Mentionsy Mentionsy
Myślnik Stankiewicza
Myślnik Stankiewicza

Lego a Logos (cz. 1/2)

27.03.2026 ·6 min 14 s

Dowiedz się więcej — dokmiń do końca — dołącz do nas! Zapraszamy do społeczności, szczegóły tutaj, wystarczy pierwszy próg: https://patronite.pl/Stankiewicz   #autoreklama

A tutaj w zasadzie nawet nie jest historyjka z życia, tylko historia mojego życia. Dedykuję ją Jarkowi, patronowi podcastu, zresztą mojemu, po latach chyba mogę to powiedzieć, przyjacielowi, który jeden z kluczowych elementów tutaj mi dorzucił. I dobra, do rzeczy. Zdradzę taką mikro tajemnicę. Tego może o mnie nie wiecie, ale ja byłem kiedyś fanatykiem kodowania, czy jak się wtedy mówiło programowania na komputerze. Byłem generalnie bardzo komputerowym człowiekiem. Wielkim i mocno zapalonym, no bardzo byłem w to wkręcony, naprawdę to wszystko informatyka, jak to się kiedyś mówiło, nie miała dla mnie tajemnic, tylko że, jak może widzicie po języku, którym się posługuję, ten komputer, który znałem na wylot, to się nazywał Amstrad, to była taka wersja Atari trochę, a język programowania to był Basic i cała rzecz się działa na przełomie lat 80. i 90.

Ale rzecz główna, dlaczego właściwie te komputery porzuciłem. Po 30 latach to nigdy nie wiadomo na pewno, bo różne były też przyczyny, ale tak się składa i o tym dlatego mówię, że jedną z nich bardzo dobrze pamiętam. Dokładnie frazę mam wrytą wręcz w mózg, nomen omen zakodowaną w mózgu. I chodziło o to, że ja umiałem naprawdę wszystko w tym Basicu zrobić, co się dało na tym Amstradzie. Natomiast ścianą dla mnie było, której nigdy nie pokonałem, było to z dzisiejszej perspektywy, aż głupio w ogóle mówić o tym, wyjście z komputera, tak, w tym znaczeniu. No ja pamiętam dokładnie frazę, tak, że tak sobie myślałem, że w jaki sposób przy użyciu tych komend takich jak return czy go to, tych Basicowych,

Pokazano wszystkie 2 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.