Między dietą a życiem
Wiele osób ma na swoim koncie jakąś historię związaną z odchudzaniem. Czasem niejedną - z różnymi metodami, różnymi nadziejami i bardzo różnymi efektami. Waga często bywa jednak tylko punktem wyjścia, bo po drodze pojawia się codzienność: jedzenie w biegu, jedzenie „w nagrodę”, jedzenie „za karę”, a także to, jak łatwo zacząć mierzyć swój dzień tym, czy było się wystarczająco „grzecznym”. Dziękujemy, że podzieliliście się z nami swoimi historiami o dietach i o tym, jak próbujemy zmieniać siebie - czasem z czułością, czasem z surowością i co ważne - z jak różnych powodów...
I tak nigdy nie zejdę z wagi tak bardzo? Jak jestem w stanie zejść z brzucha? Ze swojej własnej. Tak? I w kategorii jakby właśnie zdrowia, sprawności i wszystkich rzeczy, które się pojawiają, to jest dokładnie trochę o tym. Trochę podobna anegdota z ostatniego czasu, kiedy nagrywałam Polaków za granicą. Jesteśmy zawsze we dwójkę, ja i operator. Operator nosi na plecach plecak, w którym ma cały sprzęt, dodatkowe baterie, jakiś dysk, jakieś dodatkowe obiektywy, zapasowy aparat, jakby się coś zesrało. No w ogóle wszystko, wszystko. Ten plecak waży około 9 kilogramów. I on go targa po prostu całymi dniami. Ja czasami, nawet jak chcę ten plecak jego gdzieś przenieść, to myślę sobie, Jezus Maria, jakie to jest ciężkie. I był taki dzień, kiedy musieliśmy z jednego miasta przejechać do drugiego i albo wrócić i następnego ranka znowu jechać do tamtego miasta, albo w tym mieście zostać na noc.
Pokazano wszystkie 1 dopasowanie. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
To jest podcast Dobra Rozmowa, którego partnerem jest T-Mobile.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
„To jest podcast Dobra Rozmowa, którego partnerem jest T-Mobile."
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Wiele osób ma na swoim koncie jakąś historię związaną z odchudzaniem. Czasem niejedną - z różnymi metodami, różnymi nadziejami i bardzo różnymi efektami. Waga często bywa jednak tylko punktem wyjścia, bo po drodze pojawia się codzienność: jedzenie w biegu, jedzenie „w nagrodę”, jedzenie „za karę”, a także to, jak łatwo zacząć mierzyć swój dzień tym, czy było się wystarczająco „grzecznym”. Dziękujemy, że podzieliliście się z nami swoimi historiami o dietach i o tym, jak próbujemy zmieniać siebie - czasem z czułością, czasem z surowością i co ważne - z jak różnych powodów...