Mentionsy
Ostatnie odcinki (63 wszystkich)
#43: Spice Girls “Wannabe” czyli piosenka, o której chcemy, bardzo bardzo chcemy porozmawiać. Zig-a-Zig ah.
Jak śpiewała, tańczyła i ubierała się druga połowa lat 90. minionego stulecia? Właśnie tak, jak utwór, który dziś bierzemy na tapet! Niezapomniane Wannabe najsłynniejszego w historii muzyki popular...
#42: Czy Joe Cocker to angielski Ryszard Rynkowski, czyli kto tu od kogo zrzyna. O potędze interpretacji i co do tego ma żużel.
W tym odcinku bierzemy na tapet postać Joe Cockera - Wielkiego Interpretatora o głosie aksamitnym niczym hałda żużlu i omawiamy utwór Unchain My Heart (album Unchain My Heart, 1987), który w orygin...
#41: Na kłopoty... "Zombie", czyli z niezbyt idylliczną (tym razem) wizytą w Irlandii.
W tym odcinku bierzemy na tapet nawiększy hit grupy The Cranberries, czyli słynne Zombie (album No Need To Argue, 1994.) i pochylamy się nad niełatwą historią Irlandii Północnej. Rozmawiamy też o j...
#40: Pomiędzy świętą ciszą a snem, znaczy się w Kalifornii, znaczy się w Armenii, czyli o czym śpiewa System Of A Down w utworze „Toxicity” (spoiler alert: it’s complicated).
Tym odcinkiem powracamy do klimatów powszechnie klasyfikowanych jako "ciężkie", albo przynajmniej "cięższe" i bierzemy na tapet utwór, który obaj bardzo lubimy, choć nie do końca umiemy go sobie zi...
#39: I cóż, że ze Szwecji, skoro po angielsku śpiewają lepiej niż native speakerzy? „Lay All Your Love On Me” grupy ABBA, czyli jak zazdrościć po skandynawsku.
W ostatnim odcinku Tryptyku Karnawałowego bierzemy na tapet dyskotekowy hit Lay All Your Love On Me (album Super Trouper, 1980) legendarnej grupy ABBA i rozmawiamy o trudnych ludzkich emocjach, o n...
#38: Świat się kończy, więc chodź potańczyć. O funkowym obłędzie ludzkości oczami Jamiroquai.
W tym odcinku bierzemy na tapet utwór Virtual Insanity (album Travelling Without Moving, 1996) acid-jazzowej grupy Jamiroquai i po raz kolejny przyglądamy się zagładzie ludzkości. Tyle, że tym raze...
#37: Znalezione nie kradzione, czyli o dyskotekowej wolcie Roda Stewarta.
Niniejszym odcinkiem rozpoczynamy nasz autorski Tryptyk Karnawałowy, biorąc na tapet utwór Da Ta Think I'm Sexy (album Blondes Have More Fun, 1978) autorstwa Roda Stewarta. Choć z tym autorstwem ak...
#36: O pozorach, które lubią mylić, czyli Alice Cooper jako ojciec (dziadek?) chrzestny shock rocka.
W tym odcinku bierzemy na tapet utwórPoison kapeliAlice Cooper (albumTrash, 1989) i nie umiemy przestać się uśmiechać, bo pomijając gilotyny, krew i dzikie węże, Alice Cooper to naprawdę sympatyczn...
#35: Piosenka w służbie Jej Królewskiej Mości, czyli Adele, sekcja dęta i dużo spoilerów (sorry.)
W tym odcinku bierzemy na tapet utwór Skyfall słynnej Adele (Skyfall OST, 2012) i tłumaczymy co czyni piosenkę z filmu o Jamesie Bondzie piosenką z filmu o Jamesie Bondzie, próbujemy zrozumieć lond...
#34: Lepiej, gdyby tej piosenki nie było.
W tym odcinku bierzemy na tapet inspirowaną prawdziwymi zdarzeniami piosenkę I Don't Like Mondays grupy The Boomtown Rats (album The Fine Art Of Surfacing, 1979.) i odtwarzamy tragiczne wydarzenia ...
