Mentionsy Mentionsy
8:10
8:10

Dzieje się! Tak zatapia Collegium Humanum. Sutryk straci stanowisko?

15.11.2024 ·55 min 22 s

Dzisiejszy odcinek podcastu "Dzieje się" zaczynamy od politycznego trzęsienia ziemi we Wrocławiu, po tym jak agenci CBA zatrzymali prezydenta tego miasta. Prokuratura Krajowa postawiła Jackowi Sutrykowi zarzut dotyczący wręczenia korzyści majątkowej byłemu rektorowi Collegium Humanum za uzyskanie dyplomu tej uczelni. W tej samej aferze zarzuty usłyszał również Karol Karski, były eurodeputowany i polityk Prawa i Sprawiedliwości. W podcaście "Dzieje się" również o prawyborach w Platformie Obywatelskiej i bezpośrednim starciu Rafała Trzaskowskiego z Radosławem Sikorskim oraz słabości Jarosława Kaczyńskiego, który traci kontrolę nad własną partią. Rozmawiamy także o walce Szymona Hołowni o polityczne przetrwanie i jego starcie w wyborach prezydenckich.

Nie przesądzam o tym. Zobaczymy, jaki będzie akt oskarżenia. O tym zdecyduje sąd. Mi chodzi o odpowiedzialność polityczną. Otóż już przed wyborami samorządowymi były bardzo duże wątpliwości co do Sutryka. Wiem, że Platforma Obywatelska, Koalicja Obywatelska wahała się w tej sprawie. Sutryk był mocno krytykowany, ponieważ najprawdopodobniej struktury dolnośląskie Platformy Obywatelskiej i Koalicji Obywatelskiej miały świadomość tego, jak ta polityka personalna Jacka Sutryka wygląda. Ale to powiedzmy, Dominiko, że to był taki... Trochę zorganizowany systemowy proceder. To znaczy samorządowcy zorganizowali to sobie tak wpływowi, że zatrudniali siebie wzajemnie w spółkach komunalnych. Jacek Sutryk był bodajże zatrudniony w Gliwicach i jeszcze w jakimś innym mieście, w jakiejś innej spółce komunalnej na podstawie tego dyplomu, który kupił od Collegium Humanum, ale inni samorządowcy byli zatrudniani na przykład we wrocławskich spółkach komunalnych, więc ręka rękę myje takie wzajemne świadczenia usług.

Chciałabym otrzymać zapewnienie, że żadna z tych osób, która ma ten dyplom MBA nie zasiada dzisiaj w spółce, w Radzie Nadzorczej Spółki Skarbu Państwa. Chciałabym mieć taką pewność. Wiem, że dwie polityczki w tej chwili są po prostu posłankami, w związku z tym pewnie w żadnej Radzie Nadzorczej nie są, ale chciałabym... Aleksandra Kajewska miała... Tak, ale chciałabym się upewnić co do pozostałych, bo naprawdę to jest jednak niewiarygodny skandal. Ja o konsekwencje polityczne chciałabym jeszcze zapytać. Mówiłaś o Platformie Obywatelskiej. To jest tak, że Platforma faktycznie się wahała. Ostatecznie sprawę rozsądził Donald Tusk. W marcu tego roku mówił tak, Jacek Sutryk. Ma nasze oficjalne poparcie, wydaje się, że bezwzględnie zasługuje on na szansę drugiej kadencji, ale to było tak, że decyzja Donalda Tuska wcale nie oznaczała aprobaty na przykład struktur Platformy na Dolnym Śląsku, ponieważ część działaczy widziała w roli kandydata na prezydenta Michała Jarosa.

No zwłaszcza sam Michał Jaros widział siebie w tej roli. Michał Jaros widzi się od wielu lat w tej roli. Ale pamiętam też taki wpis Bogdana Zoryjewskiego, kiedy on nie rozumiał tej decyzji dotyczącej poparcia dla Jacka Sutryka. A z drugiej strony inna konsekwencja polityczna. Widziałam dzisiaj raport tego, jak zareagowali internauci na informacje o zatrzymaniu Jacka Sutryka. Między innymi Instytutu Badań Internetu i Mediów Społecznościowych oraz pracowni Res Futura. I tam jest oburzenie części elektoratu Platformy Obywatelskiej i Koalicji Obywatelskiej, że oto zatrzymywani są nasi, natomiast wciąż odpowiedzialności nie ponieśli politycy Prawa i Sprawiedliwości za swoją działalność podczas ośmioletniej kadencji jednej, drugiej Prawa i Sprawiedliwości. Wojtek Szacki? Zacznijmy może od Jacka Sutryka.

