KRYMINALNE HISTORIE Zanim dojechałem do wsi Służów, zainteresował mnie temat stojących tam krzyży. Od pierwszego z przysiłków odległość do wioski jest nieduża i zanim zdążyłem się zastanowić co robić, znalazłem się przed pierwszym z krzyży. On stoi w centrum wsi, w pobliżu zakrętu do miejscowości Kostera. Żeliwny krzyż z ukrzyżowanym Chrystusem ustawiony jest na schodkowym kamiennym cokole. I to w zasadzie tyle. Powracam do tematu, który mnie tu przywiódł. To morderstwo. Jadę uliczkami wioski i słucham beznamiętnego tekstu odczytywanego mi przez program komputerowy.
Po co ja tu przyjechałem? Czego oczekiwałem? Nie potrafię sobie odpowiedzieć na tak proste pytanie. Nie potrafię. Na północno-wschodnim krańcu wsi, w pobliżu lasu, przy polnej piaszczystej drodze prowadzącej niegdyś w kierunku Janiny, stoi żeliwny krzyż. Ma on około 3,5 metra wysokości, osadzony jest w kamiennym cokole. Na krzyżu jest ukrzyżowany Chrystus, a pod nim żeliwna tabliczka z napisem Fundatorowie Franciszek Teresa i Petronella Rogoscy 1872 rok. Przed laty, kiedy ze wsi prowadzono kondukty żałobne do kościoła w Janinie, przy tym krzyżu odbywało się ostatnie pożegnanie zmarłego z rodzinną wsią.
Dociera do mnie wreszcie, że to kolejna rodzinna tragedia, której nie ma sensu rozgrzebywać. Uświadamiam sobie jednocześnie, że pozostał trzeci z miejscowych krzyży stojący na skraju lasu, niedaleko od przysiłku posada. Zatrzymuję samochód i odszukuję w telefonie artykuł. Naciskam przycisk odtwarzania i z głośnika sączy się głos lektora. Żelazny krzyż z wizerunkiem Chrystusa ukrzyżowanego stoi na skraju lasu na schodkowym cokole. Krzyż ten został postawiony w miejscu, gdzie w maju 1945 roku toczyła się bitwa żołnierzy NSZ pod dowództwem porucznika Stanisława Sikorskiego-Jaremy z oddziałami Urzędu Bezpieczeństwa, Milicji Obywatelskiej i Armii Czerwonej.
Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.