„Nasi przyjaciele z Orlenu”. O co chodzi w sprawie RMF FM?
Na czym polegały związki między krakowską stacją radiową a płockim koncernem, które opisał w OKO.press Krzysztof Boczek? Jak ograniczyć miłosny uścisk między mediami a władzą? Posłuchaj!
Radio Muzyka Orlen. Tajemnicze związki największego polskiego radia ze spółką Obajtka. To tytuł tekstu, który opublikowaliśmy 30 października w OKO.press autorstwa Krzysztofa Boczka. To jego dziennikarskie śledztwo. Tytułowe największe polskie radio to RMF FM. A dalej Boczek pisze. Małżonka szefa informacji RMF FM jest dyrektorką w czeskiej spółce córce Orlenu. Ta małżonka to Magdalena Balawajder, dyrektorka ds. sponsoringu w Orlen Unipetro. Jej mężem jest Marek Balawajder, dyrektor pionu informacji Radia RMF FM. I dalej boczek. Płocki koncern i jego prezes brylują w radiu, a do RMF płynie kasa ze spółek Skarbu Państwa. Ten płocki koncern to oczywiście PKN Orlen, a prezes to, jakżeby inaczej, Daniel Obajtek.
Boczek opisuje, jak często i chętnie radio zajmowało się cenami, promocjami, atrakcyjnymi ofertami na stacjach Orlenu. Jesteśmy największym radiem w Polsce, a opisujemy takie tematy. Jeśli Orlen chce, by o ich obniżkach pisać, to niech sobie reklamę wykupią. Komentuje anonimowo jeden z dziennikarzy RMF. Autor śledztwa odtwarza też szereg wywiadów, których udzielił RMFC Daniel Obajtek i porównuje te występy z jego bytnością w innych stacjach lub też niebytnością. Raz Obajtek przyszedł na wywiad do Terlikowskiego i ten go cisnął, więc już do niego nie przychodzi, tylko do Berendy. Ten by mu krzywdy nie zrobił. Kim jest Krzysztof Berenda? To szef warszawskiej redakcji krakowskiego radia RMF, a zarazem jego dziennikarz.
Co się dzieje w RMF-ce? O tym dzisiaj w powiększeniu. Nazywam się Agata Kowalska. Jestem dziennikarką OKO.press i umiem zadawać pytania. Wciąż jeszcze wierzę, że świat można ponaprawiać, więc swoich gości, polityków i ekspertki pytam o rozwiązania. Swoje tematy dorzucacie i Wy, słuchaczki i słuchacze powiększenia. Wspólnie wyrywamy się z pułapki, że nic się nie da i że nic nie ma sensu. Zawsze dochodzimy do sedna. No, prawie zawsze. Zapraszam. A gościem powiększenia jest Krzysztof Boczek, reporter i autor tekstu Radio Muzyka Orlen.
Tajemnicze związki największego polskiego radia ze spółką Obajtka. Tekst ten opublikowaliśmy 30 października na łamach OKO.press. Dzień dobry, witaj w powiększeniu. Dobry wieczór, witam. Jak byś nazwał opisywane przez ciebie praktyki, których dopuszczało się RMF FM wobec Orlenu, a Orlen wobec RMF FM? Czy jest na to jakieś jedno zgrabne słowo, jedno wyjątkowo oddające istotę problemu zdanie? Takie szerokie określenie to jest na to pasujące. Urbanizacja mediów, czyli swego rodzaju przejmowanie kontroli, nie zawsze pełnej, kupowanie w jakiś sposób mediów. Ja podkreślę, ja nie mam żadnych dowodów na to, że RMF został w cudzysłowie kupiony, poza tym, że tam pieniądze płynęły za reklamy.
Bardziej pasuje tutaj w tej sytuacji takie słowo polsatyzacja. Medioznawcy w Polsce go używają. I on określa, jak sama nazwa wskazuje, to co robi telewizja Polsat, czyli sprzyjanie władzy za to, że władza ta kupuje u nich reklamy. Przy czym Polsat robi to znacznie bardziej radykalnie. Ale skąd wiemy, że stacja radiowa RMF FM sprzyjała władzy w zamian za kupowane u niej za ciężkie pieniądze reklamy? Na czym polegał związek Orlenu z tą stacją? Ja dzisiaj nazwałam go na Twitterze miłosnym uściskiem, ale to jest bardzo nieprecyzyjne określenie. Skąd wiadomo, że pieniądze za reklamy wywoływały efekt na antenie poza treścią reklam? Nie mogę tego stwierdzić jednoznacznie.
