Mentionsy
57. Ta straszna chemia! - Adam Zahler
Wykład Adama Zahlera, Kawiarnia Naukowa 1a, Wawerskie Centrum Kultury [13 października 2016 r.]
Znaki na etykietach środków chemicznych ostrzegają przed różnymi zagrożeniami, które mogą powodować. W wyniku tego chemia w powszechnym odczuciu kojarzy się z czymś niebezpiecznym. Tymczasem wszystko co nas otacza jest wyrobem chemicznym, w związku z czym straszenie się nawzajem chemią jest straszeniem się samym sobą – przekonywał podczas wykładu w Kawiarni Naukowej 1a chemik i popularyzator wiedzy Adam Zahler.
Gość rozpoczął spotkanie od przedstawienia słuchaczom zagrożeń związanych z „tajemniczym” DHMO. Substancja ta jest pozbawiona smaku, zapachu i barwy. Może powodować zwiększone pocenie, oddawanie moczu, wymioty i zaburzenia równowagi elektrolitycznej organizmu. W ciągu ostatnich 6 lat była w Polsce przyczyną śmierci ok. 3300 osób. W postaci pary stanowi 90 proc. wszystkich gazów cieplarnianych. W formie stałej jest przyczyną wielu wypadków, w tym licznych katastrof morskich. Mowa o monotlenku diwodoru (ang. dihydrogen monoxide), czyli…. o wodzie.
Powyższy przypadek pokazuje – tłumaczył Zahler – że można łatwo żonglować informacjami, jeśli chcemy kogoś przestraszyć. Człowiek może umrzeć po wypiciu w krótkim czasie 11 litrów wody, ale trudno sobie wyobrazić, żeby ktoś uczynił to w rzeczywistości.
Innym „groźnie” brzmiącym przykładem przywołanym przez chemika była mieszanina, w której składzie znalazły się oksydan, alkaidowa truzizna protoplazmatyczna, O-ß-D-fruktofuranozylo-(2→1)-α-D-glukopiranozyd oraz dodatek E330. Mieszanina ta, jak udowodnił gość spotkania, świeci w świetle UV. Chodzi w tym przypadku o…. popularny tonik.
„Podejrzanie” brzmiące substancje wchodzące w skład napoju to nic innego jak woda, chinina, cukier i kwasek cytrynowy. Niezrozumiałość chemicznego żargonu to według prelegenta kolejne źródło strachu przed chemią. Zahler wyjaśniał, że nie ma się czego bać: „Chodzi o uniwersalizację pojęć. Chemicy idą na łatwiznę, żeby byli pewni, że się zawsze ze sobą dogadają, niezależnie z jakiego kraju pochodzą” – tłumaczył.
Niektóre związki zawierają pierwiastki, które występując osobno mogą być szkodliwe, jednak bez ich udziału nie byłoby możliwe życie. Jako przykład chemik podał TCP, czyli diwodorotlenek dekawapnia (ang. tricalcium phosphate), a mówiąc „po ludzku” fosforan wapnia, z którego zbudowane są nasze kości. „Jakby ktoś ugryzł kawałek wapnia – pewnie by zmarł, jakby ktoś ugryzł kawałek fosforu – nie zdążyłby nawet tego pogryźć do końca, a połączenie wapnia i fosforu – jeszcze z tlenem i wodorem – już nie jest szkodliwe” – wyjaśniał gość Kawiarni.
Powinniśmy podchodzić sceptycznie do straszenia chemią, jednocześnie uważając na zagrożenia – apelował Zahler.
Szukaj w treści odcinka
Ostatnie odcinki
-
1005. Czy burak ćwikłowy to polski superfood? -...
21.04.2026 08:53
-
1004. Galaktyki, których prawie nie widać / dr ...
17.04.2026 08:23
-
1003. Regifting, czyli jak wymieniać się prezen...
15.04.2026 09:44
-
1002. Bestia i piękna – o gąsienicach, poczwark...
13.04.2026 11:20
-
1001. Opowieści znad stawu cz.7 / Bartosz Popcz...
09.04.2026 09:53
-
1000. Pisanki i kraszanki z ptasich gniazd / Ba...
07.04.2026 13:57
-
909. Pysznej kapucziny życzę – dlaczego Włosi p...
31.03.2026 12:43
-
908. Czy można żyć setki lat? / Bartosz Popczyński
25.03.2026 13:07
-
907. Rogaty spinozaur z kredowej Sahary / dr Da...
23.03.2026 20:22
-
906. Opowieści znad stawu cz. 6 / Bartosz Popcz...
19.03.2026 09:03