Mentionsy Mentionsy
Amici Sportivi
Amici Sportivi

☕ PIOTR ZIELIŃSKI Z EURO-GOLEM

03.11.2025 ·36 min 16 s

Przegląd włoskiej prasy sportowej. Cco za gol Piotra Zielińskiego: stadiony świata! Magiczny Mike Maignan zatrzymuje Paulo Dybalę. Juventus odmieniony przez Luciano Spallettiego. Kolejne zwolnienia w Serie A. Zapraszam. Marcin Nowomiejski

Chyba też trochę niesieni tą retoryką Spallettiego z przedmeczowej konferencji prasowej na temat ambicji wobec Scudetto. Włosi nie... wykluczają, że Juventus mógłby się włączyć jeszcze w walkę o najwyższe cele, choć Massimiliano Allegri zapytany o to powiedział, że to Napoli i Inter przede wszystkim są faworytami w tej walce. Do tego Bianconeri uświetnili 128. rocznicę powstania Juventusu, no a Filip Kostić sam sobie sprawił też prezent na urodziny, bo on też 1 listopada obchodził urodziny. Pierwsza bramka od ponad dwóch lat, no i statuetka dla najlepszego gracza od Lega Serie A. Całkiem nielicho. A teraz czas na przerywnik międzymeczowy, bowiem Genoa zwalnia Patryka Wiejrę ze stanowiska trenera pierwszego zespołu.

Patryka Wiejry w Genui. Natomiast nie mogło zabraknąć narracji i wzmianki o kim? Mario Balotelli, rzecz jasna, z którym Wiejra miał kosę i to otwartą. Mario Balotelli od razu obudził się po zwolnieniu Wiejry w social mediach i opublikował taki tekst Karma is a bitch, dio vede e pro vede, czyli karma to dziwka, Bóg wszystko widzi i wymierza sprawiedliwość. Genialne podanie Hakana Chalanoglu, przewspaniała bramka Piotra Zielińskiego i fura szczęścia. Tak dzisiaj opisują włoscy dziennikarze to, co wydarzyło się w Weronie. Colpo Inter que fortuna al novanta trezimo, czyli cios Interu, uderzenie Interu, ale co za szczęście w 93 minucie.

Chodzi oczywiście o samobójcze trafienie w frezę. które ostatecznie daje Kiwu i spółce komplet oczek po tym spotkaniu. Redaktor Sebastiano Vernazza pisze dzisiaj, remis byłby bardziej sprawiedliwym wynikiem. Inter trafia jednak do grupy zespołów z 21 punktami na koncie. Inter, który zresztą miał przewagę w posiadaniu piłki, m.in. w tym meczu na poziomie 73%, a bramka Freze, słuchajcie, jak się okazuje, była najpóźniejszym samobójem w historii meczów Interu w Serie A, z którego Nerazzurri skorzystali. To tak ogólnie rzecz biorąc to ogólny obrazek, natomiast nawiążemy za chwilę do tego jak Włosi ustosunkowali się do tego czy asysta Hakana, czy gol Piotra Zielińskiego. Ja Was zapraszam do tego, żebyście pozostawili swoją osobistą opinię pod tym materiałem.

Natomiast nie mogę nie nawiązać do sytuacji, która ugotowała, a nawet powiedziałbym, rozgotowała social media i to nie tylko w Polsce, ale też we Włoszech. Mianowicie żółta, a nie czerwona kartka dla Biseka po faulu na Dziovanę. W momencie, kiedy teoretycznie wychodził na bardzo korzystną sytuację, czy na sytuację wręcz sam na sam, na pozycję sam na sam kontra Jan Bisek. Słuchajcie, czy nam to się podoba, czy nie? Czy uważamy, że ma to sens czy nie, to sędzia Daniele Doveri podjął decyzję opartą na interpretacji, przynajmniej po części, do czego na chwilę nawiążę, ale zgodną z obecnymi przepisami. Czy nam się to podoba, czy nie? Owszem, Giovane wyszedłby sam na sam, tutaj nie mamy co do tego żadnych wątpliwości, ale dynamika akcji wykazywała dwa czynniki, które wykluczały, dyskwalifikowały decyzję o potencjalnej czerwonej kartce.

Słuchajcie, co to były za czynniki? Pierwsza to kierunek zagrania piłki przez dziowanę. Nie w linii prostej do bramki, a po skosie w kierunku linii bocznej. To według obecnie obowiązujących przepisów bardzo istotne. Druga sprawa, to jeżeli przyjrzycie się na tę inkwadraturę, inkwadraturę jak mawiają Włosi, czyli na ten obrazek, nawet stopklatkę... dostrzeżecie sucicia, który pędzi potencjalnie do tejże zagranej po skosie piłki. Czy by jej sięgnął, czy by do niej dobiegł jako pierwszy, to już jest inna kwestia i tutaj jest to pole interpretacji arbitra, ale te dwa czynniki sprawiają, że to nie było tak zwane doxo, że to nie było według definicji, że to nie była klarowna sytuacja do zdobycia bramki, a niebezpieczny atak.

