Mentionsy Mentionsy
Onet Rano.
Onet Rano.

PODPISANIE SAFE, URODZINY DAVIDA ATTENBOROUGH, KONGRES RE_MIND | Onet Rano.

08.05.2026 ·1 godz 42 min · 14 rozdziałów

#płatnawspółpraca | Zapraszamy na piątkowe "Onet Rano.", w którym gośćmi Joanny Górskiej będą: Magdalena Sobkowiak-Czarnecka, podsekretarz stanu, pion ds. Unii Europejskiej; prof. Wojciech Maksymowicz, były minister zdrowia; Łukasz Bożycki, fotograf dzikiej przyrody; Aneta Brzezicka, psycholożka. W części "Onet Rano. WIEM" gościem Marcina Zawady będzie ppłk Maciej Korowaj, analityk rosyjskiej wojskowości.

24:57 · Podpisanie Funduszu Bezpieczeństwa Armii (SAFE) 1

Rzeczywiście tak jest i co jeśli nie? Ja się tu w pełni zgadzam z premierem Kośniakiem Kamyszem. Absolutnie. Dzisiaj też rola jest po stronie przemysłu. Myśmy finansowanie dowieźli. Dzisiaj to dowozimy. Pieniądze przestały być problemem. Teraz przemysł musi zrobić wszystko, żeby zdążyć. W ramach mechanizmu SAFE do 30 roku wszystkie produkty muszą trafić na wyposażenie wojska. Przemysł oczywiście jest tego świadomy, bo też wykonawcy potencjalni składali w agencję uzbrojenia oświadczenia, czy zdążą. Natomiast to jest lekcja, którą wyciąga cały świat, bo Rosja już dawno przestawiła się na ten tryb wojenny, gdzie produkuje 24 godziny na dobę. Dzisiaj na przykład to jest wielki problem w Stanach Zjednoczonych, które zorientowały się, że moce produkcyjne, które mają, one nie odpowiadają wszystkim potrzebom, także nawet armii amerykańskiej.

81:28 · Podsumowanie 4

Marcin Zawada, One Dranowiem. Kłaniam się Państwu nisko. Podpułkownik rezerwy Maciej Korowaj. Również kłaniam się nisko. Analityk rosyjskiej wojskowości, bo o Rosji, o Ukrainie, o bezpieczeństwie będziemy dzisiaj rozmawiać. Panie pułkowniku, Włodymir Zełański kilka dni temu mówi, że w czasie parady tej w Rosji, która zawsze tak hucznie jest obchodzona, mogą się pojawić tego 9 maja nad Placem Czerwonym w Moskwie ukraińskie drony. Wierzy Pan w to, że tak będzie? Tam to tłumaczenie jest takie troszeczkę naciągane, bo nie chodziło, że on groził Rosji, tylko mówił, że po prostu Rosja się obawia tych działań i tak z przymrużeniem oka mówił, że w sumie jest czego. W ostatnich dniach Ukraina pokazuje systematycznie, że te drony ukraińskie wlatują na terytorium Rosji, nawet do Moskwy. Uderzenie w jeden z wieżowców w centrum Moskwy. To był taki sygnał ostrzegawczy dla Putina.

Jak analizowałem wszystkie... Znaczy to byłby bardzo ciekawy cel i taki troszeczkę, powiem szczerze, out of order w wykonaniu ukraińskich sił, ponieważ wszystkie te ataki ukraińskie, dronowe czy rakietowe, to są bardzo higieniczne ataki, czyli to były wcale... które mają bardzo wysokie znaczenie, jeżeli chodzi o strukturę wysiłku militarnego, szczególnie w zdobywaniu pieniędzy, czyli jakaś infrastruktura krytyczna, szczególnie przesyłowa czy energetyczna właśnie w tym wymiarze. I to muszą być ataki dosyć sukcesywne i systematyczne, ze względu, że ładunki, które są przenoszone przez drony są niewielkie, uszkodzenia są niewielkie, trzeba je powtarzać, bo Rosja ma bardzo dobry system odtwarzania tych uszkodzonych, tych elementów.

