Onet Rano. Goście: Schetyna, Szewko, Wyrzykowska, Zadykowicz, Dziedzic CAŁY ODCINEK
#płatnawspółpraca | Zapraszamy na środowe "Onet Rano.", w którym gośćmi Dominiki Długosz będą: Grzegorz Schetyna - senator, Koalicja Obywatelska; Dr Wojciech Szewko - ekspert ds. Bliskiego Wschodu; Martyna Wyrzykowska - wiceprezeska fundacji SexEd; lek. Rafał Zadykowicz - ginekolog; Grzegorz Dziedzic - psychoterapeuta, pisarz. W części "Onet Rano. WIEM" gościem Odety Moro będzie: Mariusz Madejczyk - zastępca dyrektora NASK ds. nowych technologii dla polityk publicznych.
Witam Państwa bardzo serdecznie. Nazywam się Dominika Długosz, a to jest Onet Rano. Porozmawiamy dzisiaj sporo o polityce bezpieczeństwa i polityce zagranicznej, dlatego że oczywiście safe to jest temat numer jeden na polskiej scenie politycznej. W tej chwili dzisiaj Sejm ma przyjąć bądź odrzucić poprawki Senatu, no i ustawa o safe trafi na biurko prezydenta. Prezydent ma kilka możliwości, o tym porozmawiamy między innymi z Grzegorzem Schetyną, senatorem. Z Grzegorzem Schetyną będzie też sporo o Iranie, bo i sporo o Iranie było w nocnym wystąpieniu Donalda Trumpa. Sytuacja wokół Iranu jest napięta. Stany Zjednoczone, jak twierdzą amerykańskie media, są zdecydowane na atak na Iran. Nie wiadomo tylko, kiedy on nastąpi.
Pan premier no też ostatnio pojechał tak dość ostro, publikując do swoich oponentów politycznych filmik, w którym zadaje pytanie, dotarło zakutełby i no, panie marszałku, dla mnie to nie jest język polityki. To nie jest język debaty publicznej. Tak, to jest język mediów społecznościowych. No i co? I skończyliśmy tę rozmowę na ten temat? To licencja poetyka, tak. Rzeczywiście to zwróciło uwagę, ale cierpliwość, trudno o cierpliwość tutaj w tej kwestii. Pani redaktor, jeśli chodzi o te pieniądze, o ten program, o bezpieczeństwo, muszę pani powiedzieć, że naprawdę tutaj oczywiście wymagana, znaczy Rozumiem, że czasami cierpliwości nie starsza tutaj, chociaż powinniśmy wszyscy... Panie Marszaku, obydwoje wiemy, że premier Donald Tusk nie ma na drugie cierpliwość, ale jest premierem Rzeczpospolitej.
I dlatego ta wojna niestety będzie dalej trwać i dalej ludzie będą ginąć. To widzimy chociażby w ostatnich dniach i godzinach. Czuje pan, że to zaangażowanie po stronie Amerykanów jest? Nie. Uważam, że jest mniejsze niż wcześniej. Także chociażby orędzie Donalda Trumpa dzisiaj, prezydenta Trumpa to nocne w kongresie amerykańskim. Też pokazuję. Bardzo dużo rzeczy w tych wypowiedziach o polityce wewnętrznej zdominowało to orędzie, ale jeśli chodzi o zagraniczne sprawy, to głównie Iran i Bliski Wschód, a nie Ukraina. To też jest bardzo symboliczne, więc dlatego
Dlatego to jest po prostu czarny scenariusz, przed którym musimy obronić Polskę. Dziękuję, panie marszałku, bardzo serdecznie za rozmowę, miłego dnia życzę. Marszałek Grzegorz Schetyna, szef senackiej Komisji Spraw Zagranicznych, był pierwszym gościem w Onet Rano, a teraz nasz drugi gość, proszę państwa, jest z nami na łączeniu. Doktor Wojciech Szewko, ekspert do spraw Bliskiego Wschodu. Witam, panie doktorze. Dzień dobry pani, dzień dobry państwu. Panie doktorze, porozmawiajmy o Iranie. Rzeczywiście w dzisiejszym orędziu, dzisiejszym nocnym czasu polskiego, nienocnym oczywiście czasu amerykańskiego, Donalda Trumpa Iran pojawił się.
Donald Trump powiedział, chciałbym załatwić tę sprawę dyplomatycznie, chciałbym porozumieć się z Ale nie pozwolę nigdy Iranowi na posiadanie broni nuklearnej. Przecieki do amerykańskich mediów z amerykańskiej administracji mówią, że Stany Zjednoczone są gotowe do ataku na Iran. No i teraz tak, czy to będzie szybka wojna, czy to będzie wojna, która uwiąże Stany Zjednoczone na długi czas? On przede wszystkim powiedział coś takiego, że oni nie wypowiedzieli magicznego słowa, że nie będziemy mieli broni atomowej. I to jest znakomicie zestawiane z wypowiedzią na przykład ministra spraw zagranicznych Araksiego zczoraj, kiedy powiedział on, że nie będziemy mieć broni atomowej.