On jest politykiem niezależnym. Z Platformą miał relacje skomplikowane. Ten związek był w różnych fazach intensywności. Już po wyborach znowu się pokazywał z Donaldem Tuskiem, tam było jakieś spotkanie. na którym brylował. I zależało mu na legitymacji partyjnej Platformy. Widać to było bardzo wyraźnie. Natomiast rzeczywiście wygląda na to, że on poza wszystkim innym jest bardzo marnym prezydentem miasta. Ja teraz rozmawiałem dłużej z jedną dziennikarką, miejską po prostu z Wrocławia, która opowiadała o tym, że działania Jacka Sutryka nie pomagają temu miastu w rozwoju. I jest to głównie...

że więcej aktywności jest w promowaniu Jacka Sutryka jako prezydenta niż w rzeczywistym działaniu ku chwale miasta. I to wyborcy we Wrocławiu dostrzegli, bo on przecież, gdy inni prezydenci miast wygrywali w pierwszej turze, już zapewniali sobie reelekcję, On dostał 34% głosów, mimo że nie było tam kandydata takiego de facto z Platformy. Do drugiej tury weszła też Izabela Bodnar, która okazała się kandydatką dość, by tak rzec, ekstrawagancką. Z Polski 2050. Z Polski 2050 posłanka. Już w drugiej turze ta przewaga Jacka Sutryka była bardzo wyraźna, ale to było ostrzeżenie, które mówiło, że już mieszkańcom Wrocławia niespecjalnie się ta prezydentura podoba.

Ale pamiętasz jak Jacek Sutryk to tłumaczył? Twierdził, że Wrocławianom nie podoba się styl jego rządów, a nie decyzje czy też działania, które podejmował. Jakoś to musiał sobie wytłumaczyć. Zarzucano mu aroganckie zachowanie. Teraz oczywiście to jest kłopot z jednej strony Donalda Tuska i Platformy, bo jednak Jacek Sutryk należy jakoś szeroko do tego obozu. Z drugiej strony też Rafała Trzaskowskiego, bo przecież Rafał Trzaskowski jest patronem tych samorządowców. On się budował na relacjach z nimi i Jacek Sutryk może nie miał poparcia takiego entuzjastycznego platformy, ale już sam Rafał Trzaskowski go wspierał. To ja jeszcze wprowadzę wątek Karola Karskiego, który usłyszał zarzuty korupcyjne związane z powoływaniem się na wpływy w MSZ-cie w celu uzyskania pozytywnych opinii na prowadzenie filii Collegium Humanum, między innymi w Pradze czy w Bratysławie.

No to o co chodzi? Więc rzeczywiście takie głosy tam się pojawiają. Narasta Chociaż Sutryk ma taki sam status jak Ryszard Czarnecki w tej sprawie akurat. Jasne, tylko oni to traktują jako uderzenie w samych siebie, a nie widzą rezultatów wszystkich tych śledztw, doniesień składanych, o których opisywaliśmy. I sprawa rozliczeń. Sprawa rozliczeń. I tutaj spotkałem się z taką rosnącą, wzrastającą teorią spiskową. że istnieje państwo bis, że Prawo i Sprawiedliwość zostawiło taki cień swój gdzieś po wszystkich ministerstwach i że ten cień, to państwo bis kiedyś naprawdę obali Platformę, obali Koalicję Obywatelską i ten rząd, że oni zaczynają wierzyć w taką teorię spiskową właśnie, widząc, że nie jest posprzątane wszędzie, w spółkach, resortach, zaczynają wierzyć, że to jest zorganizowane.

A nie uważasz, że to jest w jakiejś mierze uprawnione, zważywszy na doświadczenia historyczne i pozostawienie Mariusza Kamińskiego na stanowisku po przejęciu przez Platformę Władzy w 2007 roku? Wiemy, co działo się we wrocławskich strukturach Centralnego Biura Antykorupcyjnego, że tamto państwo bis Prawa i Sprawiedliwości 1.0 rzeczywiście pozostało i działało przeciwko tamtemu rządowi. Tak, kiedyś też rozmawiałem o tym z byłym szefem jednej ze służb specjalnych, który powiedział tak, ja nie wiem, czy to jest prawda, ale wiem, że kiedyś do inwigilacji potrzebne było olbrzymie maszyny, samochody, a dzisiaj wystarczą telefony, wystarczy jeden komputer postawiony gdzieś na uboczu, i wystarczy, że będziesz znał numery IP komputerów w resortach, a przecież to nie było trudne mieć taką wiedzę i możesz wtedy wiedzieć wszystko, co dzieje się po stronie rządowej.