Ten dziewiąty dzień maja to było zawsze dla Rosji, no wcześniej dla ZSRR, ale teraz dla Rosji, dla Władimira Putina szczególnie. Taki moment chwały, on zawsze prężył te mózgu, zawsze tam chciał pokazać tę swoją siłę, tę swoją moc. Teraz, kiedy wojna w Ukrainie trwa już od kilku lat, kiedy czytamy w mediach zachodnich, że Putin zaczyna patrzeć coraz bardziej łapczywie na państwa bałtyckie, a tutaj nie pokazuje sprzętu na paradzie. No bo ten sprzęt pokazuje się na paradzie, a nie jest na froncie. I tutaj też jest bardzo duża presja i deficyt w różnych elementach uzbrojenia rosyjskim. Ponieważ Rosja walczy, Rosja też rozwija swoje jednostki. Tego sprzętu wszędzie brakuje. Jeżeli on jest na paradzie, a nie jest w jednostkach, to od razu jest taki dysonans poznawczy, a już bardzo duży, a ten dysonans poznawczy w tej sferze militarnej jest już bardzo dużo, mimo dosyć dużego reżimu.

jest dosyć duży i jeżeli on będzie jeszcze bardziej podsycany, no to jest strzelanie sobie w stopy. Panie pułkowniku, wojna w Ukrainie trwa ponad cztery lata. Mieliśmy już do tej pory trzy parady, kiedy ta wojna w Ukrainie się toczyła. Ta będzie czwarta. Do tej pory te parady były, one były systematycznie rzeczywiście coraz skromniejsze, ale ten sprzęt pojawiał się na tym Placu Czerwonym. No ale ostatnie tygodnie, a nawet ostatni miesiąc na linii frontu to są straty rosyjskich terytorium. Rosja po raz pierwszy od paru miesięcy straciła większość terytorium niż co miesiąc zdobywała tam po parę kilometrów czy kwadratowych. A w tym miesiącu, biorąc pod uwagę analizy zachodnich analityków tym bardziej... no to te straty są rosyjskie, czyli zyski są ukraińskie, więc co tu świętować, bo tak naprawdę... To to oznacza, że Ukraina jest bliżej.

92:42 · Straty rosyjskie na froncie ukrainskim 4

Nie chcę powiedzieć zwycięstwa w tej wojnie, bo to jak ktoś będzie określał zwycięzcą, to też jest kwestia polityczna, w to nie chcę absolutnie wchodzić. ale jest bliżej zakończenia tej wojny na własnych warunkach, czyli idzie Ukrainie lepiej na froncie niż szło jakiś czas temu, mimo tego, że ten sprzęt ze Stanów nie dociera w takiej skali, w jakiej on docierał, czy to jest tylko chwilowa zmiana wektora na froncie? Ukraińcy zdają sobie z tego sprawę, że Rosja ma tyle zasobów, że może pokonać Ukrainę, tylko jeszcze jej nie uruchomiła. Dlaczego jej nie uruchomiła? Bo pytanie dlaczego? To jest też sobie zadanie, to pytanie tak naprawdę. Trudno mi odpowiedzieć, ale możemy się zastanowić. Biorąc pod uwagę, że każdy konflikt, który Putin zaczął, to był pewnego rodzaju skok jego albo popularności, albo zmiany, albo ukształtowania jego pozycji politycznej wewnątrz.

wszystkich grup, którego tam wspierają. I ta wojna bardzo mocno przemobilowała całą kwestię wewnętrznej, gospodarczej, politycznej, a teraz nawet i społecznej, jeżeli chodzi o kwestię funkcjonowania Federacji Rosyjskiej. Ja mam takie odczucie, że ta wojna przestała być wojną celową, czyli celem, oczywiście cele są jakieś oficjalne, ale celową taką, że jesteśmy w stanie pokonać. Bo jeśli się policzy cały potencjał Federacji Rosyjskiej, gdyby to rzuciła, gdyby weszła w stan wojenny, gdyby rzuciła wszystkie swoje rezerwy, a nawet to, co ma, to by Ukraina była w bardzo ciężkiej sytuacji. Ja oceniam, żeby nawet przegrała. Ale pytanie, jakim kosztem Rosja by to zrobiła? Czy później ta odbudowa tego całego systemu, czy później ci weterani, którzy wrócą do systemu cywilnego, czy to nie będą takie zmiany, które sobie później krem z tym nie poradzi?

