Mentionsy Mentionsy
Onet Rano.
Onet Rano.

ANDRZEJ POCZOBUT WOLNY! POŻEGNANIE ŁUKASZA LITEWKI | Onet Rano.

29.04.2026 ·1 godz 38 min · 13 rozdziałów · 1 sponsor

#płatnawspółpraca | Zapraszamy na środowe "Onet Rano.", w którym gośćmi Odety Moro będą: Tomasz Trela - Lewica; prof. dr hab. n. med. Wojciech Rogowski - onkolog; Zuzana Szelestowska - pacjentka onkologiczna; Katarzyna Barczyk-Matkowska - autorka książki pt. „Srebrna fala"; Mariusz Maszkiewicz - były ambasador RP na Białorusi i w Gruzji. W części "Onet Rano. WIEM" gościem Odety Moro będzie Magdalena Wilczyńska - dyrektorka Pionu Ochrony Informacyjnej Cyberprzestrzeni w NASK.

0:00 · Witamy i pogoda 2

Dzień dobry, 7.55 na zegarach, to jest piękny dzień kochani, patrząc na niebo jest błękitne, więc chyba nieźle się zapowiada, co prawda sześćko, ja dzisiaj nie miałam odwagi przyjechać motocyklem, bo naprawdę jak zobaczyłam minusowe temperatury o poranku, to tak stwierdziłam, że nie za bardzo. Ale ważne jest to, że dzisiaj 29 kwietnia w kalendarzu, tak, miesiąc powoli się kończy, za chwilę maj, majówka, to wszystko zbliża się do nas wielkimi krokami. Czy wiosna się zbliża? Sprawdzimy zaraz, przyglądając się prognozom pogody. Przegadamy też wszystko to, co najważniejsze wydarzyło się w kraju, no nie tylko w polityce, ale przede wszystkim to jest news, zobaczcie. To jest coś, czego naprawdę już, no ja myślę, że to się nie uda, ale zarówno Andrzej Poczobut, jak i wszyscy wokół mieliśmy nadzieję, że zobaczymy go na polskiej ziemi, chociaż do końca nie było oczywiste, czy będzie chciał opuścić Białoruś.

Ale o tym porozmawiam z moim pierwszym gościem. I zaraz przyjrzymy się, zobaczymy w przeglądzie prasy, jakie informacje do tej pory o tej wolności pana Andrzeja możemy doczytać. No dobra, a z kim będziemy dzisiejszy poranek spędzać? Na początek Tomasz Trela z Lewicy, oczywiście ta bieżączka policji. Potem profesor dr Wojciech Rogowski, onkolog i Zuzanna Szelestowska, pacjentka onkologiczna. Akcja BDOESA i Łatwo Gang totalnie zmieniła postrzeganie możliwości. No właśnie, ale jakie są teraz możliwości, a jakie były, jeżeli chodzi o pacjentów onkologicznych? O tym właśnie z pacjentką i z onkologiem. Katarzyna Barczyk-Matkowska, autorka książki pt. Srebrna Fala.

2:23 · Przegląd prasy i wydarzeń 6

No dobra, to co? To myślę, że możemy zacząć przegląd portali, przegląd prasy, jeżeli chodzi o pogodę. I na początek zajrzyjmy do internetów. Oczywiście Onet.pl. I Onet.pl o uwolnieniu Poczobuta w rządzie wiedzieli nieliczni, czyli o tym, że to była naprawdę delikatna sytuacja. Zaskakujące informacje zza kulis. Wielu członków rządu nie wiedziało, że dziś dojdzie do uwolnienia Andrzeja Poczobuta. Dziś, czyli wczoraj, wynika z informacji Onetu. Sprawa była trzymana w ścisłej tajemnicy i choć brzmi to na pozór zaskakująco, jak słyszymy od naszych rozmówców, nie było pewne, czy dziennikarz ostatecznie będzie chciał opuścić Białoruś.

