Mentionsy
Ewa Puszczyńska: „Nigdy nie jest za późno”. Producentka nominowanej do Złotej Palmy „Ojczyzny” o sztuce, intuicji i odwadze | „Kobiety rządzą”
„Nigdy nie jest za późno. Jak powiedziałam kiedyś ku oburzeniu mojego syna: przyszłam do filmu z ulicy” – mówi Ewa Puszczyńska, jedna z najbardziej cenionych producentek filmowych w Europie. W podcaście „Kobiety rządzą” Joanna Olekszyk, redaktorka naczelna „Zwierciadła”, rozmawia z laureatką Oscara o kulisach pracy przy najważniejszych filmach ostatnich lat, sile intuicji, sztuce współpracy i najnowszym obrazie Pawła Pawlikowskiego „Ojczyzna”, nominowanym do Złotej Palmy w Cannes.
Kiedy myślimy o filmie, zwykle widzimy reżysera, aktorów, operatora kamery. Znacznie rzadziej zastanawiamy się nad rolą producenta. Tymczasem bez niego wiele wielkich dzieł nigdy nie trafiłoby na ekran. Ewa Puszczyńska opisuje swoją pracę w sposób daleki od korporacyjnych definicji i biznesowego żargonu. – „Jestem akuszerką, która doprowadza projekt artystyczny do końca, po tym, jak wykiełkuje w artyście” – mówi.
„Ojczyzna” – człowiek na tle wielkiej historii
Jednym z głównych tematów rozmowy jest najnowszy film Pawła Pawlikowskiego „Ojczyzna”, który został nominowany do Złotej Palmy podczas tegorocznego festiwalu w Cannes. Warto dodać, że rozmowa została nagrana jeszcze przed ogłoszeniem werdyktu jury.
Zdaniem Ewy Puszczyńskiej nowy obraz Pawlikowskiego można odczytywać jako domknięcie pewnej artystycznej opowieści.
– „Ojczyzna może być traktowana jako trylogia z „Idą” oraz „Zimną wojną” – zauważa producentka.
Film, który od 19 czerwca trafia do polskich kin, wymyka się prostym interpretacjom. Nie jest jedynie opowieścią historyczną ani klasycznym dramatem psychologicznym.
– „Ten film ma wiele warstw: mówi o potrzebie bliskości, o potrzebach intelektualnych. Ten film to człowiek, a w tle wielka historia i to, jak wpływa na losy wielu ludzi” – podkreśla. – „Jest kompaktowy i zawiera jednocześnie wiele znaczeń” – dodaje. Joanna Olekszyk zwraca uwagę na jeszcze jeden element: subtelne poczucie humoru obecne w historii.
Cannes nie definiuje wielkości
Festiwale, nagrody i czerwone dywany budzą ogromne emocje. Producentka patrzy jednak na sukces z dystansem, którego nauczyły ją lata pracy z najwybitniejszymi twórcami współczesnego kina.
– „Film jest wybitny i nie będzie mniej wybitny, jeśli nie dostanie nagrody, ani bardziej wybitny, jeśli tę nagrodę dostanie” – podkreśla. Według producentki prawdziwa siła kina kryje się gdzie indziej. – „Ten film to wyjście naprzeciw jaskrawego, chaotycznego świata” – mówi.
Czerń i biel pełna kolorów
Twórczość Pawła Pawlikowskiego od lat zachwyca charakterystyczną estetyką. Czarno-białe kadry „Idy” czy „Zimnej wojny” stały się już częścią historii współczesnego kina.
Ewa Puszczyńska przekonuje jednak, że takie określenie jest pewnym uproszczeniem.
– „Czerń i biel to są bardzo piękne kolory i to nie jest tylko czerń i biel, a cała gama barw pomiędzy” – tłumaczy.
Dreszcze ważniejsze niż kalkulacja
Jak rozpoznać, że właśnie powstaje film wyjątkowy?
Pytanie, które Joanna Olekszyk zadaje swojej rozmówczyni, wydaje się kluczowe dla każdego, kto marzy o pracy przy sztuce.