Przytaczam fakty takie, że do RMF-u płynęła rzeka pieniędzy ze spółek Skarbu Państwa, W znacznym stopniu także z Orlenu właśnie. I to były kwoty przynajmniej dane cennikowe bez rabatów. Wskazują, że to było ponad 20 milionów w skali roku. To jest bardzo dużo. To jest jedna rzecz. Druga rzecz. Orlen był dość często i dobrze przedstawiany na łamach O co chodzi w sprawie RMF FM?. O co chodzi w sprawie RMF FM?.
. . . . . Nasi przyjaciele z Orlenu. Cytujesz jednego z informatorów, a on z kolei ma cytować Marka Balawajdra. Kim jest Marek Balawajder i cóż to za powiedzonko o tych przyjaciołach? Marek Balawajder to jest szef informacji, czyli można powiedzieć redaktor naczelny RMF-u. Pełni tę funkcję już tam 11 lat bodajże, czy 12. Zaś nasi przyjaciele z Orlenu to jest określenie, jakiego ma używać inny ważny człowiek RMF-u. Krzysztof Berenda to jest szef warszawskiego oddziału.
O co chodzi w sprawie RMF FM?. O co chodzi w sprawie RMF FM?. O co chodzi w sprawie RMF FM?. O co chodzi w sprawie RMF FM?. W Radiu RMF pracuje mnóstwo dziennikarzy zajmujących się na co dzień polityką. Jak to było z niezależnością dziennikarską w tej stacji, jeśli chodzi o tematy powiązane z Orlenem, powiązane z panem Obajtkiem, z jego majątkiem i z jego umocowaniem politycznym? Nie wiem, czy tutaj możemy mówić o naruszeniu jakiejś niezależności. Pan Obajtek po prostu był bardzo łagodnie opisywany, pokazywany. Ja cytuję jeden z tekstów pana Berendy.
W czasie, gdy media na wyścigi ujawniały kolejne nieruchomości pana Obajtka, tekst pana Berendy stanowił swego rodzaju obronę Daniela Obajtka i obrazowało go zdjęcie, na którym Daniel Obajtek stał z bukietem róż i takim rozbrajającym uśmiechem. Mówiliśmy do tej pory o prezesie Orlenu Danielu Obajtku i o reklamach spółki Skarbu Państwa jaką jest Orlen. Natomiast czy cokolwiek z tego miało przełożenie na wizerunek Prawa i Sprawiedliwości tej partii, jej polityków? Czy można powiedzieć, że RMF w jakikolwiek sposób sprzyjało do niedawna rządzącej partii? Sprzyjanie rządzącej partii to stanowi swego rodzaju inny wątek w moim tekście.
I oczywiście z korzyścią dla partii PiS. Więc jak najbardziej moim zdaniem Daniel Bajtek w swoich wystąpieniach, tym, że on tak często występował w mediach, prowadził swego rodzaju kampanie partii rządzącej. Ktoś mógłby pomyśleć, że to nic nadzwyczajnego, że ta czy inna firma wydaje potężne pieniądze na reklamę w stacji RMF, a jest to największa stacja w Polsce z potężnym zasięgiem, chętnie słuchana, a poza tym Przecież zrzymaliśmy się, że media publiczne przede wszystkim są przez władze i przez spółki Skarbu Państwa dotowane, więc w sumie to może dobrze, że część tych pieniędzy szła do stacji prywatnej. Dlaczego tak wyróżniasz, czy uwypuklasz kwestię tego, że akurat do RMF-ki płynęła ta, jak to nazwałeś, rzeka pieniędzy?
No to ma związek z dwoma rzeczami. Media faktycznie wolne i faktycznie krytyczne wobec tej władzy nie dostawały od Orlenu prawie nic. Przykładem daleko nie trzeba iść TOK FM. TOK FM nie dostawał żadnych pieniędzy. Tak samo polityka Newsweek. TVN nawet mimo tego, że Orlen jest firmą, która produkuje paliwa to przy programie TVN Turbo nigdy nie reklamowali w czasach dobrej zmiany. Tam chyba 3 czy 4 lata wstecz sprawdzałem. Więc jeśli pieniądze płyną ze strony PKN-u Orlen do jakiejś spółki, to jest swego rodzaju wiadomość. To jest jedna rzecz. Druga rzecz, chyba najistotniejszy element tej całej układanki, to jest pani Magdalena Balawajder, czyli żona szefa informacji RMF FM, Marka Balawajdera.