W związku z tym to po raz kolejny ta wypowiedź Trumpa, zresztą opowiadanie o tym, że Iran to są okropni ludzie, którzy odpowiadają za miliony zabitych przy pomocy bomb przydrożnych. Nie wiem, czy pani zwróciła uwagę na ten fragment. Pokazuje, że po prostu... Wszystkie te wypowiedzi Trumpa, czy to jest sprawa broni atomowej, której przecież Iran nie posiada, nie posiadał i nie chce posiadać. Przypomnijmy, że pierwsze informacje z izraelskiej prasy o tym, że będzie miał w ciągu miesiąca pochodzą z 1984 roku. I takie informacje, że będzie miał za miesiąc albo za tydzień są powtarzane już jakby nie było od czterdziestu kilku lat. W związku z tym jest to po prostu jawna bzdura, bo gdyby chciał, to by w takim razie miał.
40 lat to nie jest dostatecznie dużo czasu, żeby sobie tę bombę kupić albo zbudować. Natomiast to jest byle pretekst. Nie po to Trump zgromadził tam taką wielką armadę samolotów na razie i statków, żeby ona sobie tylko popływała. On rzeczywiście może zaatakować, natomiast to co powiedział, zresztą bardzo słusznie jemu szef połączonych sztabów, czyli generał Kane, że to jest działanie obarczone dużym ryzykiem. Bo jeżeli będzie to tylko działanie symboliczne, jeżeli to będzie działanie polegające na Znowu, ten, że poleci sobie kilka bombowców, zrobi dziurkę w jakiejś górze, potem zostanie powiedziane, że powiedziane tak jak poprzednio, że cały program jakiś tam rakietowy czy inny zostanie zniszczony, to zostanie oczywiście głośno wyśmiane już chyba przez wszystkich.
Bo przecież jakby nie było, no jeżeli Trump poprzednio całkowicie zanihilował, tam jest obliterated użyte dokładnie mówiąc słowo w oficjalnym dokumencie przecież, czyli w strategii bezpieczeństwa narodowego, program irański, no to w takim razie co chce bombardować tym razem, bo już przecież jeden zanihilował. Więc krótko mówiąc, oczywiście może próbować, bo taki scenariusz jest przedstawiany, że najpierw dokona symbolicznego uderzenia, zakładając, że Iran nie odpowie na nie, bądź odpowie też symbolicznie i następnie pod groźbą jak gdyby dalszych uderzeń będzie rozmawiał z Iranem właśnie z pozycji siły. No ale Iran zapowiedział, że każde uderzenie na Iran będzie uznawane za uderzenie, że odpowie masowo, nie odpowie Iran proporcjonalnie.
Zresztą taką doktrynę przedstawia Izrael i taką doktrynę zaczął przedstawiać w tej chwili też Trump, więc te żądania dotyczące likwidacji programu rakietowego, które są żądaniami poddania się, krótko mówiąc, znaczy to jest mniej więcej taka sama sytuacja, żeby, ja wiem, że to brzmi egzotycznie, ale może żeby polski widz zrozumiał lepiej, to jest takie jakby nagle Władimir Putin powiedział, że on oprócz Donbasu chce jeszcze Lwów. No i generalnie tą całą granicę, prawda, na przykład z Polską i on chce ją anektować. No więc to jest mniej więcej tego typu propozycja, która w tej chwili została złożona Iranowi. Iran się na to oczywiście nie zgodzi. On się zgadza na rozmowy o swoim programie atomowym, ale nie o całkowitym rozbrojeniu ani poddaniu się.
W związku z tym ta wojna zdaje się być nieunikniona. Natomiast to, co może Trumpa powstrzymać przed tą wojną, no to jest perspektywa klęski. To znaczy, a klęską będą straty wśród żołnierzy amerykańskich. No nic tak nie zrobi świetnie przed wyborami midterms jak zdjęcia tych owiniętych we flagę trumien wracających do Stanów. A taki scenariusz, zdaje się, namalował mu szef sztabu. Stąd zresztą te wczorajsze nagłówki w amerykańskich gazetach. Chciałabym wrócić właśnie do wypowiedzi Dana Kane'a, przewodniczącego Kolegium Połączonych Szefów Sztabów. Generał Kane miał, jak donoszą amerykańskie media, powiedzieć Donaldowi Trumpowi, że ta wojna będzie, dokładnie to co mówi pan doktor, długa i wyczerpująca.