To była ewidentna hucpa i to było po prostu... obliczone tylko i wyłącznie na wkładanie kija w szprychy i mówienie, a proszę, jaka polityczna prokuratura, myśmy tu napisali akt oskarżenia, a oni go nie wzięli, tak? Chociaż przez 8 lat nie byli w stanie tego aktu napisać, a tego już o tym nie wspominali. Więc oczywiście takie zjawisko jest, tak samo jak zresztą część służb specjalnych wiedziała o nagrywaniu polityków Platformy Obywatelskiej w czasie tej afery podsłuchowej Falenta, Sowa i Przyjaciele. I oczywiście monitorowała to i tak naprawdę donosiła PiSowi, że coś takiego się szykuje. Więc z tego punktu widzenia oczywiście takie podejrzenia mogą być uzasadnione. Ja bym się jednak upierała, że Jacek Sutryk nie jest tym przypadkiem, bo sprawę kolegium humanum śledzimy już od dawna.

Od dawna było wiadomo, że jakieś relacje bardzo bliskie ma z kolegium humanum. Ja uważam, że tutaj jest olbrzymi problem polityczny Platformy Obywatelskiej, dlatego że za chwileczkę ktoś zapyta, czy nie powinno się urządzić referendum w sprawie odwołania Jacka Sutryka. Bo jak wiemy, o tym muszą zdecydować obywatele Wrocławia. I bardzo dobrze. Jestem absolutnie przeciwna temu, żeby takie decyzje zapadały, bo prokuratura komuś postawiła zarzuty. Nie. Bardzo dobry jest ten przepis, że to jest referendum. Ale politycznie ten problem zaraz stanie. I głośno myślę w tej chwili, czy nie jest tak, że Platforma Obywatelska powinna Dosyć szybko sobie zadać to pytanie, jaką strategię w tej sprawie obiera. Czy jest inicjatorem takiego referendum, czy też postanawia, nie wiem, stać z boku.

Ale uważam, że takie zagrożenie polityczne w tym sensie istnieje. Radni Prawa i Sprawiedliwości oczywiście z Wrocławia apelują o to, żeby Sutryk podał się do dymisji. Anna Zalewska podała dalej taki wpis jednego z radnych Prawa i Sprawiedliwości. Z punktu widzenia Koalicji Obywatelskiej byłby to najlepszy wariant, żeby natychmiast przeprowadzić wybory nowego prezydenta. Natomiast Jacek Sutryk oczywiście poinformował, że wraca do pracy na rzecz Wrocławia. Rzeczywiście tutaj też sobie zgadzam się z tobą, że to jest wielka odpowiedzialność Platformy Obywatelskiej, ale odpowiedzialność Tuska, dlatego że to jakby Tusk zdecydował, że stawiamy na Sutryka, a nie stawiamy na Janosa, prawda? Jarosa, przepraszam. Więc zresztą Tusk mógł wiedzieć, co się dzieje, nawet z mediów, bo artykuł w Newsweeku, gdzie była nawet okładka, na okładce było zdjęcie, był przed wyborami, więc jakby ta informacja o tym, że właśnie jest tam urzędnik, który pracuje i który jest powiązany, jego żona jest powiązana z kolegiem Humanum, ta informacja była już w przestrzeni medialnej.

Prawybory, wybory, prekampania to teraz przed nami. No to zacznijmy może od Platformy Obywatelskiej, która wszystkich zaskoczyła w sobotę ogłaszając prawybory. Wniosek o przeprowadzenie prawyborów w Koalicji Obywatelskiej zgłosił Rafał Trzaskowski, ale ja wiem z bardzo dobrego źródła, że wcześniej odbyła się rozmowa z Donaldem Tuskiem, który po prostu zaproponował Rafałowi Trzaskowskiemu wyjście z taką inicjatywą i Rafał Trzaskowski chyba... Tuż przed tą sobotą. Słyszałam, że dyskutowano o tym przez trzy tygodnie, zanim Koalicja Obywatelska doszła do takiej decyzji, a właściwie kierownictwo Platformy Obywatelskiej. Wojtek Szacki. Co z tymi prawyborami? Nie ma wpisie, są w koalicji. Moim zdaniem prawybory są reakcją na aktywność Radusła Sikorskiego, z którym nie bardzo wiadomo było co zrobić.