Coś zaczęło się dziać wczoraj po południu, a rano okazało się, że Donalda nie będzie na posiedzeniu rządu. To był znak. Doszły też do nas sygnały, że dziś po południu ogłosi coś bardzo ważnego. Słyszymy od naszego informatora z rządu. Posiedzenie gabinetu w zastępstwie Donalda Tuska prowadził dziś wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz. Miał on być jednym z nielicznych członków rządu, którzy byli wtajniczeni w całą sprawę. Niektórzy ministrowie o zwolnieniu Andrzeja Poczobuta dowiedzieli się chwilę przed oficjalnym ujawnieniem tej informacji. I oni dopiero z mediów społecznościowych. No właśnie, a inni dopiero z mediów społecznościowych. Jak słyszymy w trakcie dzisiejszego posiedzenia rządu, ten temat nie pojawił się nawet na sekundę. To Onet.pl.

Tymczasem PiS ma nadal problem z dwiema silnymi konfederacjami. I o tym dzisiejsza Rzeczpospolita. No i jeszcze Wam pokażę gazety papierowe, bo tutaj oczywiście znajdziecie więcej. Wyborcza. Proszę bardzo. Wyborcza. Po 1860 dniach w białoruskich więzieniach i łagrze Andrzej Poczobut wreszcie wolny. Pisze ten list z leśnej drogi. Mikrobus ABW wiezie Andrzeja Poczobuta do Warszawy. Właśnie rozmawia przez telefon z żoną i córką. Prosi, by zadzwoniły do jego rodziców. że go wypuszczono. Oni już wiedzą, mówi Oksana Poczobut, czekam na ciebie w Warszawie. Trudno się pisze, bo Andrzej ciągle opowiada o tym, jak przywieziono go do łagrów w Nowopołocku i zaraz po wejściu słyszą krzyki katowanego więźnia.

Obozowy kapo kazał nawet przybyłym krzyczeć, by zagłuszyć wycie bitego. Poczobut jako jedyny nie krzyczał. Od wicenaczelnego więzienia usłyszał Poczobut, nam nie chodzi o to, byś ty był martwy, tylko byś był żywy. Ale o jego zdrowie nie dbali. Dwa lata żyłem przy otwartym oknie. Zima lato odpowiada. No właśnie. W karcerze spędził 167 dni. Nie miał niczego. Spał na deskach. Wspominał też, jak go w 2021 roku posadzono w części więzienia przeznaczonej dla skazanych na śmierć, którzy czekali na wykonanie wyroku. Myśleli, że mnie od razu zastraszą, złamią, a ja się nie dałem, opowiada.

Poznałem go od razu. Andrzej, on też mnie poznał. Po chwili padliśmy sobie w ramiona. Czy będę mógł wrócić? To były pierwsze słowa, jakie wypowiedział już na polskiej ziemi. Parę minut później na terenie przejścia granicznego Poczobut rozmawiał z premierem Donaldem Tuskiem i ministrem koordynatorem służb specjalnych Tomaszem Siemoniakiem. Gdy opadły pierwsze emocje, Przyjrzałem się Andrzejowi. Wyglądał jak więźniowie zwolnieni z obozu koncentracyjnego. Gdy w 2023 roku przewieziono go do łagrów, ważył 93 kilo. Teraz zaledwie 74. Jedziemy dalej do Warszawy. Cała ta historia w Gazecie Wyborczej oczywiście do doczytania przez was.

Rzeczpospolita oczywiście również o Andrzeju Poczobucie. Na wolności i to zdjęcie z Białowieży, ale również o przemyśle obronnym. Sejf ściga się z czasem. W czwartek do Brukseli mają być wysłane zaakceptowane przez Polskę umowy dotyczące pożyczek na uzbrojenie. Ich planowane jest na pierwszy dzień maja. Dowiedziała się Rzeczpospolita. I o tym przeczytacie na jedynce rzepy. A dziennik Gazeta Prawna o nauczycielach dla odmiany. Związkowcy domagają się podwyżek na poziomie co najmniej 15% płatnych nadgodzin, a także corocznego podnoszenia pensji. A to nie koniec postulatów. O tym, czego chcą nauczyciele i ile przede wszystkim, o tym przeczytacie na dziennik Gazeta Prawna.

