Mentionsy Mentionsy
PWN Studio
PWN Studio

Od JA do MY. Kobieca droga do sensu i wspólnoty

02.04.2026 ·1 godz 8 min

Gillian Anderson jako Dana Scully w „Z Archiwum X” imponowała siłą i niezależnością, a w roli Jean Milburn z „Sex Education” – odwagą i szczerością. W książce „MY” nie gra roli – mówi o sobie: o depresji, kryzysach i odzyskiwaniu sensu. Wraz z Jennifer Nadel tworzy przewodnik dla kobiet, które chcą odnaleźć siłę w codzienności.Magda Mołek gości w PWN Studio Olgę Kozierowską, założycielkę Fundacji „Sukces Pisany Szminką” oraz aktorkę Katarzynę Warnke – kobiety, które wiedzą, co to znaczy walczyć ze sobą, przechodzić kryzysy i znajdować w nich siłę. Rozmawiają o prostych zasadach, które mogą zmienić życie: od wdzięczności i prawdy, po miłość rozumianą jako działanie. O tym, że prawdziwa siła tkwi we wspieraniu się nawzajem.Z tego odcinka dowiesz się:dlaczego sukces nie wystarczy, jeśli nie czujesz sensu,co to znaczy żyć w zgodzie ze sobą,jak praktyka wdzięczności i współczucia zmienia codzienność,dlaczego siostrzeństwo to nie moda, ale rewolucja.Książkę „My” autorstwa Gilian Anderson i Jennifer Nadel kupicie w Księgarni Internetowej PWN. Dla słuchaczy podcastu przygotowaliśmy specjalny kod rabatowy: PWNSTUDIOSprawdź>> https://bit.ly/4sUZwwA

Zderzałyśmy się, spotykałyśmy się na naszych polach. Mam wrażenie, że jesteśmy w takim kręgu adoracji dzisiaj. Nie będziemy straszyć z dzióbków, bo spotykamy się... Z okazji premiery tej wspaniałej książki, napisanej przez dwie autorki, dla mnie bardzo zaskakujące. Jedna z nich to Gillian Anderson, czyli świat filmowy tutaj w pełnej okazałości. Wybitna aktorka, wspaniała, wrażliwa i niezwykle też otwarta w tej książce. I dziennikarka, dawna dziennikarka BBC, Jennifer Nadel, Których to obu pań doświadczenia życiowe zebrane w tej książce w formie dziewięciu zasad, które gdyby kobiety wprowadzały w życie, gdybyśmy wprowadzały w życie, to są bardzo proste zasady, to miałybyśmy według założenia tej książki, tej narracji, po prostu lepszy kontakt ze sobą.

Jeżeli czujesz, że śpieszysz się, zaczynasz nawet szybciej iść, to się zatrzymaj. Weź parę głębszych oddechów. Więc zrobienie tej przestrzeni, żeby nie zabierać wam przestrzeni, dla siebie. Odpowiedzenie sobie na pytanie, co ja lubię, czego ja nie lubię, co się zmieniło, bo może lubiłam to w przeszłości, a teraz już nie chcę na wakacje jeździć pod namiot, bo mi to nie daje energii, a wręcz odbiera. Przebywanie z jakimi ludźmi daje mi satysfakcję, rozwija mnie, a może przyjaciółka sprzed 20 lat, która cały czas jęczy na życie i cały czas mi ujmuje, może to już nie powinna być moją przyjaciółką. Nie wiem, jak ja chcę pracować? Czy ja nadal chcę wykonywać to, co ja robię? Gdzie ja w tym wszystkim jestem, prawda?

Naprawdę. I nawet wydaje mi się, że ta dynamika jest większa, osiągania tego, dążenia do tego sukcesu bez tej uczciwości. Bo uczciwość wymaga zatrzymania się, to co też mówiłaś, wycofania się czasami, odwagi spojrzenia sobie w oczy, w lustro. Więc to, potrzeba na to bardzo dużo czasu, idzie się zupełnie innym tempem i myślę, że to kosztuje więcej. Właśnie Jennifer opisuje swoją historię, kiedy po latach pracy w BBC jako reporterka śledcza, po prostu któregoś dnia obudziła się i stwierdziła, że nie jest w stanie. Pójść do pracy. Zadzwoniła do redakcji, powiedziała, że nie przyjdzie dziś do pracy i w zasadzie już nigdy tam nie wróciła.

Bo ta jakaś jej wewnętrzna solidarność, mimo wszystko. Dziwacznie to brzmi. Ale może to jest tylko moja interpretacja. Może to jest tylko moja interpretacja. A nie chodziło bardziej o to, że to podpadanie, wiesz, niszczy kariery po prostu. Nie, no to podpadnięcie mężczyźnie, który wszystkim zarządzał, niszczy jej karierę. A może ona zaznaczyła, że kobiecie również, że to nie ma znaczenia tak naprawdę też płeć. Znaczy, że kobiety były strażniczkami, są patriarchatu, były, są i nadal są patriarchatu i potrafią kobiety równie źle traktować jak mężczyźni. To prawda. Mnie się tak wydaje, że raczej ona jednak poszłabym tym tropem lęku jednak, wiesz, ile to, że to było bardzo kosztowne, że ona to upubliczniła, bo po prostu takie osoby były

Były i są nadal, jakby to powiedzieć, dotyka je ostracyzm środowiskowy. Są problematyczne. I ona się nie boi być problematyczna. Tak samo w biznesie. Potem, jak to się mówi, niezatrudnialne na przykład. Tak, niezatrudnialna, bo trudna. Tak, bo trudna, bo robi problemy, lepiej nie tykać. No sytuacje nawet dotyczące molestowania seksualnego w pracy, gdzie zbierasz się na odwagę i mówisz o tym głośno, a potem są przyklejane różne etykietki takiej kobieci i też kobiety przyklejają, czyli nie wiem, Sama się prosiła, bo przecież nogę pokazała albo za bardzo letyszłe ubranie nosiła. Więc to jest to, co dzisiaj mamy, no ten ostracyzm, który uprawia ten cały Sean Patrol, gdzie po prostu, no nie wiem, no wręcz robimy zdjęcie, już nie dajemy tej naklejki pod tytułem słownej, że kogoś ktoś omówił.

No bo zazdrość nie jest zła. Ja mogę powiedzieć, Jezu, jak ja... Magdzie zazdrości, że ona taka szczupła jest. No i może ta zazdrość, bo zazdrość ma w sobie element motywacji, spowoduje, że ja zacznę lepiej się odżywiać i ćwiczyć. Na przykład. Ale jeżeli ja nadal będę siedziała na kanapie, jedząc chipsy oraz kremówki, oglądając Magdę w telewizji i będę mówiła... I ci obniżę wartość po to, żebym ja została na tej swojej kanapie i dalej rozwijała swoją wielkość, mówię o cielesnej wielkości, czując się z tym źle. Bo jak się czuję, oczywiście mówimy o kwestii zawiści teraz, no to to nigdzie mnie nie rozwinie, a jednocześnie ujmie to tobie.

Pokazano wszystkie 6 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.