W czasie dobrej zmiany nagle zrobiła karierę w spółkach Skarbu Państwa. Zanim opowiesz więcej o żonie Marka Balawajdra, to muszę cię o to zapytać, dlaczego w ogóle opisujesz czyjąś małżonkę? Opisujesz stację RMF, opisujesz jej budżet reklamowy płynący z Orlenu, opisujesz Daniela Obajtka i jego występy w tej stacji, ale nagle pojawia się wątek żony Marka Balawajdra, która w RMF nie pracuje, a mimo to jest wpleciona w tę historię. Dlaczego? Jak się obronisz jako dziennikarz? Pracuje w Spółkach Skarbu Państwa z osobą publiczną. Była policjantką, mimo tego, że wysoką rangą, młodszym inspektorem, to jest tylko trzysta W 2020 roku już przeszła na merturę, jeśli dobrze pamiętam.
Orlen odmówił mi odpowiedzi, właściwie napisał, że Strasznie mnie to rozśmieszyło, bo że proces był transparentny, no i na dowód tego odmówił mi odpowiedzi i nikt się oczywiście pod mailą nie podpisał. Co do Marka Bala-Wajda, oczywiście z nim rozmawiałem, mailowałem, więc kontakt tutaj był do pewnego momentu i pan Marek, to było zaskakujące także dla mnie, Bo najpierw powiedział, że on nie będzie rozmawiał o karierze swojej żony, o tym czym się żona zajmuje. Jego to nie interesuje, tym się nie zajmuje. Nawet powiedział, że nie wie gdzie żona pracuje. Co mnie bardzo zaskoczyło. Kilka razy go dopytywałem czy nie wie, a w końcu przyznał, że jednak wie. A pytałeś go o związki RMF z Orlenem, o treści, które się pojawiają na antenie stacji albo na stronie portalu rmffm.pl?
Tak, oczywiście. Tam konkretnych wiele sytuacji przytaczam i tam były konkretne pytania. Generalnie zarówno pan Balawajder jak i pan Berenda twierdzą, że patrzą władzy na ręce i przesyłali mi na dowód wiele linków i faktycznie oczywiście i to dziennikarze mi też potwierdzają, O co chodzi w sprawie RMF FM?. Tak wiele, że poprzedni prezesi Orlenu też byli zapraszani.
Sprawdzałem, nie byli zapraszani. Ja nie znalazłem w RMF-ie żadnych wywiadów ani z Krasem, ani z drugim już z Zadworem. Zmiana wyleciała mi teraz, nazwisko wleciało mi z głowy. Spojrzałam na Twittera, czyli miejsce gdzie wszyscy dziennikarze polscy się kotłują zwykle i mają do powiedzenia wiele na każdy temat. Krzysztof Berenda od wczoraj milczy, a zwykle jest bardzo aktywny na Twitterze. Marek Balawajder milczy od 13 października. Jego ostatni wpis dotyczył wieczoru wyborczego. Czy jakoś rozumiesz to milczenie? Marka Walla-Weider, milczenie jakoś rozumiem. Z informacji, które ja uzyskałem wynika, że w wieczór wyborczy Pan Marek źle się poczuł i dokładnie od tego czasu, od dnia wyborów nie pojawia się na kolegiach redakcyjnych
No ale nie gdybajmy, jakie są reakcje stacji, może jej prawników, może jej szefów. Mamy poniedziałek, 30 października, jest godzina 21, kiedy rozmawiamy, czyli no grubo ponad 12 godzin po publikacji twojego tekstu. Czy usłyszałeś już jakieś oficjalne stanowisko ze strony RMF-u? Nie, nic nie słyszałem. Dopytywałem się gdzieś tam po informatorach, po dziennikarzach, szukałem coś w internecie i nic nie znalazłem. A może jutro odpowiedzą, nie wiem. I rzeczywiście odpowiedzieli następnego dnia. Wprawdzie nie nam, nie OKO.press, ale wirtualnym mediom. Ten branżowy portal poprosił o komentarz do tekstu Krzysztofa Boczka, stację RMF FM oraz spółkę Orlen.
