Mentionsy Mentionsy
Radio LUZ
Radio LUZ

Crunch Time - Jakub Nizioł

10.11.2025 ·45 min 34 s

W kolejnym wydaniu koszykarskiej audycji Crunch Time Kajtek Krawczyk i Maciek Baranowski rozmawiają z kapitanem Śląska Wrocław - Jakubem Niziołem. Kuba opowiedział m.in. o drodze z grup młodzieżowych do bycia kapitanem WKS-u, relacji ze swoim tatą Piotrem, czy realiach gry w NCAA.

No właśnie, nie zapytaliśmy w ogóle o ten wątek edukacyjny, jak to tam wygląda i w jakim kierunku ty się kształciłeś? Ja mam zrobione studia social media i marketing chyba, ale, znaczy chyba no, na pewno, że to teraz tak zabrzmiało, ale ja mam skończone te studia i była jakaś tam opcja, żeby zostać i pracować, ale no, tak jak mówię, no bo do NBA byłem, jestem dalej mega dobrym koszkarzem oczywiście, ale no, To NBA, to coś tam już zostało w obłokach. A miałeś przyjemność, albo nie przyjemność, to już zależy od tego, jak Ty to postrzegasz, grać z jakimś zawodnikiem, który później trafił do NBA?

Nawet nie w drużynie, ale przeciwko niemu. Mark L. Fultz był, graliśmy wtedy z University Washington. Wtedy jeszcze umiał i nam pokazał, że umie. Zagrał chyba w ogóle, to były jaja, bo on zagrał z nami najgorszy mecz w sezonie, a i tak skończył chyba tam 24-5. No czyli ta różnica między zawodnikami, świetnymi koszykarzami, a zawodnikami NBA jest jednak dalej kolosalna. Tak, tak. No jeśli chodzi o takie przygotowanie czysto techniczne, to... Jak myślisz, z czego to wynika? Oni są po prostu lepiej, trenują dłużej, czy chcą tego bardziej? Jaka jest przyczyna? Talent, talent. Jeśli rodzisz się z talentem i dodatkowo ciężko pracujesz, to sky is the limit. Kevin Durant jest tego świetnym przykładem, moim zdaniem.

A masz jakiegoś ulubionego zawodnika NBA? Kevin Durant. I czym on Ci imponuje? Talentem i ciężką pracą. Bo to, że dostał talent od Boga, wszyscy widzą, ale to, że wykonuje dużo ciężkiej pracy, to... I to rok w rok mówią tam w wywiadach, że on ciężko pracuje, więc to nie może być przypadek. A czy w swojej opinii na skali jesteś bliżej do ELO 9 czy do zawodnika NBA? Myślę, że do zawodnika NBA. Przenieśmy się już do Polski. Wracasz po czterech latach i idziesz do największego rywala Śląska-Wrocław, Legii Warszawa. Jak się odnalazłeś w Warszawie po czterech latach w Stanach i jak się odnalazłeś na parkietach PLK?

Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.