Digital Festival. Gościem Adrian Kurowski, VISA
Wehikuł czasu jednak istnieje – i, jak na XXI wiek przystało, jest wirtualny! Jak za jego pomocą zajrzeć w przyszłość? Wystarczy obejrzeć fascynującą rozmowę Jarosława Kuźniara z Adrianem Kurowskim, dyrektorem Visa w Polsce. Umacniające się kryptowaluty, gify zamienione na tokeny NFT, ale też coraz starsze społeczeństwo i konieczność dostosowania aplikacji cyfrowych zarówno do młodych, jak i dojrzalszych użytkowników, którzy nie potrzebują apek z wodotryskiem i palemką. Jednocześnie Adrian Kurowski uświadamia nam, że – paradoksalnie – przyszłość już tu jest. Karty płatnicze, których nie trzeba mieć fizycznie w ręku, by móc z nich korzystać, możliwość płacenia własnym numerem telefonu, pozbywanie się plastiku – te rozwiązania są nie tylko dostępne na co dzień, ale też łatwość ich używania przekonuje do nich coraz większe rzesze użytkowników. Zadaniem Visa, jak podkreśla Adrian Kurowski, jest zadbanie, by korzystanie z tych instrumentów było nie tylko łatwe, ale i bezpieczne.
Visa jest jednym z tych partnerów, który nie tylko założył fundację Digital Poland, ale także jest partnerem Digital Festiwalu. Z Adrianem Kurowskim, szefem Wizy w Polsce, rozmawiamy sobie w kontekście tego, co ostatnio na scenie Digital Festiwalu się działo, o tym, jak wygląda jego biznes, jak wygląda jego branża. Rozmawiamy także o bitcoinach, o kartach kredytowych we współczesnym świecie i o tym, co w takiej globalnej firmie jak Visa jest za rogiem. Dziś jak popatrzymy na Twoją firmę, to to jest bardziej firma finansowa czy technologiczna? Technologiczna. Jednak? Jednak, a to tylko dlatego, że po prostu dzisiaj bez technologii nie bylibyśmy mogli niczego więcej zrobić, więc jesteśmy typowo technologiczną firmą i będziemy nią coraz bardziej, dlatego że wszystko co robimy jest oparte o technologię, która stoi czy to lokalnie, czy to europejsko, czy globalnie.
A jest tak, jak mówimy też o bardzo globalnej firmie, jednej z najbardziej globalnych, a na pewno najbardziej znanych globalnie, że rozwiązania, które zadziewają się i skuteczne są w Azji, w Stanach, na północy Ameryki albo na południe Ameryki, są łatwo przeszczepialne na przykład na europejski rynek? I tak i nie. To znaczy, ja bym może odpowiedział na to pytanie w ten sposób, że są jakby dwie warstwy. Jedna warstwa to jest w ogóle o tym, kim jesteśmy, a jesteśmy globalną firmą, tak jak zauważyłeś. Mamy globalną platformę. Co to oznacza? To oznacza, że gdziekolwiek się posłużymy kartą, czy telefonem wyposażonym w instrument płatniczy Visa, to możemy tą transakcję zrealizować. Niezależnie od tego, czy to jest jakiś biegun, czy to jest może jakiś sklep, który jest już obok nas i to jest pod tym względem globalne, ale z drugiej strony gdziekolwiek na tej platformie, na której budujemy nowe rozwiązania się pojawi,
to my możemy na to spojrzeć i powiedzieć, ok, to może być interesujące dla partnerów, z którymi pracujemy lokalnie, albo dla konsumentów, z którymi pracują nasi partnerzy. Innymi słowy, jest możliwość przeszczepienia czegoś, bo już to jest na tej platformie. Czy tak się robi? Nie zawsze. Zapytam za chwilę o to, a przejdę przez pytanie, ile jest dzisiaj tak naprawdę w karcie Visa karty, sensu stricto, a ile tego wszystkiego, co jest pod spodem, coś zupełnie dla nas używających, czy to telefonem, czy fizycznie, ile tam jest tak naprawdę niewidocznych rzeczy? Oj, to bym powiedział tak. Karta to jest właściwie tylko jakiś jedyny wizualny obiekt, który nas utożsamia czy przybliża do banku, wydawcy, który stoi za tym. Tak naprawdę technologia i cała magia dzieje się z tyłu, czyli to trochę tak jak góra lodowa.
połączenia oparte o API, czyli interfejsy, które integrują rozwiązania, które są dostępne przy udziale partnerów zewnętrznych, między innymi Visa. I to są jakby rozwiązania, które są ukierunkowane, podkreślam słowo ukierunkowane, na tego beneficjenta końcowego, czyli konsumenta. Tam tak naprawdę chodzi o to, żeby dostarczyć wartość bezpośrednio do klienta za pośrednictwem na przykład, i najlepiej, lekkiej, zwinnej aplikacji mobilnej, która rozwija jakby tą rzecz. Nie myślimy tutaj o jakimś systemie front-endowym, nie myślimy o systemie, który wspiera oddziały, bo tak zwykle w tych challenger bankach czy neobankach nie istnieją. I to jest jakby pierwsza rzecz. W zakresie zagrożeń, o których ja myślę, to jest trochę tak, że z punktu widzenia takiej organizacji jak Visa, my musimy się nauczyć współpracować z takimi nowymi twarzami.