I on tak biegł od jednej redakcji do drugiej i coraz jawniej występował jako kandydat na kandydata Platformy Obywatelskiej. I coś trzeba było z tym zrobić, a prawybory są jakąś formą już praktykowaną, przetrenowaną przez Platformę. Przy czym ja mam wrażenie, że jednak to jest dość teatralna zagrywka i że to nie są żadne realne prawybory, w których kandydaci mają mniej więcej równe szanse na starcie. Bo w sytuacji, gdy po pierwsze na wejściu dosypuje się do tej puli głosów również członków trzech partii zaprzyjaźnionych, sojuszniczych z Platformą, czyli to są prawybory w Koalicji Obywatelskiej, a wiadomo, że są to partie bardzo blisko zaprzyjaźnione z Rafałem Trzaskowskim,

No to automatycznie widać, że organizator praw wyborów Donald Tusk sprzyja jednemu z kandydatów. To mogę tylko uzupełnić. Marcin Kierwiński, sekretarz generalny Platformy Obywatelskiej mówił u mnie, że w Platformie Obywatelskiej jest obecnie około 25 tysięcy członków. Natomiast te trzy partie sojusznicze to jest Inicjatywa Polska Barbary Nowackiej, to są Zieloni, to jest Nowoczesna. Nowoczesna, Zieloni to jest po około tysiąc osób, czyli razem dwa tysiące, a Inicjatywa Polska jest jeszcze chyba szczupniejszą. Czyli mówimy nie więcej niż o dodatkowych 3 tysiącach osób, które zostały dołączone do tych 25 tysięcy. Gdy Donald Tusk wracał do polskiej polityki i były wybory na przewodniczącego, to tam paręnaście tysięcy osób w Platformie głosowało, więc z tą frekwencją to jeszcze zobaczymy.

jakieś głosy większe niż na Radzie Krajowej. Więc jakby tutaj Tusk powiedział, no to masz szansę, sprawdź się chłopie. Ale na tej Radzie Krajowej to byłaby fikcja. To o tym rozmawiałam z politykami Platformy Obywatelskiej. Oficjalnie byłoby, że zarząd, że Rada Krajowa, ale tak naprawdę decyzję podejmowałby Donald Tusk i komunikowałby temu gronu, co to jest za decyzja. Ale to tutaj w tym wypadku Tusk zdejmuje trochę odpowiedzialność z siebie, no bo rzeczywiście przez ten długi czas było wiadomo, że Trzaskowski, Trzaskowski, a tutaj nagle wyrósł jakiś inny kandydat i trzeba go troszeczkę też dać mu szansę, więc trochę zdejmuje z siebie odpowiedzialność, bo potem będzie mógł powiedzieć, no dokonaliście wyboru, to teraz pracujcie na tego swojego kandydata. Ja myślę, że prawybory generalnie z punktu widzenia interesów Koalicji Obywatelskiej, jakbyśmy sobie zestawili zalety i wady, no to jednak mają więcej zalet niż wad.

Z tego powodu, że każda aktywizacja członków partii, szczególnie przed wyborami, kiedy trzeba będzie na nich liczyć, na ich wolontariat i takie... użyję tego okropnego słowa, upodmiotowienie członków Platformy, że to oni będą decydować, ma jakieś tam psychologiczne znaczenie dla tych ludzi, że oni mają poczucie, że to oni kreują politykę swojej partii. I to oczywiście może wywołać taki efekt, bo naprawdę to jest bardzo ważne, ilu masz wolontariuszy, którzy będą chodzić i walczyć o twoje notowanie i poparcie w kampanii. w kampanii wyborczej. I ja też wiem o tym, że Trzaskowski nie był zadowolony z tego pomysłu Donalda Tuska, że tu nagle wierzył, że cały czas jest kandydatem, a tutaj nagle prawybory.

