Mentionsy Mentionsy
STREFA FM - Podcasty
STREFA FM - Podcasty

Piotr Gajda - Radny Rady Miasta

24.07.2025 ·15 min 45 s

O tym się mówi. Zapraszamy Państwa na codzienny program. Przed mikrofonem Beata Hołubowicz-Sacharczyk, a w studiu Stref FM Piotr Kuf, Piotr Gajda, radny Miasta Piotrkowa. Dzień dobry. Dzień dobry Panie Piotrze. Panie Piotrze, jest jak jest ostatnio w naszym mieście. Wczoraj było spokojnie. Sądził Pan, że tak będzie? Wierzył Pan, że się szybciutko uda wyłonić trzecią osobę do komisji? Sądziłem, że się uda, ze względu na to, że staliśmy pod ścianą i w tym momencie ktoś musiał się zdecydować, gdyż moim zdaniem, ja przynajmniej nie chciałem brać udziału w tej komisji. No właśnie, a dlaczego pan nie chciał? Po prostu przyczyny. Chcemy, żeby inicjatorzy referendum nie podejrzewali o to, że coś opóźniamy, kręcimy, że jesteśmy przeciw.

Niektóre osoby po prostu traktują radę jako odskoczenie do zarabiania dużych pieniędzy. Ja miałem wielokrotnie proponowane różne stanowiska kierownicze i dyrektorskie, odmówiłem, ponieważ jestem samorządowcem. Natomiast niektórzy bawią się w polityków, a jednemu z naszych pietrkowskich polityków powiedziałem, że ja mam twarz. a pan ma pyszczek. No i się bardzo zdenerwował. I te osoby mają po prostu takie pyszczki, które się chcą dorwać do tych korytek, żeby po prostu traktować klasycznie samorząd jako odskocznię do zarabiania dużych pieniędzy. Panie Piotrze, ale to, co się dzieje w naszym mieście od dłuższego czasu, to jest mniej więcej tak... pół roku, to wpływa to, czy nie wpływa, na nasz wizerunek, na to, co się w ogóle dzieje, jak się pracuje, czy pan, bo przecież cała Polska już o nas mówi, czy pan uważa, że to jest, no, reklama, czy raczej negatywna?

Panie Piotrze, powiedział Pan, że źle się dzieje. To, co Pan mówi, to radni też nie potrafią pracować. Jest problem, że mówi Pan, prezydent popełnił jakieś błędy, rada jest taka, jaka jest. Czy Pan uważa, że to referendum... które jest nie tylko przeciwko imigrantom, ale również prezydentowi i Radzie Miasta. Powinno się odbyć, no w tej chwili to już nie mamy większego wpływu, bo jeśli podpisy będą zebrane w odpowiedniej ilości, to referendum będzie. Ale czy zasługujecie wszyscy na to, żeby po prostu odwołać tę Radę i tego prezydenta? Już powiedziałem, półtora roku pracy, efekty są dobre, przyjęte jest... Ale są te efekty, bo ja mam wrażenie, że praca Rady Miasta polega na tym, że państwo się właśnie bez przerwy spierają.

Może ten duch parlamentaryzmu szesnastowiecznego u nas jakoś dalej się odbija. No dobrze, ale panie Piotrze, co dalej? To znaczy ta grupa, która ciągle ma pretensje jest bardzo nieliczna i nie ma w tej chwili żadnego takiego konkretnego grupy, która popiera prezydenta. Ja powiedziałem, nie jestem w żadnej grupie pana prezydenta, chcę zdroworozsądkowo myśleć. No dobrze, a może pan prezydent powinien stworzyć taką grupę, może powinien rozmawiać, żeby mieć właśnie grupę za sobą. Ja mnie nie interesuje bycia w grupie prezydenckiej, nie interesuje mnie, a pana, że interesuje mnie praca dla miasta. A jest pan w ogóle w jakiejś grupie? To znaczy nasza grupa nazywa się Prawica Piotrkowska, z przydomkiem jeszcze PiS. Myślimy, że to się wszystko jeszcze ułoży, chyba coś się będzie musiało zmienić, ponieważ postawa radnego Janika jest nie do przyjęcia dla nas.

To są drobne rzeczy, to są złotówka, bilet, to są drobne rzeczy, natomiast tu w Piotrkowie potrzebujemy poważnych decyzji, które skutkować będą na przyszłe lata, niekoniecznie na jedną kadencję. Najważniejszym zadaniem dla mnie jest też punkt zgłoszony panu prezydentowi. Odpowiednio rozbudowa naszego muzeum, żeby ruch turystyczny w Piotrkówie naprawdę zaczął istnieć. Ale to też jest, panie Piotrze, drobna sprawa. Nie, to nie jest drobna sprawa. Wiem, jak inne miasta na turystyce zarabiają. Mamy szansę, żeby naprawdę Piotrków nie stał się jakimś tam regionalnym, drobnym ośrodkiem. To jest dla naszą historii, żeśmy pozyskali olbrzymie pieniądze. Olbrzymie pieniądze. To na koniec, panie Piotrze, tak troszkę humorystycznie. Wczoraj, kiedy zapowiadaliśmy pana, że będzie pan u nas dzisiaj w radiu, wywiązała się drobna dyskusja i pan inżynier miasta, Adam Bak, napisał tak.

Nie grałem w szachy od podstawówki. Jeżeli Piotr Gajda nie przyjmie wyzwania, to z przyjemnością prosiłbym o lekcję szachów dla przypomnienia. I tu i później się wywiązała jeszcze dyskusja, że pan Bak zagrałby również z panem przewodniczącym, czyli zaczyna być troszkę łagodniej. Tak, no to możemy wszystkim radnym zaproponować, że gramy w szachy. Może się trochę wyciszycie państwo. Nie, szachy uczą pragmatycznego myślenia. Myśli pan, że naszej radzie brakuje? Widać, widać, bo niektórzy radni szukają szczęścia. Ja przyznaję się, że w poprzednich kadencjach wojny toczyłem z panem prezydentem Chojniakiem, ale miałem powód. A w tej chwili... Nie chce pan to? Nie, nie, z panem prezydentem Wiernickim trzeba rozmawiać, ale jeżeli ktoś nie chce rozmawiać, rozsądnie go, że stawia warunki, że chce coś, daj mi, a ja to... A z drugiej strony pan prezydent chce rozmawiać?

Czy na niej mi się udaje rozmawiać nie tak jak radny, ja powiem tak, nie tyle rozmawiam z panem prezydentem, z panem na przykład prezydentem Kulbatem rozmawiam bardzo często i wypracujemy te różne sprawy i pan prezydent dalej przekazuje. Nie ma tak jak radny Janik mówi, że ja siedzę u pana prezydenta w gabinecie, bo nigdy w tym gabinecie odkąd jest nie byłem. Piotr Gajda, radny Rady Miasta, gość Strefy FM Piotrków. Dziękujemy bardzo i do usłyszenia i do zobaczenia. Dziękuję, do widzenia.

Pokazano wszystkie 7 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.