Z którym już wiemy, że z tym problemem już się muszą mierzyć niektóre rejony Rosji. Wracają z frontu żołnierze i zachowują się tak, jakby dalej byli na froncie. Więc tutaj to są... Nie patrzmy na Rosję, na kraj, który robi coś bez głowy. To naprawdę są bardzo cyniczni, bardzo sprytni ludzie, którzy patrzą na pewne rzeczy i znają swoje ułomności, deficyty, ale to swoje zalety. Starają się je eksponować i wykorzystywać. Więc oczywiście siła jest, zasoby są, narzędzia jest, ale co później? Więc dlaczego ta wojna nie jest prowadzona? Tak, żeby wygrać. Moim zdaniem po to, żeby przemeblowywać kwestie wewnętrzne, jeżeli chodzi o federację. I do tego za moment przejdziemy, ale jeszcze zapytam, bo tu musi paść to pytanie kwestia naszego bezpieczeństwa, bo wojna w Ukrainie trwa, jak mówiliśmy, od ponad czterech lat.

No końca tej wojny niestety wciąż nie widać. No ale czytamy w mediach zachodnich, słyszymy też te słowa ze strony przedstawicieli Kremla, którzy, tak jak mówiłem, patrzą coraz bardziej na państwa bałtyckie. Czytamy te analizy w mediach zachodnich, że Rosja nie wyklucza w najbliższym czasie próg wojny. To jest teraz to, o czym się często mówi. Takich działań poniżej progu wojny, a być może jakichś działań, które będą już zahaczały o takie konwencjonalne elementy wojenne wobec państw bałtyckich. To już jest bardzo blisko nas od innej strony niż Ukrainy. To by oznaczało też zmiany dla naszego bezpieczeństwa. Czy pan pułkownik wierzy w to, że Rosja dzisiaj ma zasoby, ma siły, ma możliwości, żeby, jak mówił premier, Niedawno według niektórych analiz w ciągu być może kilku miesięcy takie działania rozpocząć.

96:00 · Rozważania o kontynuowaniu wojny 6

Rosja ma dużo zasobów do różnego rodzaju działań. Pytanie czy te działania, które by z tymi zasobami prowadziła osiągałyby jej cele polityczne? Ja nie wiem, ja trochę jestem tak zdziwiony takim ostrym komunikatem pana premiera, ale nie mam informacji tych, który ma premier, który ma dostęp do informacji wywiadowczych, ma dostęp do informacji sojuszniczych. ma analityków, którzy mu przedstawiają pewne rozwiązania. Jeżeli premier tak mówi, to ja jako obywatel tego państwa traktuję to jako aksjomat i zdaję sobie z tego sprawę, że takie zagrożenie istnieje. Tylko chcę sobie zadać pytanie, co z tego? Co robimy w takim wymarze? Czy przygotowujemy nasze państwo jako państwo frontowe do budowania odporności na tego typu zagrożenie?

Czy budujemy... Siły zbrojne, które muszą przeciwstawiać się takim zagrożeniom. Czy budujemy służby specjalne, które muszą przygotowywać się? Czy one coś działają pod tym względem? Może to są pewne jakieś niejawne rzeczy, o których nie wiem i których pewnie jakbym wiedział, to też bym nie powiedział. Ale to komunikat, ale co za tym idzie. My jako obywatele państwa demokratycznego powinniśmy troszeczkę wiedzieć i przygotowywać się do pewnych działań poza tylko komunikatem premiera. Ale jeżeli chodzi o samą Rosję, to Rosja na pewno ma zasoby takie, że jeżeli poczuje, że może osiągnąć cele nawet na dużym ryzyku, a wiemy, że Rosja potrafi działać na bardzo dużym ryzyku, to będzie wykorzystywała. Jeżeli będzie to siły zbrojne, czyli taki konflikt konwencjonalny, to tak.