15:59 · Wolność Andrzeja Poczobuta 5

No jeżeli Zonda Krypto finansuje wiec wyborczy Karola Nawrockiego, na którym jest wtedy urzędujący Andrzej Duda, jeżeli Zonda Krypto albo ludzie z Zonda Krypto związani dają pieniądze Wipplerowi i jego fundacji, dają pieniądze Ziobrze i jego fundacji, no to wie Pani jak to wygląda. To wygląda tak. Ja Wam dam pieniądze, tylko pamiętajcie, jeżeli będzie jakaś ustawa, która ma regulować ten rynek, to Wy macie być przeciwni i macie namówić Karola Nawrockiego, żeby też to wetował. No tak to wygląda. No to jest trochę tak, jakby lobbowali za sprzedażą jakiejś nieruchomości, ale wcześniej za ten lobbying dostali kasę. I ludzie to widzą. Do ludzi to po prostu dociera. A jak do tego dołożymy jeszcze, że ludzie, którzy trochę się nabrali, zaczęli inwestować, bo myśleli, że szybko zarobią, a teraz potracili w skali globalnej już setki milionów złotych, no to ludzi szlag trafia, jak mówią, kurczę, to ci dostawali kasę, blokują ustawę, a ja oszczędności swojego życia

Andrzej Poczobut spędził 1860 dni w białoruskiej niewoli. Wczoraj w Białowieży, po pięciu latach tego koszmaru, podobno po dwóch latach takich naprawdę, W sprawie twardych negocjacji dyplomatycznych zobaczyliśmy Andrzeja Poczobuta na polskiej ziemi, witanego przez premiera Donalda Tuska. Proszę powiedzieć, czy to rzeczywiście była taka tajna operacja, że nie szeptało się na korytach sejmowych o tym, że to jest już bliskie? Podobno tylko Kosiniak-Kamysz o tym wiedział. Ta operacja udała się między innymi dlatego, że nikt o tym nie wiedział. Gdyby były jakieś podszepty i gdyby były jakieś kularowe dyskusje, to pewnie jeden z drugim, który brał udział w tych podszeptach, chciałby się pochwalić, chciałby powiedzieć, że coś wie i wszystko by upadło.

Te operacje mają znaczenie i swoją wagę. Po pierwsze dlatego, że nikt nie wie, a po drugie, że my naprawdę mamy bardzo dobre stosunki dyplomatyczne, zarówno w Unii Europejskiej, jak i ze Stanami Zjednoczonymi. I prawica może tutaj zaklinać rzeczywistość, natomiast tutaj Amerykanie pomogli. Tutaj dobra pozycja Radosława Sikorskiego, premiera Donalda Tuska, nasze służby, pan minister Siemoniak. Dobrze zorganizowana akcja i pan Poczobut jest na wolności. Za chwilę usłyszymy, że to jest zasługa prezydenta Nawrockiego. No już słyszymy. Natomiast wie pani, jeżeli chodzi o ludzkie życie, jeżeli chodzi o uwolnienie pana Poczobuta i innych obywateli, to naprawdę robienie na tym polityki, tak jak próbuje to robić Kaczyński czy Czarnek, że oni dziękują Nawrockiemu, to jest po prostu słabe.

To jest słabe. Jeżeli Karol Nawrocki Ze swoją administracją dołożył do tego cegiełkę, to chwała mu za to. Tu powinniśmy wszyscy grać w jednej orkiestrze i w jednej drużynie. Najważniejsze, że pan Poczobut jest na wolności, jest na polskiej ziemi, jest badany przez lekarzy, bo przeszedł gehenne przez te pięć lat, a ostatnie dwa lata, Sam relacjonuję, że czy lato, czy zima przy otwartym oknie na deskach musiał spać. Zresztą wygląda zupełnie inaczej niż kilka lat temu. Najważniejsze, że jest na wolności. 20 kilo mniej. Że jesteśmy skuteczni jako administracja, że mamy znakomitych specjalistów i dyplomatów. Ale wszędzie pojawia się informacja, że polskie służby nie do końca były pewne, czy on w ogóle będzie chciał z tej Białorusi wyjechać.

