RUF: Porsche po bawarsku. PB AUTOPORTRET
W Pfaffenhausen, małym bawarskim miasteczku, stoi warsztat i stacja paliw, które dały początek jednej z najbardziej niezwykłych historii motoryzacji. RUF to marka, która wyrosła z miłości do Porsche, ale szybko stała się czymś więcej: niezależnym producentem supersamochodów, budowanych z obsesyjną dbałością o każdy detal.W tym odcinku opowiadamy, jak z rodzinnego biznesu Aloisa Rufa powstała legenda szybkości, dlaczego „Yellowbird” z 1987 r. do dziś budzi respekt i jak RUF zdołał pozostać niezależny w świecie wielkich koncernów. To opowieść o rzemiośle, pasji i wolności – o marce, która nigdy nie poszła na kompromis.
Generalnie parał się, no bym powiedział, takimi usługami mechanicznymi, które wtedy były potrzebne, tak, między innymi to był warsztat blacharski, również obejmujący w swojej ofercie autobusy, ale także miał, nawet nie tuning, co
Tak, nawet właśnie ta fascynacja już ojca też była dość szybko zmaterializowana, to znaczy siłą rzeczy, skoro on miał warsztat blacharski, do niego w pewnym momencie ten pierwszy model już taki, pierwszy seryjnie produkowany, czyli 356, trafił.
Pokazano wszystkie 2 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
W Pfaffenhausen, małym bawarskim miasteczku, stoi warsztat i stacja paliw, które dały początek jednej z najbardziej niezwykłych historii motoryzacji. RUF to marka, która wyrosła z miłości do Porsche, ale szybko stała się czymś więcej: niezależnym producentem supersamochodów, budowanych z obsesyjną dbałością o każdy detal.
W tym odcinku opowiadamy, jak z rodzinnego biznesu Aloisa Rufa powstała legenda szybkości, dlaczego „Yellowbird” z 1987 r. do dziś budzi respekt i jak RUF zdołał pozostać niezależny w świecie wielkich koncernów. To opowieść o rzemiośle, pasji i wolności – o marce, która nigdy nie poszła na kompromis.