W związku z tym była to prawidłowa decyzja arbitra, Bez względu na to, czy uważamy, że zgodnie z logiką tam powinna być czerwona kartka, czy też niekoniecznie. Na logikę możemy zawsze dyskutować. Na przepisy tutaj dyskusji. Nie ma arbiter z Rzymu, zresztą oceniony po tym meczu na szóstkę, więc prowadził zawody względnie, przynajmniej przyzwoicie, ale... Co do tej sytuacji Włosi nie mają wątpliwości, no chyba, że reprezentują obozy przeciwne Interowi i patrzą na sprawy bardziej na logikę niż na obecnie obowiązujące przepisy. Sędzia na szóstkę, a jak zespoły musimy przekartkować nieco bardziej niż do tej pory. Zespoły w taki sposób. Werona oceniona wyżej.

6,5 Inter na szóstkę. Werona chwalona bardziej we włoskiej prasie niż Inter po tym spotkaniu. Bohaterem meczu, zresztą w ogóle... w Lasie trzy siódemki, w Interze żadnej siódemki. Bohaterem meczu Dziowan z siódemką właśnie, a oprócz tego Bela Kociap oraz Belagi, przepraszam, Belgali, a najsłabszy Moskera z pięć i pół, z taką notą. W Interze z kolei, uwaga, sześć i pół dla Cialanoglu, taka sama nota dla Piotra Zielińskiego, ale Włosi postawili na asystę, a nie na gola i wybierają Hakana Cialanoglu bohaterem Nerad Zurich w tym spotkaniu. W każdym razie... To są jedyne dwie noty 6,5 i jedyne najwyższe noty w obozie Nerazzurich. Reszta to w najlepszym przypadku, zobaczcie, szóstki, sporo piątek, w tym najsłabsza piątka dla kogo?

Dla Luisa Enrique, do którego jeszcze za chwilę nawiążemy. Christian Kiewu zadowolony po tym spotkaniu powiedział, byliśmy wytrwali, mieliśmy szczęście, ten mecz mógł zakończyć się dla nas dużo gorzej. Świetnie, że wierzyliśmy do samego końca, szukaliśmy łutu szczęścia od losu i zostaliśmy przez niego wynagrodzeni. Ale żeby być fair, Amici, dopiero co w piątkowym przeglądzie po poprzedniej kolejce mówiliśmy o Napoli. Pamiętacie, jak Napoli przyjechało ze zwycięstwem 1-0 z Lecce? Mówiliśmy co? Zwycięstwa są jak pieniądze, nie śmierdzą. Pecunia non olet, ale też Wiktoria non olet. To dlaczego nie powiedzieć tak o zwycięstwie Interu w tym spotkaniu? Faktycznie szczęśliwe, ale zróbmy sobie taki rachunek sumienia, jeżeli by to dotyczyło naszego zespołu, w cudzysłowie oczywiście, jeśli kibicujecie jakiemuś konkretnemu, to prawdopodobnie mówilibyśmy, o, ale fart, ale liczą się trzy punkty i one śmierdzieć nie będą.

I tak mam wrażenie, że biorąc pod uwagę, Wszystkie te kwestie na chłodno, trzeba ocenić ten mecz Interu. Ciekawostka, Włosi nie zapomnieli o pięknej bramce Piotra Zielińskiego, a to dlatego, że ma ciekawą, powiedzielibyśmy, etymologię, pochodzenie. Dlaczego? Ponieważ, i to przyznał Christian Kiwu po meczu... Strzał Polaka z voleja to schemat studiowany i ćwiczony przez współpracownika Christiana Kiwu oraz analityka meczowego Angelo Palombo oraz Filippo Lorenzona. Oni bowiem zaproponowali Kiwu podczas jednego z treningów takie rozegranie rzutu rożnego. Kiwu nie był początkowo przekonany z uwagi na duże ryzyko kontrataku. ale ostatecznie zaufał swoim ludziom. No i po meczu sam przyznał zresztą, że miał co do tego wątpliwości, że był sceptykiem, ale Angelo i Filippo mieli rację.

Piotr Zieliński, cytowany w tej ramce, powiedział zagadnięty o to po meczu Palombo ma łeb na karku i uważnie analizuje różne ligi, ale to jakie ciasteczko posłał Michala... To się w głowie nie mieści. Po włosku to nie ciasteczko, tylko dosłownie ciokolatino, czyli taka czekoladka. No tak, czekoladka, nie ma chyba innego określenia. Cukiereczek, moglibyśmy powiedzieć, ale taki z bombonierki. Żeby nie było za słodko jednak, skoro tak sobie bombonierkujemy, to całą opowieść kończy artykuł o... Cóż, niewypałach, niewypałach transferowych, l'altra inter non va, a mowa konkretnie o Luisie Enrique oraz Diufu, Diufie, Diufie. Luis Enrique znowu flopem piszą Włosi, Diuf pozostaje tajemnicą. Brazylijczyk rozczarowuje, Francuz w odstawce, Inter myśli nad innymi, kolejnymi wzmocnieniami.

Pokazano wszystkie 10 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.