Zakorzenienie, czyli nacjonalizm wobec tradycji - Jakub Siemiątkowski
Nasz naród żyje historią, Polacy to etnonacjonalistyczny żywioł, który nie jest w stanie wyzwolić się z dawnych resentymentów – powtarzają liberalne media. Tymczasem jako zbiorowość wcale nie jesteśmy mocno przywiązani do swoich dziejów, kultury, ziemi. Nasza więź z nimi bywa płytka, a w kręgach ideowej prawicy myślenie kategoriami tradycji niejednokrotnie sprowadza się do powielania wzorców znanych z Zachodu. Warto więc powtórnie przemyśleć nasz stosunek do zagadnienia tradycjonalizmu.
niż rzeczywistego hołdowania ideałowi życia pod łuk rytmu wyznaczonego przez dawne, archaiczne wartości. Ostatecznie jasne jest też przecież, że nie wszystkie tradycje mogą być godne kultywowania, ale nie o tym dziś. Na ideowej prawicy już od jakiegoś czasu, a wcale nie jest to zjawisko sięgające głęboko w przeszłość, samo zagadnienie szacunku dla pojęcia tradycji zaczęło być, jeśli nie utożsamiane, to chociaż rozpatrywane przez pryzmat stosunku do ruchów tradycji katolickiej. których aktywności jako takiej nie zamierzam oczywiście atakować, ale też i środowisk politycznie starających się budować na kategoriach tradycjonalizmu, monarchizmu et tecera.
Mowa np. o licznych tu zamkach piastowskich – Bolków, Chojnik, Grodno, Wleń, Ettecera, które na wyobraźnię człowieka świadomego historii ojczystej muszą silnie oddziaływać, jeśli tylko ma się świadomość ich dziejów. Polskość jako całość obejmie wszystkie te warianty, ale niejednokrotnie więź z nią samą łatwiej będzie odczuć człowiekowi na podstawie związku z tym, co bliskie geograficznie, co znane od młodości. Ale czy faktycznie tak to działa dziś? Polacy uchodzą za naród zainteresowany historią, ale czy rzeczywiście tak jest? Nawet sami narodowcy są w swoich historycznych zainteresowaniach przeważnie płytcy. Ilu z nich realnie interesuje się dziejami narodu, swoich przodków, swojej ziemi?
Pokazano wszystkie 2 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Nasz naród żyje historią, Polacy to etnonacjonalistyczny żywioł, który nie jest w stanie wyzwolić się z dawnych resentymentów – powtarzają liberalne media. Tymczasem jako zbiorowość wcale nie jesteśmy mocno przywiązani do swoich dziejów, kultury, ziemi. Nasza więź z nimi bywa płytka, a w kręgach ideowej prawicy myślenie kategoriami tradycji niejednokrotnie sprowadza się do powielania wzorców znanych z Zachodu. Warto więc powtórnie przemyśleć nasz stosunek do zagadnienia tradycjonalizmu.