Mentionsy
#39: Czy możemy ufać Harariemu? O fenomenie pisarza rozmawiam z Mateuszem Burzykiem z Miesięcznika ZNAK
Yuval Noah Harari to autor bestsellerowych książek (m.in. "Sapiens" i "21 lekcji na XXI wiek"). W specjalnym odcinku, przygotowanym we współpracy z Miesięcznikiem ZNAK, rozmawiam o Hararim z sekretarzem redakcji miesięcznika Mateuszem Burzykiem.
Listopadowy numer Miesięcznika Znak, poświęcony Harariemu, możecie kupić taniej o 20 proc. na stronie znak.com.pl, jeśli przy zakupie wpiszecie kod: rhetman. Fajnie, prawda?
Zobaczcie poniżej fragment rozmowy:
Mateusz Burzyk: Z każda kolejną książką Harari oddalał się od warsztatu naukowca. Ta ostatnia książka „21 lekcji na XXI wiek” już ma formę vademecum, takiego przewodnika, można tam znaleźć odpowiedzi na pytania, które sobie zadajemy oglądając wiadomości, czy czytając nagłówki internetowe. Harari sam zdaje podobne pytania i próbuje na nie udzielić odpowiedzi. Sam tez przyznaje, że ta najnowsza książka powstała już w zupełnie inny sposób niż dwie poprzednie, bo wyrosła ze spotkań z czytelnikami (…).
Rafał Hetman: Jakie grzech zarzuca się Harariemu? Co jest jego największą słabością?
Mateusz Burzyk: Myślę, że największy grzech Harariego to uproszczenia, których dokonuje. One są związane w dużej mierze z gatunkiem jakiego się podjął. Jeśli chce się napisać historię ludzkości, zmieścić ją w jednej książce i zrobić to w relatywnie krótkim czasie – myślę tutaj o pisaniu książki przez rok czy dwa lata – no to uproszczenia są konieczne. I pewne uproszczenia można zrozumieć, ale jeśli z tych uproszczeń wyprowadza się wnioski i formułuje tezy, to to już budzi pewne wątpliwości.
(…)
Osoby zajmujące się humanistyką, które szukają u Harariego wiedzy z innych dyscyplin, powielają jego błędy.
(…)
Harari z każdą książką wystawia się na krytykę kolejnych specjalistów, kolejnych naukowców, ale z drugiej strony, dzięki temu, że zajmował się kolejnymi, szerszymi dyscyplinami, to jego autorytet rósł.
Rafał Hetman: Rósł, ale wśród innej grupy.
Mateusz Burzyk: Tak. Ale można powiedzieć, że jeśli człowiek potrafił zrozumieć to, to i jeszcze coś innego, to musi być geniuszem. I w ten sposób jego autorytet urósł do takiego miana, że to musi być wręcz geniusz, skoro on zarazem świetnie zna się na historii, ale też wie, co się dzieje w naszym mózgu i potrafi stawiać prognozy na temat tego, jak będzie wyglądać przyszłość, to gość musi być naprawdę łebski.
Szukaj w treści odcinka
Ostatnie odcinki
-
#72 Poezja śpiewana przez AI. Czy to się może u...
18.01.2026 11:33
-
#71 Najlepsze książki 2025 roku. Podsumowanie i...
01.01.2026 13:34
-
#70 Czy "Tęcza grawitacji" Thomasa Pynchona to ...
30.12.2025 09:49
-
#69: Ciąg dalszy losów Izbicy, czyli o książce ...
06.09.2023 13:40
-
#68: Czy da się spojrzeć na świat oczami wilków...
02.08.2022 08:18
-
#67: Jak naprawdę wygląda sekspraca w Polsce. O...
26.07.2022 06:24
-
#66: Dzieciństwo wyprane z mitu. O książce "Prz...
18.07.2022 07:10
-
#65: Co się czuje przed debiutem? O książce "Ot...
13.06.2022 18:52
-
#64: Dlaczego męskość jest ciągle w "kryzysie"?...
20.10.2021 16:23
-
#63: Kłopotliwe dziedzictwo. O "poniemieckim" i...
18.03.2021 14:23