Jak obserwuję relację, to jego wczoraj pierwsze pytanie było takie, czy będę mógł tam wrócić. Bo to jest człowiek charakterny bardzo. Przecież były podobno sugestie i próby, że mógł być zwolniony wcześniej, ale pod jednym warunkiem, że na pewno opuści Białoruś i nigdy tutaj nie wróci. Ja myślę, że nie znam oczywiście szczegółów tego zwolnienia i tego porozumienia, ale myślę, że jeżeli to było negocjowane na najwyższym stopniu władzy i naszego kraju i innych krajów, to myślę, że to jest nie powrót w jedną stronę. Myślę, że pan Poczobut będzie mógł być wolnym człowiekiem i sam będzie podejmował decyzję. Natomiast wiemy, że w reżimach jest tak, dzisiaj ustalane jest jedno, a reżim następnego dnia podejmuje inną decyzję.

32:01 · Kryptoaktywa i polityka 1

A proszę zwrócić rzecz jeszcze w jednej kwestii. 5 grudnia, o ile nie pamiętam, 5 grudnia, pan minister Bogucki z mówicy sejmowej powiedział, prezydent w ciągu najbliższych dni będzie miał swój projekt. Mamy końcówkę kwietnia, nie ma projektu. Dlaczego nie ma projektu? Dlatego, że Bogucki wyrwał się jak Filip z Konopi i wrócił do kancelarii i mu powiedzieli, kolego, my nie możemy złożyć żadnego projektu, bo mamy tutaj swoje deale i swoje zobowiązania. Pamięta pani w Rzeszowie tę wielką konferencję SIPAK? Był Andrzej Duda, był Karol Nawrocki. No tam głównym sponsorem była ta firma Zonda Krypto. No to przecież oni dawali na to kasę. Może nie dawali wprost na kampanię, na konta wyborcze, ale poprzez zorganizowane różne eventy. No i ręka rękę myje. Tylko, że jeżeli Karol Nawrocki nie wyjdzie z tej roli partyjniaka, który robi interesy i nie stanie się chociaż w jakimś ułamku prezydentem Rzeczypospolitej Polskiej, to naprawdę no ludzie go będą na taczkach wywozili.

37:10 · Pogrzeb Łukasza Litewki 1

Takie najmocniejsze wspomnienie, które pan ma z Łukaszem Litewką? Jedno zasadnicze. Nie było możliwości, żeby Łukasz nie odebrał telefonu i nie było możliwości, żeby nie oddzwonił. I nie było możliwości, żeby nie pomógł. Jeżeli nie mógł pomóc on, to wskazywał osoby, które pomagają. Jeżeli on nie mógł zorganizować czegoś, to mówił, posłuchaj, ja zorganizuję. Pamiętam taką historię, jak kiedyś go poprosiłem o karmę dla zwierząt. On powiedział, poczekaj moment i dzwoni do mnie, mówi, posłuchaj, karma jest? Wczoraj Donald Tusk powiedział, że kilku naprawdę twardych facetów na granicy białoruskiej uroniło łzę, widząc rzecz niewiarygodną, czyli uwolnienie Poczobuta. Dzisiaj na pogrzebie będzie podobnie?

67:36 · Analiza sytuacji Andrzeja Poczobuta 8

Pan Mariusz Maszkiewicz, był ambasador Polski na Białorusi i w Gruzji. Dzień dobry, witam serdecznie. Witam serdecznie. Panie ambasadorze, oczywiście wczorajsza informacja to informacja niewiarygodna. W Białowieży doszło do takiego historycznego momentu, bo po 1860 dniach, czyli po 5 latach, po 2 latach dyplomatycznej walki, Usłyszeliśmy słowa radujmy się, mamy go i zobaczyliśmy zdjęcia Andrzeja Poczobuta z Donaldem Tuskiem. Podobno w całą sytuację było zaangażowanych 8 państw.

Ta sytuacja się rozwija. To jest w ogóle kuriozalne i straszne jednocześnie, że się handluje ludźmi. Postbolszewicki reżim Łukaszenki tak skutecznie wymienia ludzi na różnego rodzaju dobra w postaci znoszenia sankcji na pewne artykuły, które chce eksportować i uzyskiwać z tego tytuł korzyści. Na pewno cały proces związany z ogólnieniem Andrzeja Poczobuta był Długotrwały to wiemy i na pewno był bardzo trudny. Nie tylko dlatego, że chodziło o uwolnienie do Polski osoby tak ważnej działacza Związku Polaków na Białorusi, na grozieńszczyźnie.