Jeżeli to będzie z wykorzystaniem broni nuklearnej, to też tak. Dlaczego nie? Rosja też to rozważa w swoich różnych celach. Czyli to nie są tylko takie zagrywki jak przy pokaże w kartach, że mam taką kartę, być może jej nie mam, blefuję, że mam, ty nie wiesz co ja zrobię, tylko nie wyklucza pan pułkownik tego, że Rosja rzeczywiście może pod tę broń sięgnąć. Ale no jak ma broń, to może ją sięgnąć. Jeśli ma w ręku tą kartę, to dlaczego nie? Tylko pytanie na jakich warunkach i w jakich okolicznościach i czy to Rosja... Jakie konsekwencje też nie tylko dla Rosji, dla tej części świata, dla całego globu by to miało? Rosja jest w stanie ponieść dużo konsekwencji, żeby osiągnąć swoje cele polityczne. I to trzeba tak na to patrzeć. Nie na to, czy Rosja poniesie konsekwencje, czy Rosja jest w stanie te konsekwencje przejść do porządku dziennego.

No to jeszcze, panie pułkowniku, na koniec o tych kwestiach wewnętrznych. Czytamy ostatnio o tym, że były rosyjski wiceminister zasobów naturalnych, Denis Pucajew, ucieka z Rosji do Stanów Zjednoczonych. The Economist, ważna brytyjska gazeta, pisze tak. Po raz pierwszy od początku agresji Rosjanie zaczynają wyobrażać sobie przyszłość Rosji bez Putina. Czy coś się zmienia w Rosji, czy to tylko... Takie informacje, z których niewiele wynika. Ja mam takie powiedzenie, że zawsze gdzieś sezonowo w okolicach 9 maja jest zawsze coś na temat zmiany Putina. Co roku, jak sobie sprawdzimy tak historycznie, to gdzieś w tych okresach zawsze wychodzi ten temat. Koniec Putina był już ogłaszany wielokrotnie. Na wiosnę zawsze ten temat funkcjonuje.

To jest oczywiście możliwe i trzeba brać to pod uwagę. Jest naprawdę kilka scenariuszy, których większość analityków zajmujących się tymi sprawami rozważa i ma jakieś tam swoje działania. No na razie jest to osoba, która jest jedyną osobą, która potrafi godzić i dzielić, jeżeli chodzi o te zasoby polityczno-gospodarcze wewnątrz Rosji. Przy okazji wojna mu to pomaga. Żeby to robić na własnych warunkach, nie patrząc na jakieś tam inne kwestie. I w tym momencie zmiana Putina może moim zdaniem nastąpić tylko z przyczyn naturalnych lub nienaturalnych. Bo jego pozycja jest taka, że jeszcze nie nastąpi taka władza przekazania, która by była powiedzmy bardziej przekazanie władzy właśnie, a nie po prostu zmiany.

To na koniec, panie pułkowniku, a propos tej potencjalnej, ewentualnej zmiany władzy w Rosji, bo jest taka nadzieja w państwach zachodu, czy może ona była, pytanie czy jeszcze jest, że po Putinie skończy się całe zło, które jest w Rosji. Czy to jest tak, że po Putinie przyjdzie ktoś podobny jak... Jelcyn, na plecach którego został wyhodowany Putin, to swoją drogą, ale ktoś kto będzie miał inne relacje z Zachodem. Pamiętamy wszyscy te zdjęcia Jelcyna, Billa Clintona, czyli prezydenta Rosji, prezydenta Stanów Zjednoczonych, te ich spotkania, to wtedy ten świat wyglądał inaczej. Czy po Putinie jest szansa na powrót do takich relacji, czy raczej to będzie Putin bis albo ktoś gorszy? No trudno w tej chwili naprawdę zgadywać. Ale widzi pan w otoczeniu w ogóle kogoś, kto mógłby? Ja widzę w otoczeniu. Mam swoich po prostu takich delfinów, którzy są typowani.

100:43 · Potencjalne zmiany władzy w Rosji 1

Nawet może są hodowani specjalnie przez ten system do tego, żeby ewentualnie zamienić. To tak mówię to samo, co było w tej relacji Putin-Putin. Putin zdobywał tą władzę, ale tutaj jest troszeczkę inny. Ja uważam, niektórzy analitycy szukają tej samej drogi, co Putin przeszedł. Ja uważam, że ta Rosja wymaga innego przywództwa i trzeba szukać troszeczkę innej drogi. I tutaj jest parę osób. Chyba najbardziej takim moim faworytem jest pierwszy asystent prezydenta Federacji Rosyjskiej, Aleksander Junin. On w 2016 roku był typowany albo wypychany do tego, przez co został później zesłany na gubernatorstwo Tuły.

Pokazano wszystkie 16 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.