Odpowiedź okazuje się zaskakująco intuicyjna. – „Bardzo często czuję dreszcze na planie. Czasem myślę, że za często, że za mało w tym rozumu, a za bardzo jest to emocjonalne” – przyznaje producentka.
Nieprzypadkowo współpracowała z twórcami należącymi dziś do światowej czołówki.
– „Mam szczęście do wspaniałych twórców. Twórczość Jonathana Glazera znałam przed „Strefą interesów”, jeszcze z reklam, które kręcił. Z Sandrą Hüller trochę się przyjaźnimy – to wspaniały człowiek” – opowiada.
Oscar po sześćdziesiątce
Historia Ewy Puszczyńskiej jest również opowieścią o odwadze do zmiany życia. Produkcją filmową zajęła się po czterdziestce. Oscara zdobyła po sześćdziesiątce. W kulturze obsesyjnie skupionej na młodości brzmi to jak manifest. Nie trzeba wszystkiego osiągnąć przed trzydziestymi urodzinami. Nie istnieje jeden właściwy moment na rozpoczęcie nowego rozdziału. – „Nigdy nie jest za późno” – mówi producentka.
Rozdziały (13)
Ewa Puszczyńska przedstawiona jako znana polska producentka, wspomniana jej kariéra i jej relacja do słowa 'legendarny'.
Ewa Puszczyńska wraca z Cannes, opisuje jej role podczas festiwalu i jej uczestnictwo w marketingu.
Opis filmu 'Ojczyzna' Pawła Pawlikowskiego, jego znaczenie i relacje w nim prezentowane.
Analiza filmu 'Ojczyzna' z perspektywy producentki, jej relacja do nagród i ich znaczenia.
Ewa Puszczyńska o oczekiwaniach co do nagród, jej filozofia dotycząca filmów i nagród.
Opis finansowania i produkcji filmu 'Ojczyzna', jej znaczenie dla producenta.
Ewa Puszczyńska omawia konsekwencję twórczą i znaczenie czerni i białości w filmie.
Ewa Puszczyńska opowiada o muzyce i twórcach w filmie, w tym o Marcinie Maseckim i Pawelu Pawlikowskim.
Ewa Puszczyńska opowiada o swojej pracy na planie filmowym i powodach do nazewnictwa swojej firmy Extreme Emotions.
Ewa Puszczyńska opowiada o roli swojej córki Emilii w firmie i jej decyzji o przeniesieniu się do tłumaczenia.
Ewa Puszczyńska opowiada o codziennym życiu w rodzinie, gdzie każdy członek rodziny jest związany z filmem.
Ewa Puszczyńska reflektuje nad szczęściem i klęskami w swoim życiu, podkreślając, że ma nadzieję, że jej filmy zostaną po niej.
Ewa Puszczyńska opowiada o swoich marzeniach i planach na przyszłość, w tym o potencjalnej retrospektywie swoich filmów.
Szukaj w treści odcinka
Ostatnie odcinki
-
Andrzej Bargiel o swojej wyprawie na Nanga Parb...
10.07.2026 13:34
-
„Książki były moją rodziną, moją kochającą ciep...
10.07.2026 13:23
-
„Nietolerancja biustonosza”, „zamrożony bark”, ...
10.07.2026 11:08
-
„Nic tak nie czyści głowy jak rower”. Alicja Ci...
10.07.2026 10:14
-
„Piłka nożna jest związana z łzami. Płaczesz, k...
09.07.2026 11:54
-
„Nie chciałem być ani aktorem ani dyrektorem”. ...
08.07.2026 15:15
-
„Żyłem siłą rozpędu, życiem hedonisty, który wc...
02.07.2026 08:42
-
„Remont to jest krew, pot i łzy. Nie bez powodu...
29.06.2026 09:13
-
„Wmawia się nam: macie się pilnować, jesteście ...
25.06.2026 12:07
-
„Jeśli dziecko padło ofiarą hejtu, zbieramy dow...
24.06.2026 12:50