Jak podają wirtualne media, rzecznik prasowy grupy RMF przekazał, że w ocenie stacji artykuł Boczka zawiera szereg pomówień i manipulacji. Według RMF ich skalę najlepiej obrazuje fakt, że wydatki wszystkich spółek Orlenu stanowią około 1% przychodów grupy RMF. W tej sytuacji, oświadcza rzecznik prasowy, sprawę przekazaliśmy prawnikom. Ten komentarz jest o tyle ciekawy, że Krzysztof Boczek nie rozważał w swoim tekście, jakim procentem przychodów grupy RMF są pieniądze z Orlenu. Zajmował się zupełnie innym problemem, a właściwie kilkoma problemami. Do tego rzecznik prasowy RMF się oczywiście w ogóle nie odnosi.
Nie otrzymywały ich z kolei takie media jak Gazeta Wyborcza, mimo że o wiele bardziej poczytne. Oczywiście mogę się mylić. Dlatego, że Orlen w tym swoim oświadczeniu pisze, że zależy mu na dotarciu do największej grupy docelowej. Być może akurat czytelnicy Gazety Polskiej Codziennie, Dorzeczy, Sieci są jakoś szczególnie cenni dla Orlenu. Może na przykład za mało tankują i trzeba ich do tego zachęcić. Aha! Jeszcze jedna informacja dla Was. W rozmowie z Krzysztofem Boczkiem, którą nagrywałam wieczorem w poniedziałek, mówimy między innymi o tym, że Krzysztof Berenda, szef warszawskiej redakcji RMF FM, zamilkł nagle na Twitterze. Ale minęła noc i pan redaktor się odnalazł i zamieścił na Twitterze pierwszy od ponad doby wpis.
Mediami, pieniędzmi i władzą. A drugim gościem powiększenia jest Andrzej Andrysiak, wydawca i dziennikarz Gazety Radomszczańskiej, prezes Stowarzyszenia Gazet Lokalnych i osoba, która śledzi związki między władzą a mediami. Najczęściej na poziomie lokalnym, ale jak chyba wyniknie z naszej rozmowy, mechanizmy są przerażająco podobne. Czy to na poziomie lokalnym, samorządowym, czy na poziomie ogólnokrajowym. Dzień dobry, witam Panie redaktorze. Dzień dobry. Jak nazwałby pan relację, która łączy RMF FM z Orlenem? Relację, którą opisuje na naszych łamach Krzysztof Boczek.
No i ten mechanizm jest bardzo dobrze widoczny na przykład w tej chwili w mediach prawicowych. One są uzależnione od pieniędzy z rządu. Tam przecież szły miliony, grube miliony pieniędzy. Teraz się zmieniła władza i te media myślą sobie, że pewnie zostaną na lodzie, no bo pieniędzy nie będzie. Przyjdzie nowa władza i uzna, że pieniędzy nie trzeba dystrybuować. Także to uzależnienie to jest narzędzie, którego politycy używają wszyscy na każdym poziomie, na którym Przynajmniej ja obserwuję media, czy to jest poziom ogólnopolski, czy to jest poziom lokalny. Rozmawiamy o 12.31 października, czyli dzień po publikacji śledztwa Krzysztofa Boczka. Pojawiła się dziś rano reakcja stacji RMF FM na pytanie wirtualnych mediów. Stacja ogłosiła, przed chwilą to cytowałam, że prawnicy
Zajmują się sprawą publikacji OKO.press oraz broni się RMF, że tylko 1% jej budżetu pochodzi ze spółek Orlenu. Ale Krzysztof Boczek nie opisuje wyłącznie tej rzeki pieniędzy, która płynie do RMF FM poprzez reklamy. Opisuje też związki personalne, związki koleżeńskie, małżeństwo jednego z redaktorów RMF z osobą pracującą w Orlenie. Pan mówił na razie o przepływie pieniędzy. Jak traktuje pan te doniesienia Boczka i czy my tutaj w OKO.press nie robimy afery z niczego? Przed chwilą powiedział pan, to nie jest korupcja, to nie wygląda jak mechanizm przestępczy, prędzej uzależnienie. Jeśli nie finansowe, to jak? To jest pewien rodzaj uzależnienia finansowego.
Oczywiście RMF mówi, że to jest nikły procent, ale proszę pamiętać, że Orlen jest tylko jedną ze spółek Skarbu Państwa, które pewnie zostawiały tam reklamy i trzeba by to wszystko zgrupować, policzyć ile tych pieniędzy było i jaki to jest procentowo udział w przychodach RMF-u. Ale ta sprawa tak naprawdę dla mnie sprowadza się do takiego jednego punktu, w którym zapaliły mi się wszystkie kontrolne ramki ostrzegawcze, czyli zatrudnienia żony szefa odpowiadającego za pełnię informacji. Oczywiście to jest zgodne z prawem. Ja tutaj też to trzeba podkreślić, ale to jest tak niezręczne i powoduje tak olbrzymie komplikacje i taki zestaw zarzutów można wyciągnąć wobec RMF-u, że albo ta informacja powinna być dawno temu publiczna, albo taka sytuacja nie powinna mieć miejsca.
