Mentionsy
MORDERSTWO (NIE)DOSKONAŁE #42 | Potrójne zabójstwo dla bogactwa. W mieście omal nie doszło do wojny
To, co się działo w sądzie po ogłoszeniu wyroku w pierwszym procesie, to się po prostu nie mieści w głowie. Publiczność niezadowolona z orzeczenia, w końcu chodziło o potrójne morderstwo, próbowała dokonać linczu. Cygańskie prawo jest bowiem jednoznaczne i surowe: śmierć za śmierć. Nawet sprowadzona do sądu brygada antyterrorystyczna z trudem radziła sobie z sytuacją. Ta zbrodnia bez wątpienia miała tło rabunkowe. Bo z domu Waldemara Huczki (ps. Lalek) w Nowej Soli było co rabować. Huczko był romskim wójtem w mieście. Prowadził różne interesy, przede wszystkim handlował antykami, dziełami sztuki, złotem. 36-letni Waldemar Huczko mieszkał z 19-letnią konkubiną Anną Warzychą oraz z 18-letnim synem, również Waldemarem. Wszyscy troje zostali zamordowani w niezwykle brutalny sposób w nocy z 19 na 20 czerwca 1991 r. Z domu w Nowej Soli zniknęło wiele kosztowności, m.in. niezwykle cenna biżuteria. Najpewniej najcenniejszym przedmiotem zrabowanym przez morderców było Jajo Fabergé. Stuprocentowej pewności w tej kwestii nie ma, ale jest co najmniej dwóch wiarygodnych świadków, którzy twierdzą, że takie carskie jajo u Huczki widzieli. Mało tego, dziesięć miesięcy po morderstwie w Nowej Soli jajo wykonane w 1907 r. na zlecenie cara Mikołaja II trafiło na aukcję w Nowym Jorku i zostało sprzedane za ponad 3 mln dolarów. Poinformowano jedynie, że pochodziło z prywatnej kolekcji i nie wiadomo, jak trafiło na Zachód. Nabywca kosztowności też wolał zachować anonimowość. Po tym potrójnym zabójstwie w Nowej Soli właściwie było o krok od wojny. W środowisku Romów byli tacy, co szykowali się do krwawego wymierzenia sprawiedliwości. Bo wiadomość o tym, kto miał być sprawcą, rozeszła się szybko. Dwaj ojcowie mężczyzn, którzy byli później skazani, mieli przyjść do brata Waldemara Huczki i oświadczyć mu, przepraszając, że wiedzą, iż to ich synowie stoją za zbrodnią. Policja i prokuratura w Nowej Soli ustaliły, że to miejscowy Rom wskazał willę Huczków pięciu przyjezdnym. Ważnymi dowodami okazały się przedmioty zrabowane z domu Lalka, które próbowano sprzedać w niemieckim Essen, a także w Inowrocławiu. I choć sprawa wydawała się prosta do ustalenia, zaczęły się dziać dziwne rzeczy: podejrzani wychodzili na wolność, mogli się też między sobą kontaktować. Pierwszy wyrok, jaki zapadł w Zielonej Górze, był uniewinniający. Potem Sąd Apelacyjny w Poznaniu nakazał ponowne rozpatrzenie sprawy, a prokuraturze uzupełnienie akt. Początkowo szło to bardzo opornie. W końcu jednak zapadł wyrok skazujący, a w 2007 roku Sąd Najwyższy podtrzymał orzeczenie. Dlaczego trwało to aż tak strasznie długo? O tej zbrodni, o zbieraniu dowodów, o dziwnych sprawach jakie działy się wokół śledztwa i procesu w najnowszym odcinku podcastu "Morderstwo (nie)doskonałe" rozmawiamy z Januszem Maciejem Jastrzębskim, autorem książki "Bestie. Zbrodnie i kary", w której w najnowszym wydaniu znalazł się rozdział poświęcony właśnie sprawie Waldemara Huczki, cygańskiego wójta w Nowej Soli.
Szukaj w treści odcinka
Ostatnie odcinki
-
Kto naciska na prezydenta Nawrockiego? Kontrowe...
17.02.2026 14:08
-
Tyle dostaną emeryci po waloryzacji. Sprawdzamy...
12.02.2026 09:41
-
Peaky Blinders bez romantyzmu: bieda, przemoc i...
01.02.2026 12:00
-
COMMENTARY | Czy Karol Nawrocki naprawdę skompr...
23.01.2026 17:00
-
Dlaczego wierzymy w pseudonaukę? Szokująca praw...
19.01.2026 08:28
-
COMMENTARY | Bitwa o Grenlandię zaczęta? Trump ...
15.01.2026 14:59
-
COMMENTARY | Iran w ogniu protestów! Tysiące of...
14.01.2026 17:00
-
Katarzyna Kucewicz: Depresja to nie jest smutec...
14.01.2026 08:36
-
Krótko i naTemat #18 | 5 lat po wyroku Kaczyńsk...
23.10.2025 15:00
-
Krótko i naTemat #17 | Klaudia Jachira o dronac...
18.09.2025 13:39