Dlaczego? Bo oni przychodzą i mówią, hej WIZA, my jesteśmy o tym, o tym i o tym, chcielibyśmy od was to, to i to, albo powiedzcie mi, co mogliście nam zaproponować. A my mówimy, no u nas jest pewien proces, żeby zostać członkiem WIZA, to trzeba przejść proces, podłączyć się do naszego systemu, to trwa czas i tak dalej, i tak dalej. Więc jeżeli dobrze pójdzie, to za trzy miesiące możemy wrócić do normalności. Ale nie, za trzy miesiące my się lunchujemy, to musi być na jutro, na pojutrze, do tygodnia czasu. Więc to jest dla nas wyzwanie związane z tym, że te potrzeby, które oni zgłaszają są niewątpliwie skorelowane i jakby sfokusowane na bardzo szybki time to market, ponieważ zwykle oni nie mają kapitału aż tak dużego, żeby czekać, ponieważ mają bardzo ściśle określony biznesplan. Choć myślę też o tym w takiej kontekście zmieniającego się nastawienia klientów do marek, takich chociażby jak Visa, która ma swój ślad wyciśnięty przez lata i dzisiaj przychodzą młodzi i nowi i teraz trochę inaczej rozkłada się też zaufanie klientów.
Ja na przykład nie używam karty już bodajże za trzy lata, bo mam wszystko w telefonie, i w zegarku, i w opasce, i jakby posługuję się tym. Jak płacę w e-commerce, to tam też karty nie używam, bo używam cyfrowych u portfelu, a ostatnio przerzuciłem się na takie nowe rozwiązanie lokalne, które nazywaliśmy Visamobile. Co pokazuje, że ten świat zmienia się. My jesteśmy platformą komersową. Ten komers to jest dźwignia, czy taki bym powiedział, wehikuł robienia biznesu. I żeby być w środku tego wehikułu robienia biznesu, musimy mieć kompetencje i komunikować się w takiej sferze, że niezależnie jak, ale my jesteśmy od tego, żeby przesunąć pieniądze z punktu A do punktu B, najlepiej w sposób szybki, łatwy i bezpieczny. I teraz przesuwanie tych pieniędzy może się odbywać po naszych torach, może się odbywać po torach naszych partnerów, może się odbywać z warstwą, którą my dodajemy w zakresie bezpieczeństwa, analizy fraudów i innych rzeczy, które ograniczają ryzyko.
i na koniec dnia możemy wykorzystać inne sieci, które z nami współpracują. W związku z tym w ramach tej transformacji, o której mówię, dokonujemy pewnego przeskoczenia i powiedzenia konsumentowi, ale też naszym partnerom biznesowym, hej, my jesteśmy Visa, my jesteśmy firmą technologiczną i chcemy być o tym, jak wam pomóc w tym świecie, który jest coraz bardziej cyfrowy, coraz bardziej szybki, a z kompetencjami, które mamy wypracowane, bo pracę domową mamy odrobinę. No tak, to prawda. Czy to oznacza, że w takim razie macie na tyle wiedzy, kompetencji przez te 60 lat gdzieś generowanej i odkrywanej, że dzisiaj umiecie, potraficie albo wspieracie tych, którzy to próbują robić, zasypać takie ograniczenia w dostępie do? Bo technologia dzisiaj teoretycznie bardzo demokratyzuje różne rzeczy i znikają niektóre bariery, ale nie tak szybko jak niektórzy by chcieli.
To prawda i jakby na tym budujemy czy programy lojalnościowe, czy chociażby te ścieżki ograniczające poziom ryzyka, no bo widzimy jak się zachowuje klient i gdyby nagle się pojawiła jakaś transakcja niestandardowa, no to to jest pewien alert, tak? I wtedy jest informacja i gdyby nie te dane, no to byśmy nie mogli w sposób, że tak powiem, płynny przejść do zaakceptowania transakcji, która wydaje się taka standardowa, nie wiem, sklep spożywczy w ramach miejsca zamieszkania, My nie znamy miejsca zamieszkania jako organizacja płatnicza, ponieważ nie mamy tych danych osobowych. Tymi danymi dysponuje wydawca. On ma bardzo lepsze narzędzia. Jeśli to jest przez, nie wiem, długie miesiące ten sam terminal, no to już jasne. Dokładnie tak. Więc jeżeli widzimy, że te transakcje się odbywają jakby cyklicznie w danym miejscu i jest to standardowe używkowanie tego PAN-u, czyli tego określonego w naszej nomenklaturze numeru, którym się posługuje jakby posiadać karty czy tego instrumentu płatniczego Visa, no to nie ma ryzyka, tak?