Niemniej może się okazać, że to dla niego będzie Też wsparcie w tym kontekście, że on będzie miał bardzo silny mandat swojej partii i pokaże też swoją siłę, dlatego że uważam, zakładam, że jednak Rafał Trzaskowski jest popularny w aparacie Platformy Obywatelskiej. Pracował na to... Naprawdę długo i to nie tylko chodzi mi o kampus, ale kampus ma też znaczenie, bo chcę Wam zwrócić uwagę, że kampus to jest także baza danych, którą ma Sławomir Nitras z tysiącami młodych ludzi, którzy aplikowali, bo zawsze tam jest więcej chętnych do uczestnictwa w kampusie niż organizatorzy są w stanie przyjąć.

Więc to jest baza danych ludzi, którzy interesują się polityką i chcieliby być aktywni. A z drugiej strony duża praca... Trzaskowskiego, jeśli chodzi o kontakty z samorządowcami. Naprawdę, jeśli chodzi o samorządy, Koalicja Obywatelska, Platforma Obywatelska jest bardzo silna, ma wielu tych samorządowców i oni w dużej mierze orientują się właśnie na Trzaskowskiego. Sikorski ma oczywiście zasługi rozmaite, szczególnie jeśli chodzi o politykę zagraniczną, ale jeśli chodzi o pracę tutaj w Polsce, w strukturach regionalnych, no to prawdę powiedziawszy, no nie zabłysnął Symptomatyczne jest to, że nawet w tej Bydgoszczy zarówno marszałek województwa, jak i prezydent Bydgoszczy opowiedzieli się po stronie Trzaskowskiego.

Dobrą zmianą będzie Mateusz Morawiecki. Ale powiedzmy to sobie jasno, jest tak, że o ile Platforma trochę straciła kontrolę nad tym procesem wyboru kandydata, bo Na sekundę wrócę do tego poprzedniego wątku. Donald Tusk zapowiadał, że będzie 7 grudnia. Jan Grabiec zapowiadał, że może w styczniu przedstawił kandydata. Tych praw wyborów nie było. Potem nagle się pojawiły. To było drobne zachwianie się i drobna utrata kontroli. Natomiast Jarosław Kaczyński, mam wrażenie, kompletnie nie panuje nad tym, co się dzieje. Bo oprócz tych trzech nazwisk, o których tutaj mówił Mariusz, no to mamy przecież co chwilę jakąś wrzutkę. Właśnie, a to Michał Rachoń, a to Daniel Obajtek. A to ludzie Morawieckiego wprost mówią. Posłanka Semeniuk mówiła po prostu, że jej kandydatem byłby Mateusz Morawiecki.

Tak, to prawda. I to rzeczywiście go zbudowało. Słuchajcie, jeszcze Sławomir Męcen, który na portalu X po tym, jak zgłosił się Szymon Hołownie, napisał tak. Ponieważ uważam się za jedynego niezależnego od popisu kandydata w wyborach prezydenckich, proponuję uważającemu się również za niezależnego panu Szymonowi Hołowni debatę. Hołownia odpowiedział, będzie kampania, będzie czas na debatę. Ale oczywiście to zajmie... Ale on ma tam szefa. Nie wiem, czy on tam nie ma szefa w tych republikanach. Tak. No tak, ale miał być niezależny od popisu. Chodzi mi o to... Nie pamiętam już nazwy. Wolność i dobrobyt? Wolność i dobrobyt z WIT. Piękna nazwa. Słuchajcie, ale to trzecie miejsce też będzie istotne. Kto zajmie to trzecie miejsce? I pytanie, kto jest tą trzecią drogą właśnie pomiędzy PiS-em a Platformą Obywatelską?

Ale dlaczego Platforma miałaby przekazać poparcie i przekazać pieniądze i włożone wkłady, jakie włożyła? Nie, to oczywiście absurdalne. Chodzi nam tylko o to, co by było, gdyby Małgorzata Kidawa-Błońska nie byłaby zastąpiona. Problemem Szymona Hołowni jest to, że przed drugą turą jest pierwsza tura i trzeba zająć co najmniej drugie miejsce. bo tak to byłbym pewnie prezydentem. I niech to będzie puenta tego odcinka podcastu Dzieje się, a my mamy jeszcze dla Państwa niespodziankę. Ta niespodzianka to jest nagranie i nagranie na żywo, jak to cokolwiek brzmi. Spotykamy się 22 listopada w Warszawie na Dzieje się na żywo właśnie. I na to nagranie tego odcinka mogą zapisać się wszyscy subskrybenci Tok FM Premium, a link do zapisu w opisie tego odcinka na YouTubie Radia Tok FM Państwo znajdą, więc gorąco oczywiście zachęcamy.

Pokazano wszystkie 21 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.