Crunch Time - Jakub Nizioł
W kolejnym wydaniu koszykarskiej audycji Crunch Time Kajtek Krawczyk i Maciek Baranowski rozmawiają z kapitanem Śląska Wrocław - Jakubem Niziołem. Kuba opowiedział m.in. o drodze z grup młodzieżowych do bycia kapitanem WKS-u, relacji ze swoim tatą Piotrem, czy realiach gry w NCAA.
I po prostu po roku, po dwóch trener nabiera więcej zaufania, wie, że macie na kolejne lata, bo tak naprawdę podpisujesz ze szkołą trzy, czteroletni kontrakt w zależności kiedy tam idziesz. I trener po prostu wie, że opłaca się rozwijać zawodnika, bo będziesz z niego korzystał przez następne trzy, potem dwa i na koniec ostatni rok. Więc na pewno nie jest łatwo te pierwsze lata. Ale to nie tylko w moim przypadku, tylko każdy zawodnik musi przejść tą drogę tam, żeby w tym senior year grać na najwyższym poziomie i najwięcej minut w drużynie prawdopodobnie. To jest takie może standardowe pytanie do zawodników, którzy grali w Stanach, ale co Cię najbardziej uderzyło? To znaczy jaką zauważyłeś największą różnicę pomiędzy graniem w Europie a graniem w Stanach?
Pieniądze. To jest niestandardowa odpowiedź z kolei. Sale, rzeczy, wszystko do czego masz dostęp tam jest w Europie, w innych krajach nawet, nie tylko europejskich, jest nieosiągalne. Tam pieniądze, które są przeznaczane na sport, nie tylko koszykówkę, są niewyobrażalne. Hale, które budują, nawet nie wiem czy oglądacie takie programy o high schoolach, o koleżach, są tacy ludzie, którzy robią te tury po tych halach, po tych obiektach. Ja pamiętam, że właśnie też oglądałem kawałek jakiegoś wywiadu z tobą i to już jest trochę zadziwiające, że jakby każdy uniwery, każdy college ma jakiś taki sztab social mediowo-PR-owy. To już pokazuje, że to jest ogromna różnica. No tam generalnie było tak, że przychodziłeś o 17.00 z zajęć w szkole, pukałeś do drzwi, trener schodził z tobą na dół, bo oni siedzieli tam tak naprawdę 12 godzin dziennie w biurze i byli do dyspozycji każdego.
Bo to tam był jakiś też rekord, że 19 minut chyba, czy mniej niż 20, a ja bym to wtedy 16 minut bym się zamknął. Tu już był, pamiętam, taki moment sezonu, że graliśmy w tym Eurocupie i tam potem, jak już grasz w tej polskiej lidze i ten wynik jest taki dużo do przodu, to już byś chciał trochę te siły gdzieś tam zachować, a trener Winiński do tych 20 minut mnie wtedy, pamiętam, dociągnął, a tam wynik był szybko przesądzony. Ale no, to był statystycznie chyba jeden z najlepszych meczów w mojej karierze. Są takie mecze, że po prostu wszystko Ci wychodzi. I to są jakieś przypadkowe zbiegi okoliczności, czy masz jakieś rytuały, po których czujesz, że ej dobra, to dzisiaj będzie dobrze? Ja pamiętam taki mecz z Arką Gdynia, w którym jak wyrzucił krzesłem, to wypadło.
A był, no był, że w 100% z gry 33. Jakoś 33 punkty, 32. Był, był, był. Ale to już wtedy, to mnie trener Winnicki wtedy, trenerze Winnicki, trener mnie wtedy zdenerwował, bo ja bym to zrobił ogólnie w 16 minut, ale jeszcze mnie przeciągnął 4 minuty i 4 minuty biegałem bez piłki. bo to tam był jakiś też rekord, że 19 minut chyba, czy mniej niż 20, a ja bym to wtedy 16 minut bym się zamknął. Tu już był, pamiętam, taki moment sezonu, że graliśmy w tym Eurocupie i tam potem jak już grasz w tej polskiej lidze i ten wynik jest taki dużo do przodu, to już byś chciał trochę te siły gdzieś tam zachować, a trener Winnicki do tych 20 minut mnie wtedy, pamiętam, dociągnął, a tam wynik był szybko przesądzony. Ale no, to był statystycznie chyba jeden z najlepszych meczów.
Chciałbyś jeszcze wyjechać za granicę zagrać? Czy to pół roku we Francji może Ci pokazało, że to nie jest ten kierunek? O tym też dużo rozmawiamy i czy jeżdżenie z całym szacunkiem do La Rochelle, czy jeżdżenie po La Rochelle, czy innej drużynie we Włoszech, która jest do spadku, czy do innej Grecji, granie powiedzmy w Champions League i w Lidze Grecji, w której tak naprawdę są trzy mecze z Olympiacosem, Panathinaikosem, a reszta to tak wygląda jak wygląda, to szczerze mówiąc nie. Jeśli faktycznie byłaby taka oferta, ale nie będzie takiej oferty z Euroligi czy z topu Eurocupu, to tak.
Pokazano wszystkie 5 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
W kolejnym wydaniu koszykarskiej audycji Crunch Time Kajtek Krawczyk i Maciek Baranowski rozmawiają z kapitanem Śląska Wrocław - Jakubem Niziołem. Kuba opowiedział m.in. o drodze z grup młodzieżowych do bycia kapitanem WKS-u, relacji ze swoim tatą Piotrem, czy realiach gry w NCAA.