Mentionsy Mentionsy
Radio LUZ
Radio LUZ

Crunch Time - Jakub Nizioł

10.11.2025 ·45 min 34 s

W kolejnym wydaniu koszykarskiej audycji Crunch Time Kajtek Krawczyk i Maciek Baranowski rozmawiają z kapitanem Śląska Wrocław - Jakubem Niziołem. Kuba opowiedział m.in. o drodze z grup młodzieżowych do bycia kapitanem WKS-u, relacji ze swoim tatą Piotrem, czy realiach gry w NCAA.

Ja mówiłem trochę po angielsku, natomiast nie jakoś bardzo, ale po pierwszych dwóch latach już nie miałem problemu. Tym bardziej, że ja zawsze mieszkałem, pierwszy rok mieszkałem z takim Serbem. w pokoju, a potem kolejne trzy lata mieszkałem z zawodnikami no takimi już typowo amerykańskimi i ten język no po prostu musiałem używać, bo jakbym się nauczył, to bym nie był w stanie... Nauczyłeś się w praktyce, nie miałeś jakiegoś przyspieszonego kursu ani nic takiego? Nie, nie robiłem żadnych dodatkowych lekcji, nic. No i ten język, to się śmieją zawsze, że ja jestem bardziej amerykański niż niektórzy Amerykanie, no ale to tak już jest, nie? Miałeś opcję zostać w Stanach, czy ten powrót do Polski to była taka naturalna kolej rzeczy? Naturalna kolej rzeczy, jakby mogłem zostać, ale wiadomo, że kariera koszykarska by się wtedy skończyła i ja podjąłem decyzję, że fajnie by było pracować w amerykańskiej korporacji, ale gdzieś tam ambicje wzięły górę i chciałem zobaczyć, jak daleko mogę zajść.

To ja powiedziałem też kiedyś, że ja niczego w życiu nie żałuję i szczerze mówiąc, jakbym musiał, to bym to zrobił jeszcze raz. Nie wiem, czy to moje ego, czy jego ego było wtedy na... to było tym problemem. Oboje, oboje pewnie przesadziliśmy, ale tak jak mówię, ja nie lubię mówić złych słów na ludzi, z którymi współpracowałem, bo wiem, że oni też nie powiedzą o mnie złego słowa. Nie, no oczywiście, my tutaj nie szukamy jakichś tanich sensacji. Wydaje mi się, że też ten wybuchowy charakter może odziczyłeś po części po Andreju Urlepie, bo to jednak... Jak wspominasz swoją pracę z tym szkoleniowcem? Bardzo dobrze. Ja zawsze powtarzam, że z trenerem Andrejem Urlepem pracowało mi się bardzo dobrze. Mieszanka wybuchowa wręcz się utworzyła. Tak, ale też myślę, że mamy przekłamany obraz tej współpracy, bo wygraliśmy wtedy 14 meczów z rzędu.

Już nie przyjdzie bardziej. Myślę, że jakby miała przyjść, to już by przyszła, nie? No właśnie mówiliśmy przed chwilą o tym, że ten sezon jest dla Ciebie zdecydowanie najlepszy pod kątem i sportowym, i mentalnym. To może teraz wchodzisz w swój prime? Zresztą dużo się takich głosów pojawia. To prawda. Nawet Maksym Papacz, to Ci mogę powiedzieć, po meczu z Flusz Napoką. Maksym Papacz, ja podszedłem do niego po meczu, tam musiałem zabrać wypowiedź do materiału i on płakał wręcz, mówiąc o tym, jak Ty się pięknie rozwinąłeś i jak jesteś prawdziwym kapitanem, jakiego ta drużyna potrzebuje. Potem wywiady też dużo o tym mówił. Tak, tak, tak. Naprawdę widać było, że Maksym jest bardzo z Ciebie dumny. To bardzo miłe słowa, bo ja z nim już drugi, trzeci rok pracuję indywidualnie w wakacje i myślę, że on tą przemianę widzi na co dzień, bo wiadomo, jak jesteś tą osobą, która przechodzi tą przemianę, to tak nie zawsze jesteś w stanie to zobaczyć, dopóki ktoś Ci tego nie powie.

Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.