Głównie problemem było to, że Andrzej sam nie chciał zgodzić się po pierwsze z taką początkowo sugerowaną, z tego co wiem, Zwrócenie się z prośbą o łaskę do prezydenta, a po drugie uznanie, że będzie deportowany, czy zostanie wydalony z kraju. Białoruś, Brodzieńszczyzna, to jest jego ojczyzna. On jest obywatelem tego państwa i on jest znanym działaczem nie tylko mniejszości, ale Człowiekiem o dużym autorytecie politycznym na Białorusi. I podobnie jak Mikołaj Statkiewicz, którego, jak wiemy, chciano wyrzucić na Litwę, który się nie zgodził, Andrzej Poczobut również stał na tym stanowisku.

No tak, na pewno za chwilę usłyszymy głośne pytania, czy i kiedy będzie mógł tam wrócić, chociaż myślę, że musi upłynąć trochę czasu. Proszę powiedzieć, bo wspomniał Pan o tych sankcjach. Z jednej strony wiemy, że sytuacja była bardzo dyskretna i naprawdę garstka ludzi wiedziała o tym, co się wydarzy wczoraj w Białowieży. Wiem, że doszło do wymiany pięciu na pięciu więźniów, ale jednak cały czas mamy takie poczucie, że pan Poczobut był trochę osobistym więźniem Łukaszenki, takim bardzo ważnym. Jak myśli Pan o innych Polakach, którzy cały czas tam są?

To czy to, co się wydarzyło wczoraj, wprowadza nas na trochę inne tory rozmów dyplomatycznych? Czy można powiedzieć, że te relacje się trochę ociepliły? Czy to jest czysta kalkulacja i czysty handel, człowiek za sankcje, człowiek za pieniądze, za biznes? Ja bym chciał zwrócić uwagę Panie i Państwu na ten rys osobowości Andrzeja Poczobuta, związany z jego zarówno wykształceniem, formacją duchową, społeczną, jaką odebrał wśród swoich najbliższych. Od dzieciństwa ja byłem konsulem w Grodnie w latach 90-tych.

I jestem uformowany przez to. I ten rys jego osobowości, jego intelektu prowadzi nas do wniosku, że jest to człowiek głęboko antysowiecki, antybolszewicki. I tu jest główne źródło konfliktu z systemem łukaszenkowskim. Dla Łukaszenki to nie osobisty wróg Poczobut, tylko Tylko sposób myślenia, sposób patrzenia na świat, sposób oglądania rzeczywistości politycznej również w tym kontekście, ...reżimów rosyjskiego i białoruskiego jest nie do przyjęcia i dlatego był więźniem.

Nam nie chodzi o to, byś ty był martwy, tylko byś był żywy. Reżim białoruski nie ma chyba skrupułów i granicy. Tą granicą jest tylko granica śmierci i utrzymania człowieka przy życiu. No i nawet po śmierci się dokonuje strasznych rzeczy, czyli niszczy się groby, niszczy się pamięć, zakopuje się tak głęboko, żeby nikt nie pamiętał. Także bolszewicy są w tym specjalistami, proszę mi wierzyć. Mhm, ale zna pan Andrzeja Poczobuta, zna pan mentalność takiego człowieka jak Łukaszenka. Proszę powiedzieć, czy z czegoś takiego można się podnieść?

Mówi pani o Andrzeju? Czy o Białorusi? Tak. O Andrzeju, rozumiem. O Andrzeju, o panu Andrzeju. On jest bardzo silny. Słuchałem krótkiej rozmowy, trzyminutowej, z dziennikarzem Gazety Wyborczej, Bartosz Wieliński chyba, tak? Jeżeli nie pomyliłem nazwiska, który go przywiózł z granicy do Warszawy, do szpitala. Opowiadał o ich trzygodzinnej rozmowie w samochodzie. To było świadectwo tego, że Andrzej jest w doskonałej formie intelektualnej i moralnej. Pytanie jak zdrowie, ale tym się zajmują obecnie lekarze.

Pokazano wszystkie 23 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.