#33: "Killing In The Name" czyli nie mów mi, ^%#@&, co mam robić, bo mam Rage Against The Machine w słuchawkach i nie zawham się ich użyć!
W tym odcinku bierzemy na tapet utwór Killing In The Name legendarnej grupy Rage Against The Machine (album Rage Against The Machine, 1992) i odpowiadamy na pytanie o to jak brzmią Bunt, Rebelia i ...
#32: Boski plan marketingowy Madonny czyli „Like A Prayer” jako ostateczny argument za wyższością Coca-Coli nad Pepsi.
W tym odcinku bierzemy na tapet (nie)winny utwór Like A Prayer samozwańczej Królowej Popu, czyli Madonny we własnej królewskiej osobie (album Like A Prayer, 1989.). Ustalamy raz na zawsze (choć wyd...
#31: "Tiny Dancer" Eltona Johna czyli jak się robi piosenkę "na śpiocha".
W tym odcinku bierzemy na tapet utwór Tiny Dancer Eltona Johna z albumu Madman Across The Water (1971). Mówimy jak naprawdę Elton John się nazywa i bez kogo nie byłby tym kim jest. Po raz kolejny z...
#30: "Sweet Dreams (Are Made Of This)" czyli motywująco surrealistyczne punkowe disco duetu Eurythmics.
W tym odcinku bierzemy na tapet utwór Sweet Dreams (Are Made Of This) autorstwa Annie Lennox i Dave'a Stewarta, wspólnie pod szyldem Eurythmics. Piosenka pochodzi z albumu zatytułowanego Sweet Drea...
#29: Kolędy, mafia i muzyka z recyklingu, czyli Frank Sinatra jako popowe ucieleśnienie 20. wieku.
W tym wigilijnym odcinku bierzemy na tapet nieśmiertelny utwór Strangers In The Night (album Strangers In The Night, 1966) ikony muzyki popularnej 20. wieku Franka Sinatry i przyglądamy się jego ni...
#28: Czego słuchać w piątek 13., czyli Stevie Wonder i jego "Superstition" w służbie zdrowego rozsądku.
W tym odcinku bierzemy na tapet utwór Superstition Steviego Wondera (album Talking Book, 1972.) i, co tu ukrywać, chodzą nam nóżki. Jacek rozwija temat R'n'B, funku i soulu, a Kuba mówi coś o licze...
#27: Janis Joplin i jej Mercedes Benz czyli jak zostać legendą w 27 krokach.
W tym odcinku bierzemy na tapet utwór Mercedes Benz legendarnej Janis Joplin (album Pearl, 1971) i zastanawiamy się, czy muzyka rockowa w ogóle potrzebuje… muzyki, a także próbujemy zrozumieć co cz...
#26: Africa TOTO - lek na współczesność czy kiczowaty banał?
W tym odcinku bierzemy na tapet utwór Africa grupy TOTO (album Toto IV, 1982.) i wyruszamy w podróż w głąb lądu w poszukiwaniu sensu. I to niekoniecznie jest przenośnia. Zachęcamy do odwiedzania n...
#25: Na pohybel pruderii czyli Sledgehammer Petera Gabriela jako płomienne studium eufemizmu w klimacie artpopu
W tym odcinku bierzemy na tapet utwór Sledgehammer Petera Gabriela (album So, 1986.) i tym samym wchodzimy w drugi sezon podcastu z niszczycielską siłą dwuręcznego młota burzącego! A o czym jest te...
#24: Wrażliwiec-erudyta Jim Morrison w utworze People Are Strange czyli o lęku przed sytuacjami społecznymi oraz czy konsultować to z lekarzem lub farmaceutą.
W tym odcinku bierzemy na tapet utwór People Are Strange zespołu The Doors (album Strange Days, wyd. 1967) i zastanawiamy się jakich wielkich artystów nigdy byśmy nie poznali, gdyby nie Jim Morriso...