Od JA do MY. Kobieca droga do sensu i wspólnoty
Gillian Anderson jako Dana Scully w „Z Archiwum X” imponowała siłą i niezależnością, a w roli Jean Milburn z „Sex Education” – odwagą i szczerością. W książce „MY” nie gra roli – mówi o sobie: o depresji, kryzysach i odzyskiwaniu sensu. Wraz z Jennifer Nadel tworzy przewodnik dla kobiet, które chcą odnaleźć siłę w codzienności.Magda Mołek gości w PWN Studio Olgę Kozierowską, założycielkę Fundacji „Sukces Pisany Szminką” oraz aktorkę Katarzynę Warnke – kobiety, które wiedzą, co to znaczy walczyć ze sobą, przechodzić kryzysy i znajdować w nich siłę. Rozmawiają o prostych zasadach, które mogą zmienić życie: od wdzięczności i prawdy, po miłość rozumianą jako działanie. O tym, że prawdziwa siła tkwi we wspieraniu się nawzajem.Z tego odcinka dowiesz się:dlaczego sukces nie wystarczy, jeśli nie czujesz sensu,co to znaczy żyć w zgodzie ze sobą,jak praktyka wdzięczności i współczucia zmienia codzienność,dlaczego siostrzeństwo to nie moda, ale rewolucja.Książkę „My” autorstwa Gilian Anderson i Jennifer Nadel kupicie w Księgarni Internetowej PWN. Dla słuchaczy podcastu przygotowaliśmy specjalny kod rabatowy: PWNSTUDIOSprawdź>> https://bit.ly/4sUZwwA
Ta dynamika jest większa, osiągania tego, dążenia do tego sukcesu bez tej uczciwości. Uczciwość wymaga zatrzymania się, to co też mówiłaś, wycofania się czasami, odwagi spojrzenia sobie w oczy, w lustro. Więc to potrzeba na to bardzo dużo czasu. Idzie się zupełnie innym tempem. Dla mnie najprostszym takim elementem, który pozwala ci zdiagnozować twój talent, wymaga otwarcia ucha na to, Jak ja ci, Kasia, mówię, Jezu, Kasia, ale ty to super zrobiłaś, a ty mówisz, co? Nie, przecież to normalne. I to jest właśnie twój talent. Patriarchat zabronił kobietom myśleć, a mężczyznom czuć. I naprawdę trafiło to do mnie bardzo.
Jak bardzo my potrzebujemy oni czuć, a my myśleć. Dzień dobry, witamy was w studiu PWN. Będziemy dzisiaj z moimi wspaniałymi gościniami rozmawiać o książce, która, mam nadzieję, będzie inspiracją do zmiany swojego patrzenia na świat i życie we wspólnocie kobiet. Olga Kozierowska, twórczyni i założycielka instytucji, już dzisiaj po 17 latach istnienia Sukcesu Pisanego Szminką, bo to właśnie ta fundacja to jest twoje wspaniałe życie i wielki dorobek i ogromny wkład w to, kim my kobiety dziś w Polsce jesteśmy. I Katarzyna Warnke, Kasia, wspaniała aktorka. Cieszę się, że was tutaj obie mam, bo jesteście dla mnie bardzo inspirującymi kobietami.