Widzę po różnej sferze social mediowej, jak mnóstwo fotografów uaktywniło się właśnie pokazując swoje dzieła. Do tej pory one gdzieś tam funkcjonowały, natomiast dzisiaj oni pokazują je, mając nadzieję, że ktoś je zamieni właśnie na NFT i zainwestuje w ten sposób w nich, a oni będą mogli robić jeszcze lepsze zdarzenia. No właśnie i teraz wiza musi być w tym temacie, dlatego że jak my, tak jak powiedziałam w ramach tej rewitalizacji naszej strategii komunikacyjnej, my jesteśmy tym silnikiem komersu i chcemy, żeby te pieniądze przesuwały się w oparciu o nasze kompetencje w sposób łatwy, szybki i bezpieczny. Więc jeżeli wiza w to wejdzie i stworzy platformę, która spowoduje, że nawet na poziomie kryptowaluty możemy dokonać transakcji z pomocą jakby credentiali, brzydkie słowo, ale jakby tak naprawdę tych instrumentów płatniczych, tych kompetencji płatniczych organizacji Visa, no to to będzie szybkie, łatwe i przyjemne.
I teraz, i bezpieczne na koniec dnia. I w takim razie my musimy po prostu zadbać o to, żeby konsumenci po stronie podażowej i popytowej wyposażeni, że tak powiem, w te kompetencje cyfrowe Visa mieli możliwość dokonywania tych transakcji. To też będziecie w jakimś sensie, użyję też tego słowa, legalizowali, prawda? No ale wcześniej wy odrobicie te lekcje, że jeśli w to wejdziecie na legalu, no to siłą rzeczy. To tak, bo to jest w ogóle taka szersza dyskusja o tym, czy kryptowaluty to jest coś legalnego, czy nielegalnego. Żyjemy w państwie prawa i mówimy, dopóki ktoś powiedział, że jest to nielegalne, to jest legalne. Więc jakby w tym obszarze działamy. Z drugiej strony, to też oczywiście przez szacunek do naszych regulacji, jeżeli ktoś mówi, że jest inaczej, no to oczywiście się dostosowujemy.
No i teraz na kanwie takich doświadczeń, takich insightów, które spływają jakby z badań, W ramach takiej platformy fintechowej mamy firmę Ecolity, która nam pomaga w zaadresowaniu takich potrzeb. Dlaczego? Z jednej strony jest firmą to analityczna, która ma za sobą algorytm, który przelicza każdą transakcję kartą Visa realizowaną w ramach naszego takiego codziennego wydatkowania i pokazuje ślad węglowy. każda transakcja generuje jakiś ślad węglowy. Nie dlatego, że jest z użyciem jakiegoś prądu, który wykorzystuje terminal płatniczy i systemy, które są z tyłu, tylko dlatego, że asortyment, który konsumujemy czy kupujemy, jest obarczony jakimś śladem węglowym, który jest pochodną składu tego produktu czy rzeczy związanych chociażby z procesem wytworzenia.
Pokazano wszystkie 11 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Visa jest jednym z tych partnerów, który nie tylko założył fundację Digital Poland, ale także jest partnerem Digital Festiwalu.
Adrian Kurowski opowiada o analizie śladu cyfrowego i edukacji konsumentów dotyczącym zrównoważonego rozwoju i ekologii.
Rozmowa o globalnych trendach i dostosowywaniu produktów do potrzeb różnych grup konsumentów.
Adrian Kurowski omawia zmianę podejścia do relacji z klientem i partnerami, skupiając się na ich potrzebach.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
„Visa jest jednym z tych partnerów, który nie tylko założył fundację Digital Poland, ale także jest partnerem Digital Festiwalu."
Wehikuł czasu jednak istnieje – i, jak na XXI wiek przystało, jest wirtualny! Jak za jego pomocą zajrzeć w przyszłość? Wystarczy obejrzeć fascynującą rozmowę Jarosława Kuźniara z Adrianem Kurowskim, dyrektorem Visa w Polsce. Umacniające się kryptowaluty, gify zamienione na tokeny NFT, ale też coraz starsze społeczeństwo i konieczność dostosowania aplikacji cyfrowych zarówno do młodych, jak i dojrzalszych użytkowników, którzy nie potrzebują apek z wodotryskiem i palemką.
Jednocześnie Adrian Kurowski uświadamia nam, że – paradoksalnie – przyszłość już tu jest. Karty płatnicze, których nie trzeba mieć fizycznie w ręku, by móc z nich korzystać, możliwość płacenia własnym numerem telefonu, pozbywanie się plastiku – te rozwiązania są nie tylko dostępne na co dzień, ale też łatwość ich używania przekonuje do nich coraz większe rzesze użytkowników. Zadaniem Visa, jak podkreśla Adrian Kurowski, jest zadbanie, by korzystanie z tych instrumentów było nie tylko łatwe, ale i bezpieczne.