Chodzi o to, że Orlen dawał RMFowi dużo pieniędzy, a żona szefa informacji pracuje w Orlenie. To jest tak jakby Ten zarzut pojawił się wobec jakiegoś polityka innego albo załóżmy dziennikarza prawicowego, no to przecież podniosłyby się olbrzymia afera i byłaby olbrzymia awantura. I dlatego też tutaj w sytuacji RMF-u też trzeba o to pytać. I te pytania dobrze, że padają publicznie, ponieważ RMF musi to wyjaśnić opinii publicznej. Oczywiście Krzysztof Boczek tłumaczył przed chwilą w powiększeniu, że sprawa byłaby prostsza, gdybyśmy byli absolutnie pewni, że pani Magdalena Balawajder jest właściwą osobą na właściwym miejscu, że ma kompetencje i nie chce rujnować sobie kariery z powodu tego, że mężowi zachciało się być dziennikarzem. Natomiast tutaj też są wątpliwości związane z tym, dlaczego dostała tam pracę, jakie ma kompetencje, umiejętności, żeby właśnie w Orlenie, w dziale sponsoringu pracować jako była policjantka i tak dalej, i tak dalej.
Więc te pytania się mnożą. No dobrze, ale media potrzebują pieniędzy. Źródłem tych pieniędzy są między innymi reklamy. W tym reklamy podmiotów, które chcąc nie chcąc są jakoś powiązane z władzą. Na przykład są spółkami Skarbu Państwa i zlecają reklamy mediom, takim między innymi jak RMF FM. I to jest wszystko legalne. To w takim razie jak dziennikarze, całe medium ma się chronić i bronić przed tym, żeby te pieniądze nie stały się zarazem relacją wiązaną? Czyli my płacimy, a wy macie być na przykład, jak pisze Boczek, grzeczni. Czy można sprzedawać reklamy spółkom Skarbu Państwa bez strachu, że to wpłynie na wiarygodność i niezależność stacji radiowej na przykład? To zanim o tym jak dziennikarze powinni albo mają się chronić, to jednak powinniśmy sobie wyjaśnić jaka jest struktura rynku reklamowego w Polsce, bo ona powoduje komplikacje.
Na rynku jest 11 mniej więcej miliardów rocznie złotych do wzięcia na reklamę. Te pieniądze trafiają do mediów. Rząd wydaje mniej więcej około 300-400 miliardów. Rząd, mam na myśli ministerstwa, instytucje rządowe. Spółki Skarbu Państwa według danych, które znalazłem w 2022 roku wydały 1,2 miliarda. Do tego dochodzi cała pula pieniędzy samorządowych, no bo samorządy też wydają pieniądze na reklamę. Tam jest około miliarda. Jak to wszystko zsumujemy, wyjdzie nam 2,5 miliarda co najmniej, czyli 20-25% rynku reklamowego. To jest rynek Nasi przyjaciele z Orlenu . O co chodzi w sprawie RMF FM?.
Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Krzysztof Boczek opisuje związki między RMF FM a Orlenum, w tym finansowe i osobiste.
Boczek wyjaśnia związek małżonki szefa informacji RMF FM z Orlenum.
Boczek omawia zależność mediów od reklam spółek Skarbu Państwa, w tym Orlenu.
Boczek opisuje reakcję RMF FM na publikację, w tym rozmowy z Markiem Balawajderem i Magdaleną Balawajder.
Boczek opisuje reakcje Orlenu i RMF FM na publikację, w tym milczenie Marka Balawajdera.
Boczek i Andrysiak analizują zależność mediów od reklam spółek Skarbu Państwa, w tym Orlenu.
Analiza możliwości zmian w systemie prasowym i medialnym, podkreślenie potrzeby niezależności redakcji oraz rozmowa o potencjalnych rozwiązaniach.
Tym razem jego autorem jest Kazimierz Gródka, prezes całej grupy RMF. Całe oświadczenie znajdziecie oczywiście na stronach rmf24.pl.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
„Tym razem jego autorem jest Kazimierz Gródka, prezes całej grupy RMF. Całe oświadczenie znajdziecie oczywiście na stronach rmf24.pl."