I no tylko, że Donald Trump od razu na swoich social mediach napisał to wszystko co piszą media, co powiedział Kane to nie jest prawda, to jest specjalnie tak napisane. Kane mówi, że to będzie szybkie zwycięstwo i nie odwodzi mnie od tych pomysłów. Więc no rzeczywiście Kane jest On będzie wspierał Donalda Trumpa, niezależnie od tego, jaką decyzję podejmie prezydent Trump. Natomiast jego ocena tej wojny jest dokładnie taka. Będzie długo, będzie wyczerpująco, chociaż zapewne na końcu odniesiemy sukces. No tak, tylko powstaje pytanie, jaka będzie miara sukcesu, tak, bo po pierwsze tak, jeżeli chodzi o Kejna, to jest to bardzo ciekawa sprawa, ponieważ moim zdaniem ten przeciek to był przeciek kontrolowany ze strony zresztą jakiegoś otoczenia Kejna, bo wcześniej Trump powiedział właśnie, że Kejn powiedział, że to będzie łatwa wojna, czyli krótko mówiąc, gdyby coś poszło nie tak, czyli zaczęły się pojawiać, nie wiem, ofiary, czy ta wojna nie byłaby krótka, to oczywiście winnym, jedynym byłby Kejn, no bo przecież on powiedział prezydentowi, że będzie łatwo.
Znaczy, no nie trzeba się specjalnie znać na polityce zagranicznej, nie trzeba być geniuszem, żeby wiedzieć, że jak jakiś kraj wiąże się gdzieś, to przestaje patrzeć gdzie indziej. I to jest dość proste. Więc mam wrażenie, że dla Rosji akurat uwiązanie Stanów Zjednoczonych w konflikt w Iranie byłoby dość korzystne. Ja się zastanawiam, czy w ogóle uwikłanie Trumpa w taki konflikt nie jest korzystne praktycznie dla całego świata, bo on się przestanie zajmować również cłami i Grenlandią i innymi rzeczami. Przestanie się rozpraszać. Tak, przestanie się rozpraszać. Natomiast ja uważam, że on może nie zaatakować właśnie z tego powodu, ponieważ mamy w tej chwili midterms, czyli wybory, które prawie na pewno już w tej chwili republikanie przegrają. Jest bardzo mało czasu, żeby poprawić notowania.
Te notowania są fatalne. Wygrana wojna, rzucenie na kolana Iranu, nie wiem, jakaś tam super... Ale to musiała być ustawka, w której Iran musiałby być częścią tego, bo nie wierzę, żeby się zgodził na taki teatr. To rzeczywiście byłoby coś, co by poprawiło te notowania. W innym przypadku tak nie ma. W związku z tym, no pamiętajmy, że jeżeli... Trump przegrywa midterms i jeszcze na dodatek tracą republikanie Senat, co jest wysoce już w tej chwili prawdopodobne, a przyklęsce wojskowe i tym bardziej prawdopodobne, bo trzeba pamiętać przecież, że on poszedł do wyborów, to o tym zapominamy. Republikanie poszli do wyborów z hasłem nigdy więcej właśnie przedłużających się bezsensownych i odległych od nas wojen. W związku z tym on może stracić poważną liczbę głosów republikańskich, ale to oznacza natychmiastowy impeachment, to znaczy natychmiast po tym, kiedy będą mieli demokraci większość w Izbie Reprezentantów, rozpoczną procedurę odwołania Trumpa.
Niestety z tym pytaniem musimy zostać. Tak jest. Niestety z tym pytaniem, panie doktorze, musimy zostać, musimy kończyć rozmowę, chociaż to fascynujące i będzie działo się w najbliższych dniach, bo jak przewiduje amerykańskie media, to jest kwestia dwóch tygodni, kiedy Donald Trump podejmie ostateczną decyzję. Doktor Wojciech Szewko był gościem Onet Rano. Dziękuję panu bardzo serdecznie za rozmowę. Dziękuję za zaproszenie. A teraz zmienimy temat i, proszę Państwa, przechodzimy do... Przechodzimy do... Tak, tutaj trzeba... O, już. Udało nam się? Wszyscy jesteśmy? Doskonale.
Pokazano wszystkie 14 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
#płatnawspółpraca | Zapraszamy na środowe "Onet Rano.", w którym gośćmi Dominiki Długosz będą: Grzegorz Schetyna - senator, Koalicja Obywatelska; Dr Wojciech Szewko - ekspert ds. Bliskiego Wschodu; Martyna Wyrzykowska - wiceprezeska fundacji SexEd; lek. Rafał Zadykowicz - ginekolog; Grzegorz Dziedzic - psychoterapeuta, pisarz. W części "Onet Rano. WIEM" gościem Odety Moro będzie: Mariusz Madejczyk - zastępca dyrektora NASK ds. nowych technologii dla polityk publicznych.