tygodni, no to wydaje mi się, bazując na tych zeszłorocznych doświadczeniach i na tym, jak swoje zwycięstwo tłumaczył zwycięstwa ubiegłorocznej edycji, no trzeba tutaj postawić po prostu na jedną kartę albo co najwyżej na dwie karty być aktywnym inwestorem.
Podpiąć się pod jakiś silny trend no i zarządzać ryzykiem. Może szybko zamykać bardzo zyskowne pozycje i szukać następnej spółki, która będzie bardzo dynamicznie rosnąć. Kupowanie do portfela kilku czy kilkunastu walorów, dywersyfikowanie i takie liczenie na to, że w 8 tygodni ten portfel urośnie o kilkadziesiąt procent czy ponad 100%. Przypomnę, że w zeszłym roku trzeba było Teksas rzuca wyzwanie Wall Street.
Pokazano wszystkie 10 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Podstawy sytuacji w Iranie i reakcje rynków na uderzenia amerykańskie.
VeloBank, oferujący wygodne rozwiązania dla biznesu
Analiza decyzji RPP i przyszłych ruchów stóp procentowych.
Analiza minutes Fedu i perspektywy stóp procentowych.
Opis planów nowej giełdy w Dallas i perspektywy konkurencji z Wall Street.
Podsumowanie rynków akcji i indeksów przed rozmową z Kamilem Zatońskim.
Rozmowa z Kamilem Zatońskim o wakacyjnej grze giełdowej i strategiach uczestników.
Teksas rzuca wyzwanie Wall Street
Rozmowa z dr Jakubem Karnowskim o polsko-ukraińskich relacjach i biznesie w czasie wojny.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
„VeloBank, oferujący wygodne rozwiązania dla biznesu"
„Teksas rzuca wyzwanie Wall Street"
W dzisiejszym PB Brief zaczynamy od eskalacji wokół Iranu i reakcji rynków: ropa drożeje, dolar zyskuje, a inwestorzy patrzą na cieśninę Hormuz. W Polsce czekamy na decyzję RPP, a wieczorem na minutes Fedu. Tłumaczymy też, dlaczego wyższe stopy procentowe są problemem dla spółek technologicznych.
W drugiej części odcinka zaglądamy do Dallas, gdzie rusza Texas Stock Exchange — giełda, która chce rzucić wyzwanie Wall Street. W przeglądzie prasy polecamy tekst Ignacego Morawskiego o słabnącym niemieckim przemyśle maszynowym. A na koniec rozmowa z Kamilem Zatońskim o wakacyjnej grze giełdowej.