Na przykład moment, w którym odważyła się te 20 lat temu upublicznić sprawę swoich zarobków. Ważny moment. Przypomnij Kasiu w tym słynnym ich serialu, gdzie grali duet. Ona była tą Scully. Z archiwum X. Tak. I okazało się, że wynagrodzenie za jej rolę jest o połowę niższe niż partnera scenicznego. I teraz słuchajcie, do czego niezwykłego się przyznała? Miałam dylemat, mówi, tylko dlatego, że podpadłabym mężczyźnie, który zarządzał firmą, która, no wiadomo, to jest przemysł filmowy, oraz kobiecie, która za to odpowiadała. I ja jako czytelniczka wyczułam, że ją bardziej bolało to, że ona musi uderzyć w tę kobietę,
Tylko wręcz robimy zdjęcie i pokazujemy złe, złe, złe. I to dotyczy kobiet, bo jakoś chłopcom nie robimy tych zdjęć, prawda? Więc ten świat, no do tej pory te różnice w płacach są ogromne. Do tej pory przecież słyszy się o aktorkach, które upubliczniają te informacje. Już nie mówiąc o sportsmenkach, prawda? Zdarzyło ci się, Kasia, wiedzieć, że twój partner zawodowy zarabia więcej niż ty za to samo? Wiesz co, wydaje mi się, że w Polsce to nie jest tak radykalne jak w Stanach. Wydaje mi się, że tutaj różnice dotyczą po prostu pozycji, czyli popularności. My jesteśmy jakoś tam wyceniani. I osiąga się status gwiazdy i gwiazdy zarabiają tyle. I wydaje mi się, że ta różnica jest szokująca, kiedy jesteś nieznanym aktorem,
Tak, albo wujek, no albo... Ja akurat na to mam straszne uczulenie, więc... Ale do czego ja zmierzam, że te zdarzenia z tamtego okresu, bo ty mówisz o tym lęku, powoduje tę naszą postawę. To nawet w ciele widać. Widać nasze zamknięcie. Mało tego, ten niewyrażony sprzeciw... Pokutuje chorobami. Oczywiście. O tym też tak rzadko mówimy. Na to też mam badania. A na to masz badania. Tak. Badałyśmy i przygotowujemy się do takiego projektu dotyczącego złości. To jest to, Kasiu, ty o tym wspomniałaś. Ty nazwałaś to trochę opisowo. Takie sytuacje, które związane są z przekraczaniem naszych granic w różny sposób i dotyczą każdego człowieka, czy kobiety, czy mężczyzny.
No to wtedy nie będzie tego spełnienia i szczęścia i będzie dużo jakichś znaków zapytania i jakichś właśnie niedosytów, braku poczucia obfitości. I dla mnie najprostszym takim elementem, który pozwala ci zdiagnozować twój talent, to wymaga otwarcia ucha na to, jak ja ci, Kasia, mówię, Jezu, Kasia, ale ty to super zrobiłaś, a ty mówisz, co? Nie, przecież to normalne i to jest właśnie twój talent, bo ja to widzę z zewnątrz łatwiej niż ty. A my znowu stereotypowo myślimy, że talent to jest tak aktorski, nie wiem, piosenkarka, sportowiec, w tym sensie dobrze gotuje, że to są te widoczne rzeczy. Tymczasem tych talentów, które potem przekładają się na twój sukces, karierę, na twoje spełnienie, twoją fitość, jest mnóstwo.
Ale szczerze, o rany. Ta satysfakcja na ich twarzach, że coś zrobili. Byłam taka z nich dumna. Była tak bezcenna. Wiesz, kiedyś takie zdanie ze mną zaczęło rezonować mocno i ono właściwie trochę podsumowuje wszystko, co Kasia powiedziała, że miłość rozpuszcza wszystko. I to zdanie w ogóle do mnie przyszło. Jak oglądałam film z dziećmi po raz dziewiąty czy jedenasty, Kraina Lotu, Frozen. Tam na końcu Elza zamrażała wszystko. Mówi tak miłość, miłość rozpuszcza wszystko i zaczyna właśnie nie bać się, nie budować na lęku.
Tylko zaczyna kochać i rozpuszcza całą krainę i siostrę przywraca do życia. I ja zgadzam się, że potrzebujemy tej miłości w takim wydźwięku, jak ja kiedyś pojmowałam wiarę, pojmowałam to, co mówił Jezus. W takim znaczeniu, czego dzisiaj w polskim kościele mi bardzo brakuje. Że to miłosierdzie do drugiego człowieka, na które właśnie wchodzi to wszystko, co powiedziałaś Kasiu, że jesteśmy otwarci na inność, że widzimy więcej, czujemy więcej, że nie oceniamy, że nie budujemy sobie muru, że od razu nie jesteśmy w podziale, od razu nie jesteśmy po drugiej stronie.
