Mentionsy
Zwycięzców się nie sądzi! Koniec spraw sądowych Trumpa. Analiza, komentarz USA
Donald Trump w toku kampanii prezydenckiej anno domini 2024 borykał się z serią potencjalnie problematycznych dla niego spraw sądowych - zarówno federalnych jak i stanowych dotyczących, często bardzo poważnych zarzutów karnych. Joe Biden powołał Merrica Garlanda na stanowisko Prokuratora Generalnego i szefa Departamentu Sprawidliwości. Ten z kolei powołał specjalnego prokuratora federalnego Jacka Smitha, by ścigał on Donalda Trumpa. Chodziło o dwie sprawy o charakterze federalnym. Pierwsza z nich dotyczyła rzekomo nielegalnego przetrzymywania przez Trumpa tajnych dokumentów TOP SECRET z Białego Domu, które były prezydent składował w swojej rezydencji Mar-a-Lago w West Palm Beach na Florydzie. Zdaniem prokuratury wynosząc jest NIELEGALNIE. Druga sprawa odnosiła się do niesławnego szturmu na Kapitol z 6 stycznia 2021 roku i dotyczyła zarzutów, według których Donald Trump miał próbować obalić wynik wyborów prezydenkich, rzekomo podrzegając do ataku na budynek Kongresu USA i w ten sposób spiskując przeciwko państwu amerykańskiemu celem dokonania puczu. Do tego dochodzą, nie licząc spraw cywilnych, dwie sprawy stanowe. Pierwsza to prowadzona w sądzie na Manhattanie w Nowym Jorku sprawa dotycząca nieprawidłowego księgowania dokumnetów finansowych w związku z płaceniem przez Trumpa m.in. aktorce porno, Stormy Daniels, w zamian za milczenie na temat rzekomo łączącego ich romansu. Druga zaś dotyczy próby wpływania na wynik wyborów prezydenckich w stanie Georgiia, gdzie Trump miał mówić stanowemu sekretarzowi stanu, aby ten "znalazł mu brakujące głosy", bo Trump jak sam twierdził "z pewnością wygrał w Georgii". Zdaniem Trumpa te sprawy to polityczne polowanie na czarownice i próba osłabienia jego szans na prezydenturę przez Partię Demokratyczną. Jak wiemy, nieudana, bo Trump wybory wygrał i to w cuglach, zgarniając wszystko co było do zgarnięcia. I tu pojawia się punkt zwrotny - jako przyszły prezydent USA Trump jest w pewnym sensie nietyklany. Z jednej strony, w sprawach federalnych ma prawo łaski i abolicji indywidualnej, czyli może ułaskawić każdego (również samego siebie), nawet zadnim w ogóle postawi się komuś zarzuty. Z drugiej zaś, podlega mu Departament Sprawiedliwości, a więc może poinstruować prokuratora federalnego, aby ten wycofał sprawy przeciwko niemu. Dochodzi jeszcze trzeci aspekt - niedawno Sąd Najwyższy USA orzekł, że KAŻDY amerykański prezydent posiada IMMUNITET od oficjalnych czynności, których dopuścił się jako głowa Stanów Zjedoczonych. Dlatego właśnie specprokurator Jack Smith złożył wnioski o wycofanie spraw przeciwko Donaldowi Trumpowi i zapowiedział, że poda się do dymisji. W myśl zasady, że "zwycięzców się nie sądzi" wygląda na to, że z dużym prawdopodobieństwem Donald Trump będzie mógł uznać te sparwy za zakończone po swojej myśli. Prawdziwym bowiem werydktem w jego sprawie było głosowanie powszechne Amerykanów. Sprawę komentują i analizują redaktorzy kanału Niepoprawny Dyplomata - Tomasz Winiarski i Mikołaj Teperek.
Ostatnie odcinki
-
IMPEACHMENT TRUMPA?! - Demokraci wygrają w list...
12.02.2026 10:59
-
Hipokryzja? Pieniądze MAGA w Polsce - Ambasador...
11.02.2026 22:29
-
TRUMP WYMIĘKŁ? - Zmiany w Minnesocie po krwawyc...
04.02.2026 12:42
-
Protest anty-ICE w Nowym Jorku - czy komunizm z...
04.02.2026 12:37
-
MINNESOTA W OGNIU - DEPORTACJE ICE POLITYCZNYM...
04.02.2026 12:13
-
TRUMP: nie zaatakujemy Grenlandii - czy na pewno?
21.01.2026 20:29
-
OSTATNIA SZANSA - Amerykański Football albo życ...
21.01.2026 18:11
-
GWIEZDNE WOJNY: Walka o Księżyc i żołnierze w k...
11.01.2026 17:31
-
USA broni wolności słowa w Europie - DSA & ban ...
11.01.2026 15:31
-
Po co Trumpowi Grenlandia? - USA chce ją kupić ...
08.01.2026 20:01