Mentionsy
Prawdziwy ból recenzenta #9
Chętnie dzielimy się wrażeniami z obejrzanych filmów, czy seriali, chętniej tym się dzielimy niż z innymi przeżyciami. A w zasadzie wszyscy jesteśmy krytykami filmowymi. Oglądamy filmy - od urodzenia. Takie pokolenie, Mamy w głowach megabazy ruchomych obrazów, ale – jednak różne punkty odniesienia.
I może dlatego, całkiem często ostatnio słyszę: eee, to jest takie, eeeee dupy nie urywa.
A ja się pytam: a jakby dupę urwało, to byłoby dobrze było, tak? I potem tak bez siedzenia siedzieć?
Jak będziemy wyglądać po tej kwarantannie jeśli trafi nam się jakiś dobry film?
Zwracam też uwagę też, że w tym powiedzeniu nie ma chirurgicznego cięcia, ale urwanie, czyli akcja nastawiona na wrażenia. I to silne!.
Z estetycznego punktu widzenia także niezbyt to malownicze.
Jest też inny kłopot: jeżeli nam super film dupę urwie, to czy mamy szansę na kolejne świetne filmowe przeżycie?
Jak cieszyć się z atrakcyjnie skonstruowanej fabuły, mając już raz urwany tyłek?
Czy to jest ograniczenie, czy wolność? Czy to jest ból, czy lekkość recenzenta?
Jedna dupa, i tytle możliwości?
A teraz obawiam się polecić jakiś film.
Ostatnie odcinki
-
Jak zniknąć z radaru? | Reportaż o czekaniu #346
03.07.2026 15:07
-
Treść się żyje | Krótki esej audio na wyciszeni...
26.06.2026 17:19
-
Wychowanie lasu | Reportaż narracyjny o dzikośc...
21.06.2026 21:42
-
Simona Kossak: Urodziny w lesie | Kobiety z Kie...
03.06.2026 08:18
-
Zapach PRL-u: Wolność | Kobiety z Kiedyś cz. 25...
22.05.2026 10:12
-
Czy cisza może boleć? | Esej audio o hałasie #340
05.05.2026 06:34
-
Przeprowadzka: Świat w kartonie | Esej audio. #339
23.04.2026 17:13
-
Pająk w pokoju: Anatomia lęku | Esej audio. #338
16.04.2026 17:19
-
Celebracja braku uczestnictwa (manifest niezal...
09.04.2026 07:36
-
Filtr spokoju. Seans przyszłości, która już tu ...
07.04.2026 13:58