Zależy zmiana. To ty wybierasz siebie i zmianę, którą ty zapoczątkujesz. To nie jest tak, że ktoś przyjdzie na zbawie. Jeszcze chciałam o tym... Przepraszam, Kasia, bo ty pewnie chcesz coś... Nie, ja tylko chciałam dodać w tym momencie do tego, co mówisz, że optyka to jest też wybór rzeczy, które istnieją w rzeczywistości. Czyli jak zmieniamy optykę, to o czym mówisz, że nikt za nas tego nie zrobi, bo będziesz wybierać rzeczy złe, przykre, negatywne albo będziesz wybierać i naprawdę to się dzieje w momencie, kiedy bierzesz na siebie odpowiedzialność za swoje życie, za wybór właśnie i nakładasz wcale nie różowe okulary. To, o czym mówiłaś, to jest bardzo wymagająca ścieżka. Bardzo. I nie jest związana z katolicyzmem.
To mi się to tak troszeczkę łączy z moim myśleniem sprzed lat po obejrzeniu filmu, znowu jak powiem, Polańskiego, to Kasia wyjdzie ze studia. Dlaczego? Jako figury? Nie, kocham akurat. Widzisz, nigdy nie można przewidzieć. Jakie są nasze radcy na dole nazwiska. Katia skupia się na jego twórczości. Roman Polański znowu? Nie, ja mam specyficzny, ale to nie o tym dzisiaj, stosunek do tej sprawy. Więc, wracając, to była historia generała francuskiego, nie pamiętam tytułu. O rany, kojarzysz? Ja też zapomniałam. Czyli niesłusznie posądzony o zdradę i skazany. I kiedy ja usłyszałam i zobaczyłam tam taką scenę w tym filmie, kiedy, przepraszam, że tak powiem, stare dziadki we francuskiej kawiarni świętowały wybuch wojny i śpiewały z namaszczeniem, że nasi synowie i wnuki pójdą teraz na tę wojnę i życie tam oddadzą, to
Pokazano wszystkie 10 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Gillian Anderson jako Dana Scully w „Z Archiwum X” imponowała siłą i niezależnością, a w roli Jean Milburn z „Sex Education” – odwagą i szczerością. W książce „MY” nie gra roli – mówi o sobie: o depresji, kryzysach i odzyskiwaniu sensu. Wraz z Jennifer Nadel tworzy przewodnik dla kobiet, które chcą odnaleźć siłę w codzienności.
Magda Mołek gości w PWN Studio Olgę Kozierowską, założycielkę Fundacji „Sukces Pisany Szminką” oraz aktorkę Katarzynę Warnke – kobiety, które wiedzą, co to znaczy walczyć ze sobą, przechodzić kryzysy i znajdować w nich siłę. Rozmawiają o prostych zasadach, które mogą zmienić życie: od wdzięczności i prawdy, po miłość rozumianą jako działanie. O tym, że prawdziwa siła tkwi we wspieraniu się nawzajem.
Z tego odcinka dowiesz się:
dlaczego sukces nie wystarczy, jeśli nie czujesz sensu,co to znaczy żyć w zgodzie ze sobą,jak praktyka wdzięczności i współczucia zmienia codzienność,dlaczego siostrzeństwo to nie moda, ale rewolucja.Książkę „My” autorstwa Gilian Anderson i Jennifer Nadel kupicie w Księgarni Internetowej PWN. Dla słuchaczy podcastu przygotowaliśmy specjalny kod rabatowy: PWNSTUDIO
Sprawdź>> https://bit.ly/4sUZwwA